Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2014

Nauka języków: English Matters, ¿Español? Sí, gracias i Deutsch Aktuell

Obraz
Właściwie co roku obiecuję sobie, że w wakacje wezmę się za naukę języków. I co roku nie wychodzi, tym bardziej jestem zaskoczona, że tym razem faktycznie coś w tym kierunku robię. I udaje się! Regularnie uczę się z fiszek (skończyłam zestaw angielski, teraz zabrałam się za słówka po hiszpańsku), prawie codziennie odrabiam też lekcję hiszpańskiego na Duolingo (polecam, ale po polsku dostępny jest tylko angielski, dlatego ja uczę się hiszpańskiego po angielsku ;)). Czasopisma do nauki języków są kolejną ciekawą i przyjemną formą nauki.

Zapach miasta po burzy, Olgierd Świerzewski

Obraz
Blurb na czwartej stronie okładki głosi: Wielka historia rodem z Tołstoja, ciemna strona rosyjskiej natury rodem z Dostojewskiego. Pełna pasji i szaleństwa powieść jakiej dawno nie było. Powiedzmy sobie szczerze - porównywanie powieści debiutanta do dzieł jednego z tych rosyjskich pisarzy to odwaga, do obu naraz - to już brawura. Po przeczytaniu opinii przytoczonych na okładce i recenzji w Internecie wnioski są dość jednoznaczne - wszyscy jakby się zgadzali, że Zapach miasta po burzy to genialna powieść, a Świerzewski wyrasta na objawienie polskiej literatury. Paradoksalnie w moim odczuciu te porównania i zachwyty czynią książce krzywdę, bo znacznie podnoszą jej poprzeczkę, w dodatku starając się z niej robić coś, czym nie jest. Bo Zapach miasta po burzy ma wiele zalet, ale spójrzmy prawdzie w oczy - do wielkiej literatury mu jeszcze daleko.