Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2014

7 baśniowych książek

Obraz
Baśnie rządzą naszą wyobraźni. Nawet jeśli przekroczyliście już dwudziestkę, trzydziestkę, pięćdziesiątkę, dziewięćdziesiątkę, to z baśni nie musicie wcale wyrastać. Bo zresztą one są wciąż obok nas, baśniowe motywy na stałe wtopiły się w kulturę. I wciąż Kopciuszek gubi pantofelek, Śnieżka upada po ugryzieniu jabłka, Jaś i Małgosia natrafiają na chatkę Baby Jagi, a Czerwony Kapturek idzie przez ciemny las... I te opowieści zawsze się sprawdzają, nawet powtarzane po raz enty. A zresztą nie trzeba tej samej historii opowiadać wciąż tak samo. Można pobawić się schematami i sztywny czarno-biały świat baśni wywrócić do góry nogami. A to czasem może rzucić zupełnie nowe światło na dobrze nam znaną baśniową rzeczywistość i sprawić, że usłyszymy całkiem nową opowieść...

Zatem... Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami... było sobie siedem baśniowych książek :)

Jaskiniowiec, Jørn Lier Horst

Obraz
Epitet "skandynawski" przed słowem "kryminał" ma być już chyba takim swoistym wyznacznikiem jakości. Zatem nauczyliśmy się oczekiwać mrocznego klimatu, pełnokrwistych bohaterów, wciągającej fabuły i intrygującej, skomplikowanej zagadki. Trochę już trudno się połapać w tym zalewie skandynawskich kryminałów. Jørn Lier Horst to Norweg, zatem jest promowany jako nowy Jo Nesbø (gdyby pochodził ze Szwecji pewnie zostałby obwołany drugim albo trzecim Mankellem...). Alezostawmy marketingowe chwyty, Jaskiniowiec i bez nichdaje radę.

Londyn NW, Zadie Smith

Obraz
           - Po prostu nie rozumiem, dlaczego mam to życie - powiedziała cicho.
- Co?
- Ty, ja, my wszyscy. Dlaczego tamta dziewczyna, nie my. Dlaczego ten biedak na Albert Road. W tym nie ma żadnego sensu*.

Wszyscy pochodzą z tego samego miejsca, z północno-zachodniego Londynu, Londynu NW. Wszyscy wychowywali się w tej właśnie dzielnicy, w tym wielokulturowym tyglu. W końcu wszyscy chodzili do tej samej szkoły. I dalej tutaj są, mieszkają w tym samym miejscu, ale każde z nich jest równocześnie zupełnie gdzie indziej. Bo chociaż mieli ten sam start, to każde z nich wybrało inną drogę. I wszyscy w tym swoim życiu utknęli, bez możliwości powrotu, bez szansy na rozpoczęcie od nowa.