Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2010

"Pożegnanie z Afryką" Karen Blixen

Obraz
Film dopiero przede mną, a ekranizacja „Pożegnania z Afryką” jest powszechnie określana mianem melodramatu. I zastanawiam się właśnie, ile może ona mieć wspólnego z książką. Bo ta, uprzedzam od razu, nie ma w sobie zupełnie nic z romansu.

Karen Blixen, duńska baronowa, w Kenii przebywała w latach 1914-1931. Prowadziła farmę i plantację kawy u stóp gór Ngong. Możliwe, że jej obraz Afryki już się zdezaktualizował. W końcu przez tyle lat wiele musiało się zmienić, w końcu Kenia nie jest już kolonią brytyjską. Ale „Pożegnanie z Afryką” to dla mnie przede wszystkim opowieść o tamtejszych ludziach, ich zwyczajach i mentalności. Karen Blixen odnosi się do nich z wielką przyjaźnią, co jest naprawdę miłą odmianą po przerażającym obrazie nietolerancji w powieści Lessing „Trawa śpiewa”.

Przede wszystkim podoba mi się jak Karen Blixen pisze – gawędziarskim, cudownym stylem. Stworzyła taki ciepły, przyjemny klimat. Sprawiła, że jej farma wydaje mi się rajem i czuję wiele sympatii do opisywanych tu…

"Oddział chorych na raka" Aleksander Sołżenicyn

Obraz
„Oddział chorych na raka” należy do takich książek, które naprawdę warto czytać. A może nawet czytać trzeba.

Sołżenicyn przedstawia nam całą gamę bohaterów, których spotkało ogromne nieszczęście – rak, bezwzględna, okrutną choroba, mogąca dotknąć każdego. Obserwujemy ich zmagania z tą sytuacją. Widzimy jak się zachowują, co myślą i czują, mając nad sobą widmo śmierci. Znajdą się tacy, którzy uważają się za „niezniszczalnych” i są całkowicie pewni, że wyzdrowieją. Są i pogodzeni z losem, którzy wolą nie karmić się złudną nadzieją. Jest szesnastoletni Diomka, któremu życie może uratować amputowanie nogi. Jest młody geolog Wadim, który zdaje sobie sprawę z wyroku, jaki na niego zapadł i chce wykorzystać ostatnie miesiące życia na opracowanie teorii naukowej, dzięki której zostałby zapamiętany. W końcu jednak przestaje mu to sprawiać satysfakcję i zaczyna łapać się każdej, nawet najbardziej płonnej nadziei na wyzdrowienie. Jest wywyższający się nad innych Rusanow, który najpierw jest prz…

"Pachnidło. Historia pewnego mordercy" Patrick Süskind

Obraz
„Pachnidło” jest oryginalne. Jest zaskakujące. Jest na swój sposób wyjątkowe. Bywa odpychające. Tak, na pewno. Jednak przede wszystkim ta książka wprost pachnie.

Jan Baptysta Grenouille jest obdarzony węchem doskonałym. Dokładnie wyczuwa takie zapachy, o jakich przeciętnemu człowiekowi się nawet nie śniło. Jest sierotą i pracuje u garbarza, ale po pewnym czasie udaje mu się trafić do perfumerii. Sam nie posiada w ogóle zapachu, a to odstrasza od niego ludzi, choć nie potrafią podać prawidłowej przyczyny. Ma swoją obsesję: stworzyć pachnidło idealne i najwspanialsze, pachnidło z dziewiczego ciała.

Opinie są różnorodne, ale i tak odniosłam wrażenie, że przeważają peany pochwalne. Trochę się od tego uchylę, bo w gruncie rzeczy nic w tej powieści wybitnego nie widzę. Wcale nie dziwi, że trafiła na szczyty list bestsellerów, że cały czas jest popularna, że nakręcono kasową ekranizację. Bo to czytadło, które oczywiście można łatwo i z przyjemnością pochłonąć, a przy tym czytadło pomysłowe, …

"Dziewczynka w czerwonym płaszczyku" Roma Ligocka

Obraz
W „Liście Schindlera” jest taka piękna, wzruszająca scena: podczas wysiedlania getta mała, śliczna dziewczynka w czerwonym płaszczyku idzie samotnie przez tłum ludzi, wchodzi ukradkiem do jakiegoś domu i chowa się pod łóżkiem. Wyróżnia ją właśnie ten płaszczyk – film jest czarno-biały i ta czerwień jest jedyną barwną plamą wśród szarości. Dziewczynka jest tak bezbronna i niewinna... Jakiż stanowi kontrast dla ogromu popełnianej zbrodni!


Roma Ligocka oglądając „Listę Schindlera”, odnalazła siebie w tej postaci. Postanowiła, że wróci myślami do dzieciństwa w getcie i zmierzy się ze wspomnieniami, o których zawsze wolała zapomnieć. Urodziła się w 1938 roku, a więc była naprawdę mała, gdy przebywała w krakowskim getcie. To właśnie czyni tę książkę tak interesującą – holocaust oglądamy oczami dziecka. Wydawałoby się, że trzyletnia dziewczynka nie może zbyt wiele zapamiętać, ale należy wziąć pod uwagę, jak traumatyczne i przerażające na każdym kroku było jej dzieciństwo. Trzeba było ogromne…

"Śnieg" Orhan Pamuk

Obraz
Noblista z 2006 roku próbuje nietuzinkowo przedstawić współczesną Turcję. Niewątpliwie bardzo się stara, ale, jak na mój gust, wychodzi średnio.

Ka jest poetą, pochodzi z Turcji, ale od kilku lat przebywa w Niemczech. Przyjeżdża jednak do rodzinnego kraju na pogrzeb matki, a później wyrusza do Karsu, małego miasta na północnym wschodzie Turcji. Ma napisać artykuł o wyborach na burmistrza i licznych ostatnio samobójstwach młodych dziewcząt. Wydarzenia te są relacjonowane przez przyjaciela Ka, Orhana, który przybywa do Karsu kilka lat później.

Zazwyczaj czytając „Śnieg” czułam się jakby w zawieszeniu. Panuje w tej książce specyficzny, senny nastrój. Nawet, gdy wiele się działo, miałam poczucie pewnej stateczności, niemal bezruchu. Być może ma to związek z całkowitym odizolowaniem Karsu. Miasto zaraz po przyjeździe Ka zostaje odcięte od świata przez wciąż padający śnieg. Dzięki temu autor zamyka akcję na niewielkim terenie. I chociaż dyskutuje się tu wiele o Europie, mówi się często o in…

"Sto butelek na ścianie" Ena Lucia Portela

Obraz
Mamy lato i chociaż ostatnio różnie u mnie z pogodą bywało, to „Sto butelek na ścianie” czytałam podczas największych upałów. I powieść świetnie wpisała się w ten klimat. Raczej nie mam zwyczaju dzielenia książek na pory roku. Nie trzymam się ściśle reguły, że najlepsza wakacyjna lektura to taka, która jest lekka, przyjemna i niewymagająca. A jednak mogę powiedzieć, że „Sto butelek na ścianie” z barwną, gorącą Hawaną w tle, to właśnie powieść typowo „letnia”. Choć z drugiej strony na zimę też się nada, bo na pewno skutecznie rozgrzeje.

Zeta ma jakieś 28 lat i od zawsze mieszka w stolicy Kuby. Gruba i wielka, uwielbia nazywać samą siebie kurtyzaną z XVIII w. Była wychowywana dość swobodnie – matka zmarła przy porodzie, a ojciec, choć ją kochał, właściwie niewiele robił sobie z ojcostwa. Zeta kocha mężczyzn, kocha seks, kocha dobre jedzenie. Tkwi w toksycznym związku z Moisesem. Jest od niego całkowicie uzależniona, chociaż ten typowy macho poniewiera nią, a od czasu do czasu pierze na …