Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2010

"Doktor Żywago" Borys Pasternak

Są historie, które się chyba nigdy nie znudzą. Dla mnie jedną z nich jest „Doktor Żywago”. Widziałam wcześniej dwie ekranizacje (starszą z Omarem Sharifem i Julie Christie naprawdę niedawno), a teraz przeczytałam książkę. I za każdym razem losy Jurija Żywago tak samo mnie porywały i wzruszały. Z wielką chęcią i ciekawością brnęłam przez to opasłe tomisko, liczące sobie ponad siedemset stron, a mojego zapału wcale nie ostudzał fakt, że wiedziałam, co będzie dalej. A jednak myślę, że żaden film nie da rady w pełni oddać charakteru tej epickiej powieści. Burzliwe losy bohaterów zajmują już aż nadto czasu ekranowego, więc tak ważna w „Doktorze Żywago” rosyjska historia, pewnie z konieczności, zostaje gdzieś z tyłu.

Czytaj więcej

"Dług. Rozrachunek z ciemną stroną bogactwa" Margaret Atwood

Obraz
W pięciu esejach Atwood, w dużej mierze zainspirowana zastraszającymi wiadomościami o światowym kryzysie, stara się szczegółowo omówić pojęcie długu i odpowiedzieć na wiele ciekawych pytań, dotyczących tego zagadnienia. Zastanawia się, czy branie i udzielanie kredytów jest grzechem. Przypomina, że każdy dług (a wcale nie musi chodzić o pieniądze!) ma wyznaczony termin spłaty. Rozważa znaczenie odkupienia i odpłaty, a także przywołuje dzieła literackie związane z długiem.

Czytaj więcej

"Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - południe" Robert M. Wegner

Obraz
W księgarniach pojawił się już drugi tom „Opowieści z meekhańskiego pogranicza”. Ja natomiast nadrabiam zaległości i chwyciłam się za książkowy debiut Wegnera, który zawiera uhonorowane Zajdlem opowiadanie „Wszyscy jesteśmy Meekhańczykami”. Gdy trafiam na takie książki, zaczynam się naprawdę poważnie zastanawiać, dlaczego czytam tak mało fantastyki.

Czytaj więcej

"Opętanie" A.S.Byatt

Obraz
Jeśli fabuła opiera się na tym, że obcy sobie mężczyzna i kobieta są nagle zmuszeni współpracować, by rozwiązać zagadkę z przeszłości, to oczywiście każdy od razu zgadnie, że między parą nawiąże się romans. I bez obaw można by się po tym spodziewać banalnej historyjki. Ale nie, tym razem każdy, kto tak myśli, srogo się myli! Bo Byatt napisała książkę nie tylko bardzo dobrą, ale zdradzającą dużo ambicji. A od banałów, wierzcie mi, trzyma się z daleka.

Czytaj więcej

Targi książki w Krakowie

Obraz
Jak było na targach? Duszno. Tłoczno. Ciasno. Głośno. Wróciłam zmęczona, ale zadowolona. Żadnych zdjęć niestety nie będzie, bo aparat mi nawalił.

Targową atmosferę czuć było już w tramwaju, którym jechałam. Był bardzo zatłoczony, a znaczna część pasażerów zmierzała właśnie tam, gdzie ja ;) A poza tym rozdawano w nim ulotki, dzięki którym można było kupić książki na stosiku Znak o 30% taniej. Z tej okazji akurat nie skorzystałam, ale każdy, kto miał przy sobie książkę (a miałam oczywiście), dostawał dodatkowo kartkę, upoważniającą do odebrania darmowej książki niespodzianki. I tak weszłam w posiadanie "Krótkiego i niezwykłego żywotu Oscara Wao" Junota Diaza.

Kolejka do kas nie była jeszcze taka wielka. Chociaż miałam darmową wejściówkę od Edith (jeszcze raz bardzo dziękuję!), i tak musiałam odstać swoje, czekając na siostrę. Później przedzierałyśmy się razem przez tłumy ludzi. Kupiłam "Cukiernię pod amorem. Cieślakowie", zdobyłam autograf Małgorzaty Gutowskiej-Adamczy…
Czytaj więcej

"Mgły Avalonu" Marion Zimmer Bradley

Obraz
Okropnie niewygodnie czytało się tę książkę. W końcu powieść liczy sobie prawie 1350 stron, a została wydana w twardej oprawce, na idealnie białym papierze. A więc ciężkie to, nieporęczne, od dłuższego trzymania ręka boli. Lepiej nigdzie nie zabierać. Dźwiganie takiego ciężaru mogłoby jeszcze bardziej skrzywić mój kręgosłup. Ale co tam. Wszystko przetrzymałam, wszystko zniosłam. Bo „Mgły Avalonu” są wprost niesłychanie wciągające i mimo ogromnej objętości wcale się nie dłużą.

To chyba jedna z najbardziej znanych interpretacji legend arturiańskich. Któż nie słyszał o królu Arturze, jego wiernych rycerzach, Merlinie, okrągłym stole, czy świętym Graalu? Ale tym razem oddajemy głos kobietom – Igrianie, Morgianie i Gwenifer.

Był taki czas, kiedy wędrowiec, jeśli miał ochotę i znał choćby kilka tajemnic, mógł wypłynąć łodzią na Morze Lata i dotrzeć nie do Glastonbury pełnego mnichów, lecz do Świętej Wyspy Avalon, gdyż w tamtych czasach wrota łączące światy unosiły się we mgle i otwierały …
Czytaj więcej