Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2015

Dom tęsknot, Piotr Adamczyk

Obraz
Nasza kamienica była poniemiecka - we Wrocławiu prawie wszystko było poniemieckie: mosty, parki, kostka brukowa, najpiękniejsze wille, nawet moja matka była poniemiecka. Jeszcze pół wieku po wojnie, płacąc w sklepie, odliczała szeptem po niemiecku: sechs Mark zwanzig, zwei Mark sechzig, zawsze w markach, nigdy nie przeszła na złotówki, nie mówiąc już o euro, w którego istnienie nie wierzyła, podobnie jak w obłęd Hitlera, cholesterol i Internet*.

Na skróty. Styczeń 2015

Obraz
Powiedzmy sobie szcerze. Z recenzowaniem trochę nie wyrabiam. Blog piszę tak trochę z doskoku - zdecydowanie częściej mnie tu nie ma, niż jestem. O większości książek zamierzam coś napisać, ale czas ucieka, ja nie piszę, potem czytam następne i chcę już o tych następnych napisać, ale znowu jakoś nie nadążam. Chyba jestem złym bloggerem... ;) No i nagle okazuje się, że miałam napisać o tylu książkach... i nie napisałam o żadnej. Także oto jest... post, w którym kajam się, nadrabiam blogowe zaległości i po łebkach robię to, co zrobić miałam, ale ech, nie wyszło. Sześć moich styczniowych książek. Na skróty.