5 książek o książkach

20:28


Świat chyba oszalał, skoro publikuję posta tylko dzień po poprzednim. Najwyraźniej bardzo się staram, żeby robić wszystko, tylko nie to, co powinnam. Matura poczeka...

No ale dzisiaj właśnie jest Światowy Dzień Książki. I z tej okazji przedstawiam Wam 5 powieści, które powinny przypaść do gustu każdemu zapalonemu czytelnikowi i bibliofilowi. Też tak macie, że czujecie automatyczny przypływ sympatii do kogoś, kto obok Was czyta książkę w autobusie/tramwaju i od razu staracie się dyskretnie podejrzeć tytuł? No właśnie. I też na pewno znacznie łatwiej się utożsamić z postacią książkową, która sama kocha czytać. Panie i Panowie, powieści, w których książki to bohaterowie pierwszoplanowi.



1. Miasto Śniących Książek, Walter Moers
Nie wiem, co tkwi w szalonej wyobraźni Waltera Moersa, ale na pewno jest tam dużo książek. Bardzo dużo książek. W każdym razie to jest powieść, w której literaturę kochają wszyscy. To nawet mało powiedziane, bo cały świat wykreowany przez Moersa po prostu kręci się wokół książek. Mamy tu książkowe miasto - Księgogród, a pod nim katakumby pełne niebezpieczeństw, dziwnych stworzeń i... książek, bo jakżeby inaczej. Są nawet odważni śmiałkowie, którzy z narażeniem życia poszukują tam białych kruków, cennych książkowych rarytasów... Na pewno sympatię od razu zdobywają buchlingi - śmieszne stworki, które całe życie poświęcają na nauczenie się na pamięć twórczości jednego autora. Miasto Śniących Książek jest pięknie wydane i ozdobione mnóstwem ilustracji (książki oczywiście są wszędzie!). To dość specyficzna powieść, przeznaczona raczej dla dzieci i młodzieży, ale dla wszystkich, którzy kochają czytać, to może być prawdziwa gratka.

2. Przyślę panu list i klucz, Maria Pruszkowska 
Urocza, bardzo urocza książka o zaczytanej rodzinie. W tym domu wszystko kręci się wokół książek. Narratorką jest młodsza z dwóch sióstr. Przyślę panu list i klucz to pełna wdzięku opowieść, która powinna poruszyć serce każdego zagorzałego czytelnika. A fakt, że każdą stronę powieści wypełniają książki nie jest jej jedyną zaletą. Przede wszystkim jest to historia bardzo dowcipna, na tyle dowcipna, że wielokrotnie podczas czytania można zaśmiewać się w głos. A większość z tych zabawnych perypetii kręci się wokół, no właśnie, książek.

3. Czytelniczka znakomita, Alan Bennett
Królowa angielska niespodziewanie dla siebie samej w dość już podeszłym wieku odkrywa niezwykłą przyjemność czytania. Czyż sam pomysł nie jest ciekawy? :) Potem już mamy opis stopniowego narastania uzależnienia od literatury. Dochodzi nawet do tego, że książki stają się dla królowej ważniejsze od jej obowiązków wobec państwa. No i cały dwór jest poważnie zaniepokojony nowym hobby królowej... To taka mała książeczka, może nie jakoś wyjątkowo zapadająca w pamięć, ale jednak ciekawa i w pewien sposób urocza. No i cała o czytaniu ;)


4. Kyś, Tatiana Tołstoj
Dobra, Kyś nie jest aż tak bardzo o książkach jak poprzednie trzy propozycje. Ale trudno zakwestionować ich rolę w postapokaliptycznej rzeczywistości powieści. Bo książki jakimś cudem bez szwanku przetrwały wielki wybuch, który zupełnie zmienił świat. Wszystko przewróciło się do góry nogami, a książki zostały - i są jakby ostatnim nośnikiem cywilizacji, może ostatnią nadzieją na przetrwanie kultury. Tylko że wszystko zależy od tego, jak się czyta, ile się z tego rozumie i jak się tę książkową wiedzę potem wykorzystuje. A główny bohater Kysia wprawdzie czyta, czyta dużo, ale niewiele z tego wyciąga... Literatura to zresztą tylko jeden z wielu tematów, które porusza Tatiana Tołstoj. Świetna, świetna powieść.

5. Atramentowe serce, Cornelia Funke 
Zachwycałam się tą książką, gdy miałam jakieś dwanaście lat. Sympatia do niej wciąż gdzieś we mnie siedzi. Bo pomyślcie tylko - to zupełnie jak spełniony sen (a może koszmar?) książkoholika. Jak to by było dostać się do świata ulubionej historii? Albo spotkać jej bohaterów w naszym świecie? Ojciec Maggie ma niezwykły talent - potrafi kogoś "wczytać" lub "wyczytać" z książki. Dosłownie. Jednak nie wszystko jest tu tak piękne, jak mogłoby się wydawać, bo niekontrolowany dar może okazać się przekleństwem. Fajna, wciągająca historia, w której historia z kart książki przenika do rzeczywistości. No i mnóstwo tu bohaterów do szaleństwa zakochanych w literaturze :)


Macie swoje propozycje? Bo założę się, że takich książek jest mnóstwo, ja wygrzebałam jeszcze: Opętanie, Złodziejkę książek, Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek, Wśród obcych, Cień wiatru... Ach, no i jest jeszcze Jeżycjada :)

----------
Obraz na początku: fiddleoak / Foter / Creative Commons Attribution-NonCommercial-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-NC-SA 2.0)

Polecane posty

42 komentarze

  1. "Miasto Śniących Książek" czytałam jakieś dwa lata temu? Piękna historia, wykonanie, te ilustracje. Profesjonalizm. Coś pięknego. "Czytelniczkę znakomitą" przeczytałam właśnie kilka dni temu. Dobre czytadło, świetnie przedstawiona historia, aczkolwiek czegoś mi w niej zabrakło. Chyba takiej lekkości, swobody w pisaniu o książkach. Reszta jest mi znana ze słyszenia, ale nie miałam okazji jej czytać. "Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek" czytałam, ujdzie w tłumie. "Cień wiatru" to świetna historia, właśnie mi przypomniałaś, że muszę przeczytać pozostałe dwie części. Jakby się tak przyjrzeć to sporo pozycji tego typu jest. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah no i jeszcze "Pani Bovary", która czytywała romanse i przez to zapragnęła innego życia, "Inny Świat", gdzie Grudziński dzięki czytaniu wciąż miał nadzieję. Sporo, naprawdę sporo ich jest, ale te dwie, należące już do klasyki, jak najbardziej polecam. :)

      Usuń
    2. Pomyślałam też o "Pani Bovary", ale potem mi umknęła. Na "Inny świat" w ogóle nie wpadłam. Ale masz rację, to takie powieści, w których książki bardzo wpływają na życie bohaterów. Natomiast do mojej piątki celowo wybrałam takie, które właściwie całe są o książkach i czytaniu (tu "Kyś" jest może wyjątkiem, ale to mało znana, a bardzo wartościowa powieść, chciałam o niej napisać). Z klasyki można by dorzucić "Don Kichota" i "Cierpienia młodego Wertera". No i poza tym "Imię róży", zupełnie o tym zapomniałam.

      Usuń
    3. Tak, "Cierpienie młodego Wertera" też tutaj się zalicza. Ja przytoczyłam w drugim komentarzu "Panią Bovary" i "Inny Świat" (chciałam też Wertera), bo w głowie miałam jeszcze swoją ubiegłoroczną prezentację maturalną o bohaterach czytających książki :) Domyśliłam się, że chciałaś przytoczyć pozycje, które w większej mierze traktują o czytaniu. W takim kryterium "Inny Świat" rzeczywiście lekko odbiega.

      Usuń
  2. Znam "Atramentowe serce" i uwielbiam tę książkę! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym tu jeszcze dorzuciła "Niekończącą się historię" Michaela Ende, która być może o książkach nie jest, ale jedna z nich odgrywa w niej niebagatelną rolę :). Bardzo ciekawy post, tak swoją drogą. Z powieści, które tu wymieniasz czytałam jedynie świetne "Miasto śniących książek", ale teraz mam też chrapkę na całą resztę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, "Niekończąca się historia" też pasuje, ale czytałam ją wieki temu i w dodatku wtedy jakoś nie bardzo mi się podobała. Polecam resztę :)

      Usuń
  4. Nie słyszałam jeszcze o tej książce Pruszkowskiej, a zdecydowanie sympatycznie brzmi. Zanotowałam sobie w moim zeszycie "do odnalezienia i przeczytania" ;). // Myślałam, że o Jeżycjadzie zapomnisz i będę mogła dodać, a tu niespodzianka. Ale nic, może mi coś jeszcze do głowy wpadnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio na blogu Kraina Andrersena był fajny post z wypisanymi książkami Borejków. A jak, to jest dopiero zaczytana rodzina! :)

      Usuń
  5. Z Twojej listy czytałam tylko "Atramentowe serce", ale gdy czytałam tę serię, byłam absolutnie zachwycona. :) Pozostałe pozycje też mam na oku, bardzo lubię książki o książkach, więc kiedyś po nie sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Atramentowe serce chciałabym kiedyś przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wstyd, ale nie czytałam żadnej z owych lektur... Muszę to nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tyle książek do przeczytania, cały czas wpada coś nowego, a tak mało czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapisałam sobie 3 tytuły z 5, bo bardzo mnie zaintrygowałaś ich opisem. Powoli dochodzę do wniosku, że jest tyle dobrych książek do przeczytania, a czasu człowiek ma coraz mniej...ech...

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam film "Atramentowe Serce", ale był bardzo średni, na książkę mam ochotę i pewnie w końcu po nią sięgnę.
    Ja od siebie mogę dodać "Trzynastą opowieść". Może nie tak typowo o książkach, ale odgrywają tam bardzo ważną rolę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, widziałam ten film, zgadzam się - bardzo średni. Byłam rozczarowana.
      Nie znam tej książki. Dzięki za polecenie! :)

      Usuń
    2. może to nie jest książka o książkach ale z Trzynastą opowieścią skojarzyła mi sie książka której fragment ostatnio dostałam,również mroczna, S.Lotz "Troje" też godna uwagi.

      Usuń
  11. Kiedyś chciałam przeczytać "Atramentowe serce", ale nigdy nie miałam okazji. A szkoda,bo coraz częściej słyszę, że to bardzo dobra książka.
    Tak szczerze, to nigdy bym nie pomyślała, że można napisać książkę o książkach O.o Przyznam się, że bardzo mnie to zdziwiło, ale Twój opis mnie zachęciła, więc jeśli uda mi się dostać tą książkę u mnie w bibliotece to na pewno ją przeczytam. Co prawda nie jestem już dzieckiem, ale jakie to ma znaczenie jeśli chodzi o książki...? ;)

    ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, wydaje mi się, że można pisać o wszystkim, więc dlaczego nie o książkach? ;)

      Usuń
    2. No sama nie wiem... Po prostu pianie książki o książkach wydaje mi się specyficzne. To trochę tak jak czekolada o smaku czekoladowym... Książka o kimś kto kocha książki to już brzmi bardziej normalnie ;)

      http://ksiazkowy-swiat-niki.blogspot.com/

      Usuń
  12. "Atramentowe serce" znam, mam na regale i bardzo, bardzo lubię. A jak patrzę na okładkę książki pani Pruszkowskiej, to od razu mam ochotę gdzieś ją dorwać. Świetna jest!

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam Cień wiatru i klimat starych książek i bibliotek był fenomenalny. Za "Atramentowe serce" i "Złodziejkę książek" mam zamiar się za niedługo zabrać

    OdpowiedzUsuń
  14. "Atramentowe serce" czytałam i bardzo mi się podobało. Zaciekawiłaś mnie również pozostałymi propozycjami. Myślę, że w wakacje się za nimi rozejrzę.
    Ode mnie mogę polecić kontynuację "Atramentowego serca": "Atramentowa krew" i "Atramentowa śmierć".

    OdpowiedzUsuń
  15. Też myślałam o Cieniu Wiatru i wgl Cmentarz Zapomnianych Książek, bo przecież każdy tom kręci się wokół jednej książki :)
    ksiazka-jest-ciekawsza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. mam w planach Przyślę panu list i klucz oraz Złodziejkę książek, czytałam Cień wiatru, ale chyba należę do grona nielicznych osób, na których ta książka nie zrobiła dużego wrażenia

    OdpowiedzUsuń
  17. Zastanawiałem się nad przeczytaniem ,,Złodziejki Książek''. Póki co mam książki, które na mnie już czekają, ale może kiedyś po nią sięgnę :D
    ZAPRASZAM na mojego bloga: http://czytanie-moim-tlenem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. "Cień wiatru" czeka sobie spokojnie na swoją kolej na mojej półce. Naczytałam się już tylu pozytywnych recenzji, że boję się, iż się zawiodę. No cóż, zobaczymy niedługo :)
    "Atramentowe serce" czytałam dawno temu i pamiętam, że bardzo mi się podobała, choć po pozostałe tomy już nie sięgnęłam.

    Zapraszam do siebie :) Dopiero zaczynam i liczę na wszelakie opinie i rady :) http://sklep-z-pamiatkami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Książki o książkach - ciekawe :) Każdy z nas lubi czytać, więc powinniśmy kupować ich jak najwięcej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oto książka, która zmieniła moje życie! http://wizjezaglady.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam dwie pierwsze i obydwie ogromnie mi się podobały! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. czytałam wszystkie które podałaś, jedne lubię bardziej, drugie mniej, ale każdą bym poleciła ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. i coś narobiła? pieniędzy brak, a ja mam teraz chęć przeczytać pierwsze trzy książki z twojej listy, na szczęście w sobotę jadę na targi a nuż którąś z nich znajdę po jakieś fajnej cenie : ) A atramentowe serce, czytałam. Również jak byłam znacznie młodsza, nie wiem czy ta książka w chwili obecnej wydała by mi się tak znakomita jak w tedy. Ale sympatia do niej pozostała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widziałam wczoraj "Czytelniczkę znakomitą" w Matrasie w koszu z tanimi książkami :)

      Usuń
  24. Mogłaś dodać 'zbyt głośną samotność' Hrabala. Jest o książkach, i jest trochę inna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam, dzięki za polecenie. W ogóle z Hrabalem mam zaległości - znam tylko "Obsługiwałem angielskiego króla" :)

      Usuń
    2. Nie smuć się, ja też nie jestem ekspertem od Czechów :)

      Usuń
  25. Z wymienionych znam "Miasto Śniących Książek". Jest rewelacyjna! Tak samo wciąga jak "Kot Alchemika"

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam Miasto Śniących Książek i wszystkie pozostałe książki Moersa! Cieszę się, że ją u Ciebie znalazłam, bo mam wrażenie, że nie są tak znane, jak na to zasługują.

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeszcze Fadiman (swego czasu była bardzo popularna na blogach), może też "Książki i ludzie" Łopieńskiej, Pamuk: "Nowe życie", Eco: "O bibliotece" ("Imię róży" na swój sposób też ;), "Dom z papieru", "Ostatni czytelnik", "Czytając Lolitę w Teheranie", trochę tego jest, ale i tak Moers najlepszy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam duży problem - gdy mówię, że lubię czytać książki o książkach, to wiele osób puka się w czoło:) Nie rozumieją jak można czytać książkę mówiącą o innych książkach, zbiorach, bibliotekach, historiach książek.

    OdpowiedzUsuń

Blogi

Obserwatorzy