Nauka języków: English Matters, ¿Español? Sí, gracias i Deutsch Aktuell

18:40

Właściwie co roku obiecuję sobie, że w wakacje wezmę się za naukę języków. I co roku nie wychodzi, tym bardziej jestem zaskoczona, że tym razem faktycznie coś w tym kierunku robię. I udaje się! Regularnie uczę się z fiszek (skończyłam zestaw angielski, teraz zabrałam się za słówka po hiszpańsku), prawie codziennie odrabiam też lekcję hiszpańskiego na Duolingo (polecam, ale po polsku dostępny jest tylko angielski, dlatego ja uczę się hiszpańskiego po angielsku ;)). Czasopisma do nauki języków są kolejną ciekawą i przyjemną formą nauki.


Miałam okazję zapoznać się z trzema czasopismami wydawnictwa Colorful Media: "English Matters", "¿Español? Sí, gracias"  oraz "Deutsch Aktuell". Wszystkie magazyny są zbudowane na podobnej zasadzie: zawierają artykuły w danym języku na kilku poziomach zaawansowania. Teksty dotyczą bardzo różnych dziedzin - kultury, nauki, podróży, społeczeństwa czy języka samego w sobie. Każdy więc znajdzie tu coś dla siebie. Obok każdego artykułu znajduje się wygodny słowniczek z trudniejszymi słówkami i ciekawymi wyrażeniami - często nie trzeba więc specjalnie zaglądać do słownika. Poza tym istnieje możliwość ściągnięcia plików mp3 i odsłuchania niektórych artykułów.

Tylko w "¿Español? Sí, gracias" przy tekstach zostały podane poziomy zaawansowania - to drobiazg, ale jednak przydatny. O ile mogę bez problemów przeczytać wszystkie artykuły z "English Matters" (oczywiście niektóre są prostsze, inne trudniejsze), to jednak już w hiszpańskim tekst na poziomie C1 znacznie przekracza moje możliwości. Podanie poziomów ułatwia wybór odpowiednich artykułów dla mnie i w jakiś sposób pozwala mi określić moją znajomość języka.

Wszystkie trzy magazyny są kolorowe, ładne pod względem graficznym, przyjemne w czytaniu i miłe dla oka. W najnowszym wydaniu "English Matters" możemy poczytać na przykład o różnicach między angielskością a brytyjskością (jest w ogóle takie słowo?), nowych trendach w architekturze czy nieznanych szerzej a bardzo pięknych zakątkach Wielkiej Brytanii. Spodobał mi się pomysł na tekst, w którym najpierw przybliżono sylwetkę Lorde, a później przeanalizowano tekst jej piosenki "Tennis Court". W "¿Español? Sí, gracias" mamy okazję poczytać na przykład o grupie cyrkowej Cirque du Soleil, Torres del Paine w Chile czy o idiomach związanych z latem. Z kolei "Deutsch Aktuell" oferuje między innymi teksty o miasteczku Ulm i podróżach autostopem. Fajne są tutaj też krótkie teksty filmach, książce i muzyce, bo pozwalają rzucić okiem na niemiecką kulturę.

Naprawdę bardzo ciekawy i przyjemny sposób nauki języków! 


Polecane posty

15 komentarze

  1. O, uczysz się niemieckiego i hiszpańskiego? Ale fajnie. :) Zazdroszczę, ja (oprócz angielskiego, którego każdy się teraz uczy) tylko próbuję się nauczyć francuskiego. Podczytuję sobie książki w tym języku, oglądam filmy z napisami itd. A chciałabym znać więcej, nie masz pojęcia, jak bardzo bym chciała, niestety, sama nie potrafię się zebrać, potrzebuję nauczyciela (zwłaszcza na samym początku nauki), najlepiej jakiegoś kursu (tak właśnie było z moim francuskim, najpierw kurs, potem już sama rozwijałam - i nadal rozwijam - umiejętności), to mnie zawsze mobilizuje. Najbardziej marzy mi się węgierski. No nic, zobaczymy, może kiedyś mi się uda spełnić te marzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, akurat z niemieckim trochę straciłam kontakt. Uczyłam się, ale przestałam i szczerze mówiąc z "Deutsch Aktuell" bardziej skorzystała moja siostra. Tak, na początku nauki nauczyciel jest bardzo potrzebny. Potem można bez tego, ale trzeba mieć motywację. Mnie też marzy się właśnie węgierski! Właściwie nawet składałam w tym roku papiery na filologię węgierską i się dostałam, ale w końcu wybrałam inny kierunek. Ale aż mi było żal tej hungarystyki. Zawsze mogłabym jeszcze zacząć ją za rok jako drugi kierunek...

      Usuń
  2. Sama uczyłam się francuskiego na tego typu czasopismach. Świetny sposób na to aby nauczyć się pełnych zwrotów i kontekstu różnych słówek. Próbowałaś uczyć się angielskiego na specjalnych książkach zwanych "‎Penguin Readers"? Są to specjalne przygotowane książki literatury angielskojęzycznej w wersji dla uczących się angielskiego. Są one o tyle fajne, że można się potem pochwalić, że umiemy przeczytać książkę od deski do deski po angielsku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kiedyś zdarzało mi się czytać takie uproszczone książki po angielsku. Ostatnio próbowałam już czytać normalne książki, ale na razie te dla dzieci lub młodzieży - poznałam tak na przykład "Czarnoksiężnika z krainy Oz" ;)

      Usuń
  3. Zainteresował mnie magazyny po angielsku i niemiecku:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytanie po angielsku nawet faktycznych powieści wcale nie jest takie trudne, oczywiście jeśli zna się język na już przynajmniej przyzwoitym poziomie. Ja będąc w 3 gimnazjum przeczytałam powieść z XIX wieku i większość zrozumiałam. Polecam też czytając jednocześnie słuchać audiobooka, bo to naprawdę pomaga w nauce. Życzę wytrwałości w nauce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czytam czasem normalne książki w oryginale. W gimnazjum porwałam się na XIX-wieczną powieść, ale się poddałam. Ale ogólnie czytałam - klasykę dla dzieci czy współczesne powieści. I cały czas obiecuję sobie, że będę czytać więcej.

      Usuń
  5. Miły i ciekawy sposób na naukę języka ;) ja w tym roku postanowiłam i... Troszku sie uczę, ale sie nie przemęczam ;). Kiedyś czytałam w celu nauki magazyn o Star Wars po angielsku :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja planuję wrócić do hiszpańskiego, ale jakoś weny brak :( gratuluję samozaparcia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tylko mogę skorzystać z wersji angielskiej, ponieważ coś czuję, że z innymi nie dam sobie rady.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Hiszpański to świetny język! Sama teraz zacznę 3 rok nauki hiszpańskiego :)
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nigdy nie przepadałam za czytaniem tego typu magazynów, ale przepadam za czytaniem książek po angielsku. :) Muszę się jednak wziąć za ten niemiecki, bo wymyśliłam sobie, że zdam go na maturze, ale co z tego będzie trudno stwierdzić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cześć. Mam zaszczyt oznajmić Ci, że zostałaś nominowana do nagrody Libster Award. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej to zapraszam na mojego bloga www.ksiazkitodiamenty.blogspot.com Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń

Blogi

Obserwatorzy