Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2013

Wśród obcych, Jo Walton

Obraz
Kiedyś przeczytałam gdzieś, że w Islandii 80% ludzi wierzy w elfy. Nie wiem, czy to prawda, czy nieprawda (w każdym razie tutaj też tak piszą), ale dość mocno mnie to wtedy uderzyło i pomyślałam, że Islandia musi być fajnym krajem. Niestety nie mam danych o wierze w elfy/wróżki na terenie Walii, ale na podstawie powieści Jo Walton mogę wnioskować, że to także jest magiczne miejsce.

Kamyki w brzuchu, Jon Bauer

Obraz
Zawsze jest jakiś powód, z jakiego trafia do nas kolejne przybrane dziecko. Czasami bierzemy na przechowanie dziecko, którego mama albo tata siedzą w więzieniu. Czasami któreś z rodziców jest chore albo oboje kłócą się przed sądem. Jedni rodzice są po prostu lepsi niż inni. Moja Mama mówi o sobie, że jest szczególnie dobra i właśnie dlatego bierze na wychowanie dzieci, których matki i ojcowie nie są tak dobrzy albo walczą ze sobą, chociaż głęboko w środku są dobrymi ludźmi[1].

No właśnie - pozornie w tej rodzinie wszystko jest w porządku. Zdrowemu, inteligentnemu ośmiolatkowi niczego nie brakuje, rodzice go kochają. A matka ma w sobie tyle macierzyńskiej miłości, że chce nią obdarzyć jeszcze cudze dzieci. W domu pojawiają się więc kolejni chłopcy, którym matka chce stworzyć jak najlepsze warunki. Ale tylko z zewnątrz wygląda to wszystko pięknie, jeśli zajrzymy pod powierzchnię, znajdziemy żal, zazdrość i ból. Bo przecież piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami.