Londyn NW, Zadie Smith

22:19

           - Po prostu nie rozumiem, dlaczego mam to życie - powiedziała cicho.
- Co?
- Ty, ja, my wszyscy. Dlaczego tamta dziewczyna, nie my. Dlaczego ten biedak na Albert Road. W tym nie ma żadnego sensu*.

Wszyscy pochodzą z tego samego miejsca, z północno-zachodniego Londynu, Londynu NW. Wszyscy wychowywali się w tej właśnie dzielnicy, w tym wielokulturowym tyglu. W końcu wszyscy chodzili do tej samej szkoły. I dalej tutaj są, mieszkają w tym samym miejscu, ale każde z nich jest równocześnie zupełnie gdzie indziej. Bo chociaż mieli ten sam start, to każde z nich wybrało inną drogę. I wszyscy w tym swoim życiu utknęli, bez możliwości powrotu, bez szansy na rozpoczęcie od nowa.


Powieść Zadie Smith ma czterech bohaterów: Leah, Natalie, Nathana i Felixa. Znają się lepiej lub gorzej, są wieloletnimi przyjaciółmi (jak Leah i Natalie) albo tylko ledwo się kojarzą. I tak naprawdę poza tą samą szkołą średnią i wspólnym miejscem mieszkania oraz pochodzenia niewiele ich łączy. Bo każde poszło swoją drogą, każde jest w innym miejscu w swoim życiu, każde zatrzymało się na innym stopniu drabiny społecznej, każde z nich w tym Londynie NW prowadzi swoje, zupełnie oddzielne od innych życie. Leah i Natalie są przyjaciółkami, ale wciąż więcej je dzieli, niż łączy. Natalie w szkole średniej nazywała się jeszcze Keisha, ale zmieniła imię, gdy wybrała zawód prawniczki. Teraz pozornie wszystko w jej życiu jest idealne - świetna praca, piękny dom, dwoje dzieci i kochający mąż. Leah skończyła filozofię, pracuje za marne pieniądze, daje się naciągnąć pierwszej lepszej oszustce. W podstawówce kochała się w Nathanie, który teraz zupełnie się stoczył, wpadł w narkotyki i żebrze na ulicy. Felix właśnie próbuje podnieść się po przejściach i zmienić swoje życie.

Zadie Smith pisze o sprawach bardzo przyziemnych i normalnych, o problemach typowych, codziennych, czasem można by powiedzieć, że nawet błahych. A że to taka powieść bez początku i bez końca, bez wyraźnie zarysowanej fabuły, to można mieć wrażenie, że czyta się trochę o niczym. I chyba faktycznie Londyn NW nie zapadnie mi jakoś wyjątkowo w pamięć. Tylko, że Zadie Smith w poszczególnych momentach, zdaniach czy akapitach jest wprost znakomita. Jeśli nawet całość jest lekko rozmyta, to szczegóły widać wyraźnie - są takie sceny, takie fragmenty, które naprawdę potrafią autentycznie poruszyć. Bo Zadie Smith jest wnikliwą obserwatorką, w dodatku obserwatorką z wielkim talentem literackim. Potrafi doskonale uchwycić sytuację, opisać ją w przekonujący sposób, jednym zdaniem mocno uderzyć czytelnika. I to, co mogłoby się wydać proste czy banalne, już takie nie jest. Bo Zadie Smith zaskakująco często trafia w sedno. I okazuje się, że, nawet jeśli nie będziemy się identyfikować z żadną z postaci, to już z całą pewnością odnajdziemy się w niejednej z przedstawionych sytuacji. Bohaterowie Londynu NW przede wszystkim mają problem z własną tożsamością - nie rozpoznają sami siebie, w osobach, którymi się stali, nie potrafią sobie przyswoić, że znajdują się właśnie w takiej a nie innej sytuacji życiowej. A Zadie Smith opisuje ich rozterki szczerze i realistycznie aż do bólu, przez to zaś cała powieść staje się bardzo gorzka.

Niektórzy uznali Londyn NW za najlepsze dzieło autorki, innych rozczarowała ta zwykła, fragmentaryczna opowieść o normalnych, nudnych ludziach. Ja wolę elektryzujące i genialne Białe zęby, ale trudno nie zauważyć, że Zadie Smith ma niezwykły zmysł językowy i talent, a Londyn NW pozostaje kawałkiem bardzo dobrej prozy.

-------------------
* Zadie Smith, Londyn NW, przeł. Jerzy Kozłowski, Kraków 2014, s. 391.

Polecane posty

12 komentarze

  1. Wciąż nie mogę się zdecydować, żeby sięgnąć po jakąś powieść Smith. Właściwie nie wiem, dlaczego, ale mam wrażenie, że to specyficzna pisarka i, że jej książki mają szansę spodobać się nielicznym. Chyba w końcu muszę wziąć byka za rogi i zacząć po prostu czytać Smith, zobaczymy, co z tego wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, chyba jest trochę specyficzna. Ma swój styl, ale chyba nie trzeba się jej bać. Ja czytałam jeszcze "Białe zęby" i tę powieść mogę Ci serdecznie polecić :)

      Usuń
  2. Ciekawie rekomendujesz książkę :) Chętnie poznam twórczość Smith

    OdpowiedzUsuń
  3. czytałam tylko jedną książkę autorki i zmordowałam ją okrutnie... dlatego po tę raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdzieś już o tej autorce słyszałam...

    OdpowiedzUsuń
  5. http://nieuleczalna-bibliofilka.blogspot.ie/2014/09/104-na-krawedzi-krzysztof-numpsa.html?m=1

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba moje odczucia po tej lekturze są bardzo blisko Twoich. Uważam, że to słaba i nijaka książka, ale muszę przyznać, że właśnie fragmenty/akapity/pojedyncze zdania w wykonaniu Smith to mistrzostwo. Ma talent, czekam na książkę, w której wykorzysta go w 100 %.
    slubnaherbata.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie miałam problem z tą książką. Nie wiem, czy powiedziałabym, że jest słaba, ale nijaka chyba tak i na pewno trochę rozczarowująca. Tylko nie potrafiłabym jej skreślać, bo w tej takiej sobie książce widzę wielki talent autorki. Czytałaś "Białe zęby"? Dla mnie świetna powieść w całej rozciągłości.

      Usuń
    2. Czytałam "Białe Zęby", też wzbudziły we mnie mieszane uczucia. Za najlepszą książkę w dotychczasowym dorobku autorki uważam jednak "O pięknie".
      slubnaherbata.blogspot.com

      Usuń
  7. Czytałam i opisywałam u siebie. :) Świetna powieść! To było moje pierwsze spotkanie z prozą tej autorki, ale na pewno do niej wrócę (zamierzam przeczytać wszystkie jej powieści). Jest coś niezwykle poruszającego w tym zaklętym kręgu, z którego bohaterowie - choćby się bardzo starali, zmieniali imiona, kupowali samochody i podejmowali inne ważne decyzje - nie potrafią się wyrwać. Jakiś fatalizm, jakaś tragedia. Podobały mi się też opisy przyjaźni dwóch głównych bohaterek i tego, jak się ta więź zmieniała wraz z upływem czasu. A nad Olive, jak zapewne każda posiadaczka psa, płakałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. chętnie bym przeczytała, zwłaszcza, że "Londyn", który uwielbiam ;)
    akcesorialazienkowe.net.pl

    OdpowiedzUsuń

Blogi

Obserwatorzy