Wyświetlanie postów z 2019

King of Scars, Leigh Bardugo

Obraz
Zaczęło się od trylogii, ale wychodzi na to, że Bardugo pisze bardzo długą serię, której końca jeszcze nie widać. Chyba na szczęście pisze ją w kawałkach, Griszawersum to kilka mniejszych serii, na razie w układzie 3+2+2, ale zobaczymy, co będzie dalej. Właściwie bardzo mi odpowiada rozwijanie uniwersum w ten sposób — z naprawdę długimi, tasiemcowatymi cyklami mam problem, a tutaj już dwie-trzy książki stanowią zamkniętą (w miarę) całość. Równocześnie, jeśli chcemy, dostajemy możliwość wielokrotnego wracania do świata i bohaterów, których lubimy.

Oczywiście to działa tylko wtedy, gdy autorka ma pomysły na kolejne części i nie ciągnie tego na siłę.

A piszę to, bo jeszcze w jednej trzeciej King of Scars naprawdę byłam przekonana, że tego pomysłu nie ma. Akcja rozkręca się raczej mozolnie i początek był taki... umiarkowanie angażujący. Uff, całe szczęście, że potem wszystko ruszyło.

Czytaj więcej

Na skróty. Luty 2019

Obraz
W lutym z lekturami klasycznie - prawie sama fantastyka, jakiś tam reportaż. Ach, no i jeden bardzo słaby romans. Ale... trochę też sobie w tym miesiącu podróżowałam i widziałam w Amsterdamie, w Rijksmusem, bibliotekę jak z bajki... ;)
Moc srebra, Naomi Novik Novik znowu napisała bardzo przyjemną, mądrą i klimatyczną powieść fantasy. Zupełnie nie wynika to z opisu na okładce, a Moc srebra to wielowątkowa powieść z kilkoma różnymi perspektywami. Mamy więc trzy główne linie fabularne, które są jednak ze sobą ściśle połączone. Jest Mirjem, która postanawia przejąć pracę ojca i zostać lichwiarką, dobrą lichwiarką (ojcu nie bardzo szło...). Swoim talentem do zdobywania złota zwraca na siebie uwagę władcy złowrogich Starzyków. Jest Wanda, która zaczyna pracować u Mirjem, w swoim domu mierzy się z przemocą ze strony ojca. Jest córka bojara, Irina. Wydawało się, że ze względu na brak urody nie uda się znaleźć dla niej dobrej partii, ale nagle wszystko się zmienia. Wokół tych trzech bohaterek …
Czytaj więcej

MISJA RETELLING. Mała Syrenka opowiedziana na nowo

Obraz
Podobno Andersen nie miał szczęścia w miłości. Podobno kochał, ale raczej bez wzajemności, generalnie przeżył życie samotnie. Podobno był biseksualny, wiele z jego listów miłosnych (nie wszystkie zostały wysłane) jest skierowana do mężczyzn. Podobno w Małej syrence można znaleźć odbicia tych jego nieszczęśliwych miłości. W tym kontekście baśń zdaje się mieć niemal terapeutyczny wydźwięk - na końcu bohaterka znajduje swego rodzaju pocieszenie - zyskuje nieśmiertelną duszę, której pragnęła. Dzieje się to niestety na innych warunkach niż tego chciała. Być może jednak to taki sygnał - nie wszystko jest stracone, nawet jeśli ktoś, na kim ci zależy, nie odwzajemni twojego uczucia.

Czytaj więcej

Na skróty. Styczeń 2019

Obraz
Ja już prawie po sesji (heh, jeszcze pół roku i będzie też po studiach, czy istnieje życie po studiach?), więc już luz, tylko pracuję. Ale zaraz wolne i wyjazd, uff, potrzebuję odpoczynku i czasu na czytanie.

Czytaj więcej

Na skróty. Grudzień 2018

Obraz
Niedziela wieczorem, płaczę nad kończącym się weekendem. Tyle do roboty. Grudzień to był piękny miesiąc ze Świętami i wolnym. Styczeń to miesiąc z sesją. Ugh.

Czytaj więcej