Dziunia, Anna Maria Nowakowska

15:18

Ot, taka sobie Dziunia.

Przyszła na świat, choć nikt jej na nim nie chciał. I od razu wiadomo, że dalej może być już tylko gorzej. Bo zresztą okazuje się, że Dziunia jest jakaś inna. Niedopasowana, inteligentna, ale jakoś inaczej, po prostu nie taka, jak trzeba. Oj, Dziunia.


Zdaje się, że wszystkie nieszczęścia tego świata spadają na Dziunię wcześniej lub później. Zaczyna się naprawdę źle, bo Dziunia jest dzieckiem nastolatków i rodzi się w szkolnej toalecie. O ślubie rodziców nie może być mowy, bo dziadkowie od strony ojca nie chcą słyszeć o takim mezaliansie. Dziunia mieszka więc z mamą i jej rodzicami. Pierwsze lata życia spędza Pod Stołem i w sumie można je uznać za w miarę szczęśliwy okres. Bo ani stworzenie "prawdziwej rodziny", ani wyprowadzka na wieś, ani późniejsze próby zrobienia z Dziuni człowieka przez dziadków w stolicy, nie prowadzą do niczego dobrego.

Rzeczywistość Dziuni jest przedstawiona w krzywym zwierciadle - Nowakowska wobec swoich bohaterów jest niemal prześmiewcza, każde słowo zdaje się ociekać ironią, wszystko jest trochę absurdalne. I zdarzało mi się myśleć, że styl Nowakowskiej jest irytujący, że to wszystko jednak zbyt przesadzone, ale wtedy, raz po raz, Nowakowska trafiała w punkt. To krzywe zwierciadło świetnie pokazuje zasady rządzące naszym światem, w którym nie wolno być innym. I chociaż akcja umiejscowiona jest jakoś w latach 60., chociaż rzeczywistość (bardzo dobrze oddana!) wydaje się zupełnie inna niż ta nasza, obecna, to jednak to, co najważniejsze, pozostało takie samo. A Nowakowskiej udaje się świetnie uchwycić niuanse relacji międzyludzkich, mechanizmy społecznego wykluczenia, w końcu ludzkie grzechy i grzeszki. W tym wszystkim pokazuje wrażliwą dziewczynę, która wśród ludzi jest zupełnie niezrozumiana. Spod warstwy ironii i absurdu, przeziera prawda.

Oryginalny, barwny styl dodaje powieści charakteru - Nowakowska nie boi się eksperymentować z językiem, nagina zasady, chętnie używa kolokwializmów. A przy tym kpi i wyśmiewa, ale ma też dla swoich bohaterów litość i zrozumienie. Bo choć jest w Dziuni spora doza gorzkiego humoru, to koniec końców, wcale nie ma z czego się śmiać.

--------------
Książka do kupienia na empik.com.

Polecane posty

0 komentarze

Blogi

Obserwatorzy