Posty

Wyświetlanie postów z 2011

"Balladyny i romanse" Ignacy Karpowicz

Obraz
Olaboga!

„Balladyny i romanse” są trochę jak jazda bez trzymanki przez szaloną wyobraźnię autora. Absurdalne, pełne przekory i sprzeczności wzbudzają ambiwalentne odczucia, opinie w Internecie bywają zupełnie skrajne. Może dlatego, że Karpowicz niebezpiecznie balansuje pomiędzy kiczem a ambitną literaturą, miesza schematy i bawi się konwencją, z zupełnym lekceważeniem traktuje literackie tradycje i jawnie drwi sobie ze wszystkiego.
Arcydzieło czy bełkot?

Czytaj więcej

"Biała jak mleko, czerwona jak krew" Alessandro D'Avenia

Obraz
Słowo kochać jest czasownikiem, nie rzeczownikiem; nie odnosi się do konkretnej, raz na zawsze określonej rzeczy, ale ulega zmianom, rozwija się lub kurczy, podnosi lub zapada, wynurza na powierzchnię lub kryje pod nią jak podziemne rzeki, które jednak nigdy nie przerywają swojego biegu do morza. Miejscami pozostawiają ziemię suchą, ale choć niewidoczne, płyną niestrudzenie pod ziemią, by co jakiś czas wypływać na powierzchnię, użyźniając ziemię. [1]

„Biała jak mleko, czerwona jak krew” to jedna z tych książek, które można powoli wertować z ołówkiem w dłoni i bez przerwy zaznaczać co ciekawsze cytaty. A potem wyciągnąć z półki przy okazji wpisywania się do jakiegoś pamiętnika lub tworzenia dedykacji w książce.

Czytaj więcej

"Naga cytra" Shan Sa

Obraz
U Shan Sy baśniowość przeplata się z nieraz brutalnym realizmem. Takie też są jej Chiny –wstrząsane okrutnymi wojnami i nagłymi przewrotami, ale zarazem piękne i wypełnione swoistą harmonią. Dokładnie tak jak gra na cytrze.

W powieści przeplatają się historie, umiejscowione w różnym czasie. W pierwszej, na początku V wieku, piękna dziewczyna z arystokratycznego rodu zostaje uprowadzona przez biednego i niewiele znaczącego wojownika. Nagle musi się szybko odnaleźć w nowej rzeczywistości – zostaje żoną obcego mężczyzny, traci kontakt z rodziną i wkrótce, wśród wojennej zawieruchy, rodzi dziecko. Cytra jest najcenniejszą rzeczą, jaką posiada a jej dźwięk przynosi kobiecie ukojenie. Pod koniec VI wieku młody lutnik Shen Feng dowiaduje się, że jego praca przestała przynosić dochody – skończyło się zapotrzebowanie na cytry. Ulega więc namowom przyjaciela i pomaga mu w obrabowaniu grobowca mieszczącego się w buddyjskim klasztorze.

Czytaj więcej

"1Q84" (tom trzeci) - Haruki Murakami

Obraz
„1Q84” to książka dziwna. I, wierzcie mi, zanurzenie się w tej dziwności, to wielka, wielka przyjemność. Murakami okazuje się mistrzem w kreowaniu równoległych rzeczywistości, w których na każdym kroku czyhają cuda i dziwy. A ja zatraciłam się w tym świecie, trafiłam razem z Tengo i Aomame do roku 1Q84, do Miasta Kotów. I tylko czekałam aż na moim niebie pojawią się dwa księżyce.

Czytaj więcej

Targi Książki w Krakowie 2011

Obraz
Przez dwa miesiące nie było żadnego postu! Mój blog powoli umiera już od wakacji, ale takiej przerwy nie zrobiłam sobie jeszcze nigdy. Chcę go reanimować, przywrócić do życia. Nie wiem, jak mi wyjdzie. Ale wiem, że szkoda byłoby zaprzestać czegoś tak fajnego jak blogowanie o książkach. Czas znajdę, książki do recenzowania też, może trudniej będzie z weną. ;) Ale jeśli już znowu zacznę, to pewnie się rozkręcę. Niedługo na pewno będzie recenzja trzeciego tomu "1Q84". A dzisiaj, na dobry początek, relacja z Targów Książki w Krakowie.
Czytaj więcej

"Wbrew naturze"

Obraz
Są tematy, których wolimy unikać. Które odkładamy na później, póki jesteśmy młodzi i mniej lub bardziej piękni. Są pewnie tacy, którzy starością się brzydzą. Są tacy, którzy myślą, że nigdy się nie zestarzeją jak bohaterka opowiadania Natalii Bobrowskiej. Póki się da, odwlekamy myślenie o starości. O starości, która jest przecież niechybną zapowiedzią śmierci, stanem często oznaczającym nie tylko zmarszczki, choroby, zmęczenie, bóle w kręgosłupie, ale też niewidzialność, samotność, zapomnienie.

Czytaj więcej

"Nie ma o czym mówić" Marta Szarejko

Obraz
Nie ma o czym mówić? Marta Szarejko udowadnia, że jednak jest. Jej debiut to książka o ludziach z tak zwanego marginesu społecznego – bezdomnych lub chorych psychicznie. Dla wielu z nas są szarzy, niewidoczni. Mijamy ich obojętnie na ulicy, na dworcu, na przystanku. Bardzo często odwracamy wzrok. Czemu? Czy zapominamy, że to zwykli ludzie, tacy jak my? Przecież to, że ich życie tak się potoczyło, nie znaczy, że nie czują wstydu, miłości, strachu. Wolimy unikać tego problemu, zapominać o ich brudzie, ubóstwie, poniżeniu. Marta Szarejko stara się nam o tym przypomnieć, zmusza do spojrzenia na bezdomnego, do wysłuchania chorego psychicznie.

Czytaj więcej

Stosik z taniej książki

Obraz
Od góry (kupione w taniej książce):
"Zaułek łgarza" - Robert McLiam Wilson
"Córka nastawiacza kości" - Amy Tan
"O krok" - Henning Mankell
"Psy z Rygi" - Henning Mankell
"Przepiórki w płatkach róży" - Laura Esquivel
"Póki rekin śpi" - Milena Agus
"Pies i klecha. Tancerz" - Łukasz Orbitowski, Jarosław Urbaniak
"Pieśń łuków. Azincourt" - Bernard Cornwell

A na samym dole "Raki pustelniki" Anne B. Ragde od wydawnictwa Smak Słowa. Hmm... Nie zamawiałam tej książki, więc wczorajsza paczka była dla mnie zupełną niespodzianką. I teraz nie wiem czy cieszyć się z niej, czy nie.

Bo, jak pewnie widać, mam zastój blogowy. Czytelniczy zresztą też, ale w znacznie mniejszym stopniu. A poza tym to chyba były (jeszcze są, jeszcze są!) najgorsze wakacje w moim życiu, ale i tak nie chcę żeby się kończyły. Ma ktoś urządzenie, które pozwoli mi cofnąć czas do czerwca? Wszystko oddam za coś takiego. No, może poza moimi…
Czytaj więcej

"W poszukiwaniu króla. Powieść o Inklingach" David C. Downing

Obraz
Interesuje mnie prawie wszystko, co jest związane z legendami arturiańskimi. Lewisa oraz Tolkiena cenię i podziwiam. Nic więc dziwnego, że „W poszukiwaniu króla” mnie nieco zaintrygowało. Natomiast książki przygodowe czy sensacyjne to raczej nie mój gatunek... Ale nawet taka powieść mogła mnie bez problemu kupić, skoro zawiera w sobie to, co mnie naprawdę interesuje. Tylko że mnie nie kupiła.

Czytaj więcej

"Podmorska wyspa" Isabel Allende

Obraz
Nie pierwszy raz przekonuję się, że Allende ma niezwykły dar opowiadania, przekazywania w interesujący i piękny sposób barwnych historii. Znowu dałam się ponieść z prądem jej opowieści, znowu pozwoliłam, by słowa niosły mnie coraz dalej, aż do końca książki.

„Podmorska wyspa” to niezwykła historia, której akcja toczy się w egzotycznym klimacie Saint-Domingue, a potem w Nowym Orleanie. Dziewięcioletnia mulatka, Zarite, częściej zwana Tete, zostaje kupiona przez pana Valmoraina, bogatego plantatora trzciny cukrowej. Dziewczynka ma być służącą jego nowo poślubionej żony. Wciąż jednak pragnie wolności, a życie jej jest nadzwyczaj trudne– nie tylko ciężko pracuje, ale jest też regularnie gwałcona przez swojego pana.

Czytaj więcej

"Dziewczyna, która pływała z delfinami" Sabina Berman

Obraz
Nie tak dawno oglądałam dobry film, który tematyką bardzo przypominał właśnie „Dziewczynę, która pływała z delfinami”. Jego tytuł to „Temple Grandin”, a główną bohaterkę, chorą na autyzm dziewczynę zagrała (świetnie!) Claire Danes. W pewnym momencie poważnie zastanawiałam się, czy to na pewno jest przypadek, że ten film i ta książka są do siebie tak podobne. Ale chyba jednak tak, chociaż Temple i Karen faktycznie wiele łączy – obie są autystyczne, ale obie też wykazują nieprzeciętne zdolności w niektórych dziedzinach i poświęcają się zwierzętom. Temple bydłu, a Karen tuńczykom (nie, wcale nie delfinom!).

Czytaj więcej

One Lovely Blog Award

Obraz
Ostatnio mało mnie w blogosferze. Czasu mam pełno (wakacje, oby trwały wiecznie!), ale sił mi jakoś brak. Wiele innych rzeczy mnie absorbuje i jakoś "wybiłam się z rytmu" pisania recenzji. Ale w sierpniu muszę, po prostu muszę ruszyć pełną parą!

Zostałam nominowana do nagrody przez Dominikę Annę, Karolinę i wendigo. Dziękuję.

Czytaj więcej

"Naga" Izabela Szolc

Obraz
W tym zbiorze opowiadań kobieta zostaje obnażona, obdarta z pozorów i złudzeń. Tak, niekiedy obdarta też z ubrania, ale przede wszystkim chodzi tu jednak o nagość duchową. Izabela Szolc stawiła sobie za zadanie dotarcie do ciemnej strony kobiecej psychiki, odkrycie wszelkich bolączek, lęków, obsesji. Autorka pokazując je, zdaje się mówić: oto kobieta.

Czytaj więcej

"Kto zabił Inmaculadę de Silva?" Marina Mayoral

Obraz
Taki tytuł powinien jednoznacznie wskazywać na kryminał. Ale tym razem czytelnik zostaje wprowadzony w błąd. „Kto zabił Inmaculadę de Silva?” może i pewne cechy kryminału ma, ale to bardziej opowieść o dorastaniu, wariacja na temat literatury i, pokuszę się o to stwierdzenie, podwójny romans z hiszpańską historią w tle. A to wszystko na jedynie stu sześćdziesięciu stronach.

Czytaj więcej

"Zatrute ciasteczko" Alan Bradley

Obraz
Panie i panowie, poznajcie dziewczynkę pod każdym względem niezwykłą. Mimo że liczy sobie dopiero jedenaście lat, inteligencją i rozumem dorównuje najbystrzejszym dorosłym. Jej największą pasją jest chemia, którą ma w małym paluszku. W swoich błyskotliwych wypowiedziach często nawiązuje do światowej literatury i różnych dziedzin nauki. I prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa z takim powodzeniem, że spokojnie można ją nazwać Sherlockiem Holmesem w spódnicy lub kolejnym wcieleniem panny Marple. Oto i ona, Flawia de Luce!

Czytaj więcej

"Zawierucha" Simonetta Agnello Hornby

Obraz
„Zawierucha” to taka książka, która wywołuje bardzo silne emocje. W moim przypadku to była złość. Złościłam się na ludzi, którzy wtrącają się tam gdzie nie trzeba, nie potrafią przyznać się do błędu, przeinaczają fakty, wszystko widzą po swojemu, a ich punkt widzenia jest tym jedynym słusznym. To właśnie oni (a może powinnam napisać „one”) wywołują tytułową zawieruchę. Przez takich ludzi, choć pewnie także przez nieudany system opieki społecznej, pewna rodzina zostaje poddana bardzo ciężkiej próbie.

Czytaj więcej

"Ruchomy zamek Hauru" Diana Wynne Jones

Obraz
Nieważne ile masz lat – osiem, szesnaście, czterdzieści czy siedemdziesiąt. Tak urocza baśń może zaczarować czytelnika w każdym wieku. Najpierw zakochałam się w pięknej animacji Miyazakiego, a teraz w tej czarującej książce. Film od powieści różni się naprawdę znacznie, ale i pierwowzór, i adaptacja są naprawdę świetne.

Sophie mieszka w małym miasteczku o nazwie Market Chipping w Ingorii. Wyrabia kapelusze (z którymi lubi sobie porozmawiać) sprzedawane w rodzinnym sklepie. Ma pecha, bo jest najstarszą z sióstr, więc wiadomo, że w jej przypadku nawet nie warto wyruszać na poszukiwanie szczęścia – i tak się nie uda. Nie pytajcie mnie, dlaczego w Ingarii panuje takie przekonanie – w każdym razie mnie, też najstarszej, nie napawa to zbytnim optymizmem. A raczej nie napawałoby, gdyby nie to, że Sophie, oczywiście, będzie musiała wyruszyć na poszukiwanie szczęścia i oczywiście je znajdzie (co daje mi pewną nadzieję). Bo oto niespodziewanie zjawia się Wiedźma z Pustkowia, która z niezrozumi…
Czytaj więcej

"Neuromancer" William Gibson

Obraz
Wydany w 1984 roku „Neuromancer” zapoczątkował cyberpunk – jeden z najważniejszych podgatunków science fiction. Cyberpunk szybko zagrzał miejsce w literaturze, filmie („Matrix”!), a także muzyce i grach komputerowych. To właśnie William Gibson stworzył pojęcie „cyberprzestrzeni” w czasach, gdy technologia komputerowa jeszcze raczkowała, a o Internecie nikt nawet nie śnił. To pod pewnymi względami powieść kultowa – ktoś, kto choć trochę interesuje się SF, powinien przeczytać, by zobaczyć, jak rodził się nowy gatunek. A czy się spodoba?

Czytaj więcej

"Kyś" Tatiana Tołstoj

Obraz
To jest dopiero książka!

Nastąpił Wybuch. Nie wiemy dokładnie, na czym polegał, co było jego przyczyną. Nieważne. Wiemy za to, jak wygląda rzeczywistość jakieś dwieście lat po katastrofie. Ludzkość bardzo znacznie cofnęła się w rozwoju. Na miejscu Moskwy znajduje się duża, prymitywna osada. Ludzie mają różnorakie effekty – jednemu przypadły ogromne pazury u nóg, inny ma trochę za dużo palców u rąk, ktoś jest cały pokryty kogucimi grzebieniami, inszy z kolei posiada ogon. Wśród nich żyją Dawni – ludzie, którzy urodzili się jeszcze przed Wybuchem. Ich effektem jest to, że się nie starzeją.

Czytaj więcej

"Opowieści z Ziemiomorza" Ursula K. Le Guin

Obraz
Gdy czytam Ursulę K. Le Guin, mam wrażenie, jakby ktoś opowiadał mi piękną, niezwykłą historię. Le Guin to nadzwyczaj zdolna gawędziarka – jej opowieści wciągają, dosłownie. Jej książki mają w sobie coś takiego, że czuję jakbym całkowicie weszła do ich świata, zanurzyła się w nim. Potrafię niemal zupełnie zapomnieć o mojej rzeczywistości. Ale potem książka-opowieść się kończy i trzeba wrócić na ziemię. Szkoda.

Czytaj więcej

"Dziewczynki ze Świata Maskotek" Anja Snellman

Obraz
„Dziewczynki ze Świata Maskotek” to książka-ostrzeżenie. Dziewczyno, uważaj w co się pakujesz, bo potem nie będzie odwrotu! Matko, sprawdzaj, co robi twoja córka!

To przerażające. Zastanawiam się, gdzie jest ten świat? Świat, w którym nastolatki (także z „dobrego” domu) handlują swoim ciałem? Ta książka uświadamia, że blisko, że być może taki seksbiznes rozwija się tuż pod moim nosem. Może na moich oczach, a ja patrzę, ale nie widzę. Tak było ze Światem Maskotek – na oko zupełnie zwyczajny sklep zoologiczny. A tak naprawdę miejsce, gdzie młode dziewczyny oferowały swoje usługi dojrzałym mężczyznom. Dziewczęta przychodziły do pracy przy zwierzętach, a potem pracowały już na zapleczu, za większe pieniądze.

Czytaj więcej

Stosik, czyli życie jest piękne. :)

Obraz
Wiosna przyszła już chyba na dobre, słońce świeci, a ja zebrałam ostatnio całkiem sporo książek. Tak więc wesoło mi. ;)

Od góry:
"Mariola, moje krople..." Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk wygrałam u Engi.
"Opowieści z Ziemiomorza" Le Guin i "Neuromancer" Williama Gibsona dostałam do recenzji.
"Hańba" Coetzee i "Życie Pi" Martela to efekt wymiany.

A pozostałe książki zamówiłam przez Internet lub dostałam na urodziny:
"Chłopiec z latawcem" - Khaled Hosseini
"Dożywocie" - Marta Kisiel
"Trzech panów w łódce nie licząc psa" - Jerome K. Jerome
"Miasto cudów" - Eduardo Mendoza
"Zatrute ciasteczko" - Alan Bradley
"Zimowy monarcha" - Bernard Cornwell
"Kwietniowa czarownica" - Majgull Axelsson
"Jak zmieniałam zdanie" - Zadie Smith
"Balladyny i romanse" - Ignacy Karpowicz
Czytaj więcej

"Smak dżemu i masła orzechowego" Lauren Liebenberg

Obraz
Ośmioletnia Nyree i siedmioletnia Cia O’Callohan dorastają na farmie w Rodezji. Są lata siedemdziesiąte XX w. Sytuacja polityczna i ekonomiczna Rodezji jest niespokojna, trwa wojna domowa. Ojciec dziewczynek walczy z Terrami i tylko raz na jakiś czas wraca do domu. Te problemy zdają się jednak nie dotykać Nyree i Cii. Siostry żyją sobie szczęśliwie i radośnie, a ich czas upływa na zabawach i psotach. Chodzą do pobliskiej szkoły. Jedzą kanapki z dżemem i masłem orzechowym. Wysłuchują cynicznych, błyskotliwych i nieraz zabawnych uwag Oupa (czyli dziadka), który przesiaduje na werandzie. Siostry łączy niezwykła więź, czują się nierozłączne, są niemal jednym. Sielanka. Dziecięcy świat Nyree i Cii zdaje się sam w sobie doskonały.

Czytaj więcej

"1Q84" (tom pierwszy i drugi) - Haruki Murakami

Obraz
Bo wiesz, ja wśród powieści najbardziej cenię te, których nie mogę do końca zrozumieć. To, co potrafię zrozumieć, ani trochę mnie nie interesuje. To oczywiste, nie? [1]

Murakami najwyraźniej twierdzi tak samo jak Komatsu, bohater powieści, który wypowiada powyższe zdanie. „1Q84” jest pełne niejasności, roi się w nim od tajemnic i niezrozumiałych zdarzeń. Japoński autor jest prawdziwym czarodziejem – rzuca na czytelnika zaklęcia, które całkowicie wciągają go do powieściowego świata. Świata, w którym na niebie widnieją dwa księżyce.

Czytaj więcej

"Złodziejka" Sarah Waters

Obraz
Czyż czasy wiktoriańskie nie są wdzięcznym tematem? Nawet jeśli współczesny pisarz nie może się mierzyć z Dickensem, to przecież nie stawia go to na przegranej pozycji. Wszakże może obnażyć to, o czym wtedy zazwyczaj się nie pisało, a pod płaszczykiem powieści wzorowanej na dziewiętnastowieczną ukryć całkiem współczesną myśl.

Czytaj więcej

"Jutrzejsza miłość" Shirley Abbott

Obraz
„Jutrzejsza miłość” to kolejna powieść, która opisuje zwykłych ludzi i stara się odpowiedzieć na pytanie jak żyć. Zapowiada się dobrze. A potem pozostaje tylko żałować, że autorce nie udało się wybić ponad przeciętność.

Czytaj więcej

"Złoty rydwan" Salwa Bakr

Obraz
Wszędzie na świecie ludzie marzą o lepszym życiu. Może czasem tylko marzenia i nadzieja pozwalają przetrwać. Gdy sytuacja jest już beznadziejna, często stają się one coraz bardziej oderwane od rzeczywistości.

Czytaj więcej

"Bornholm, Bornholm" Hubert Klimko-Dobrzaniecki

Obraz
„Bornholm, Bornholm” sprawia wrażenie powieści surowej, wręcz chłodnej. Równocześnie jednak niesie ze sobą ogromny ładunek emocjonalny. Może właśnie dzięki tej surowości autorowi udaje się obnażyć problem, opowiedzieć historię z dogłębną szczerością, bez żadnego upiększania. Może dlatego ta książka tak siedzi w głowie - pozostawia po sobie trwały ślad i pewien niepokój.

Czytaj więcej

"Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek" - Mary Ann Shaffer i Annie Barrows

Obraz
Chyba się zakochałam. Bardzo możliwe, że to uczucie niestałe – chwilowe, choć mocne zadurzenie. Ale nie ulega wątpliwości, że krótko po lekturze, tej książki jestem nią całkowicie oczarowana. I w tej chwili nawet nie przeszkadza mi, że to powiastka słodka jak lukier, tak radosna i piękna, że pewnie oderwana od rzeczywistości, a bohaterowie zostali wyidealizowani. Podobno kocha się nie za co, a mimo co.

Czytaj więcej

Dwa stosiki

Obraz
Książki, które uzbierałam ostatnio. Niektóre już zresztą przeczytałam:

"Stowarzyszenie miłośników literatury i placka z kartoflanych obierek" kupiłam w księgarni Świata Książki za 10 zł.
"Smak dżemu i masła orzechowego" oraz "Złoty rydwan" do recenzji od wydawnictwa Smak Słowa.
"Jutrzejsza miłość" i "1Q84" od wydawnictwa MUZA. Swoją drogą dostałam drugi tom "1Q84" do recenzji, a nie mam i nie czytałam pierwszego. ;) Muszę szybko skombinować.
"Bornholm, Bornholm" od wydawnictwa Znak.
"Kobieta z wydm" od portalu Lubimy czytać.
"Aztekowie" i ten wielki "Sherlock Holmes" z taniej książki.


A tutaj stosik z książkami z biblioteki:

Chyba wszystko widać. Zdziwiłam się, że w mojej małej wiejskiej bibliotece (w której dawno nie byłam, bo stwierdziłam, że nie warto) jest teraz nawet sporo nowości. Może zacznę tam częściej bywać?

Buuu! A ferie mi się kończą!
Czytaj więcej

"Kobieta z wydm" Kōbō Abe

Obraz
Piasek, piasek, pełno piasku. Wedrze się wszędzie. Może zniszczyć, może zakopać, może pogrzebać. I może uwięzić. To wizja jak z koszmaru: codzienna walka z niepokonanym żywiołem bez możliwości ucieczki. Japoński pisarz potrafi zawładnąć zmysłami. Piasek podczas lektury stał się dla mnie czymś namacalnym, realnym. I niebezpiecznym.

Czytaj więcej

"Ulica marzycieli" Robert McLiam Wilson

Obraz
Zdarza się tak, że miejsce akcji w książce przestaje być tylko tłem, a zaczyna pełnić rolę niemal równorzędną z głównymi bohaterami. Tak jest i w „Ulicy marzycieli” – duszą tej powieści jest Belfast. Tutaj, w niebezpiecznej stolicy Irlandii Północnej, bohaterowie przeżywają swoje barwne, głównie miłosne, perypetie.

Czytaj więcej

"Wizja lokalna" Stanisław Lem

Obraz
Wiecie, czym są sepulki? Cóż, ja też nie. I pewnie nikt się już nie dowie (chyba, że chodzi o skamieliny mezozoicznych owadów nazwane tak na cześć Lema). Te tajemnicze obiekty pojawiły się w „Dziennikach gwiazdowych” i są wspominane także w „Wizji lokalnej”. A ja po raz kolejny czytam Lema i znów jestem pełna podziwu. Pal sześć te sepulki. Bo choć kwestia ich przeznaczenia może być bardzo intrygująca, to jednak „Wizja lokalna” daje nam okazję do o wiele głębszych rozważań.

Czytaj więcej

"Śmierć i trochę miłości" Aleksandra Marinina

Obraz
Kiedy ja ostatnio przeczytałam jakiś kryminał? Hmm... nie wiem, ale na pewno dawno. Trafiały się książki, które można by podpiąć pod ten gatunek, ale trzeba przyznać, że od co najmniej półtora roku do kryminałów mnie w ogóle nie ciągnęło. A to dlaczego? Wcześniej przecież trochę czytałam. I co? Znudziły mi się? Stwierdziłam, że to jednak nie mój typ literatury? A może uznałam, że szkoda czasu? Szczerze mówiąc, sama nie wiem. Ale wreszcie się przełamałam i kryminał przeczytałam – dość typowy, ale na pewno bardzo dobry. I dochodzę do wniosku, że muszę się jednak przeprosić z tym gatunkiem.

Czytaj więcej

"Cztery życia wierzby" Shan Sa

Obraz
Cztery oblicza Chin: cztery różne rzeczywistości, cztery różne okresy w historii. W tej niewielkiej książce wiele je łączy: naznaczeni smutkiem i samotnością bohaterowie, którzy poszukują się nawzajem po omacku, śmierć i reinkarnacja, piękno słów, którymi opowiada autorka. I jeden ważny symbol – wierzba.

Czytaj więcej

Wyzwania, wyzwania...

Ostatnio pojawiło się tyle wyzwań literackich, że biedny bloger może się poczuć zagubiony. Które wybrać, żeby nie przesadzić i móc wszystkim podołać? Zgłosiłam się do trzech. Odpuściłam sobie "Od zmierzchu do świtu" i "Papierowy zwierzyniec" (bo ani na półce, ani na liście nie mam zbyt wielu pasujących książek), a także jeszcze bardziej kuszące "Reporterskim okiem". O ile chętnie czytałabym więcej reportaży, to wiem, że gorzej byłoby z recenzjami. Po prostu wolę pisać o literaturze pięknej. Natomiast przystąpiłam do:

1. Haruki Murakami
Może to mnie zmobilizuje i wreszcie przeczytam "Kronikę ptaka nakręcacza"?

2. Bracie, siostro, rodzino...
Czytamy rodzinnie. Temat ciekawy, w dodatku popularny.
Moja wstępna wyzwaniowa lista:
"Bracia Karamazow" Fiodor Dostojewski
"Na wschód od Edenu" John Steinbeck
"Dziewczęta z Szanghaju" Lisa See
"Kwietniowa czarownica" Majgull Axelsson
"Małe kobietki" Louisa Ma…
Czytaj więcej

"Książę mgły" Carlos Ruiz Zafón

Obraz
Zafón wypracował już sobie taką pozycję, że każda książka podpisana jego nazwiskiem, cokolwiek by to nie było, sprzeda się jak świeże bułeczki. Nie jestem jego fanką – „Cień wiatru” mi się po prostu podobał, nic więcej. „Księcia mgły” czyta się, by znowu poczuć tę cudowną atmosferę, w nadziei ponownego zanurzenia się w onirycznym świecie prozy hiszpańskiego pisarza. Czy debiutancka powieść Zafóna spełni te oczekiwania? Pod pewnymi względami na pewno tak, bo ta książeczka ma w sobie specyficzny klimat, a magia dość zgrabnie przenika w niej do codzienności. A jednak „Książę mgły” jest po prostu dość nijaki.

Czytaj więcej

Książkowe podsumowanie roku

Miniony rok był z pewnością udany pod względem czytelniczym. Świetną decyzją było przeniesienie się z Onetu na Bloggera. Tutaj mam zdecydowanie więcej możliwości, a mój blog na pewno odżył - piszę znacznie więcej recenzji niż na początku roku, chociaż to wciąż mało w porównaniu z liczbą przeczytanych książek.

Przeczytałam 124 książki (w tym cztery powtórki), z czego zrecenzowałam 45.

Zdecydowanie największą popularnością cieszy się recenzja "Dziewczynki w czerwonym płaszczyku". Następnie (daleko w tyle) jest "Oddział chorych na raka", a za nim "Dom duchów".

Sięgałam po bardzo różnych autorów. Najczęściej, bo trzy razy, czytałam: Margaret Atwood, Jacka Dukaja, Ryszarda Kapuścińskiego, Ursulę K. Le Guin, Olgę Tokarczuk i Virginię Woolf.

30 razy sięgałam po literaturę ze Stanów Zjednoczonych, 27 razy czytałam polskich autorów, a 21 razy angielskich. Następna jest literatura francuska (8 razy), rosyjska (5), niemiecka (3), australijska (3), izraelska (3) i kana…
Czytaj więcej