Posty

Wyświetlanie postów z 2014

Wnuczka do orzechów, Małgorzata Musierowicz

Obraz
Przecież Jeżycjada to książki mojego dzieciństwa, książki, z którymi się dorastało... Nie jestem całkiem pewna, jak wypadłaby teraz konfrontacja z moimi ulubionymi częściami - z Szóstą klepką, Kwiatem kalafiora, Idą sierpniową czy Pulpecją... Wierzę jednak, że te powieści wciąż, niezależnie od mojego wieku, mają swój urok, którego brakuje Czarnej polewce, McDusi czy, niestety, Wnuczce do orzechów. Czytam dalej, czytam, ale dla mnie ta seria chyba już umarła, a Musierowicz niepotrzebnie i na siłę ciągnie ją dalej...

Czytaj więcej

Wszystko, co lśni, Eleanor Catton

Obraz
O, przeczytałam dobrą ksiażkę!

Nie wiem zupełnie nic o astrologii. W to że losy bohaterów są podporządkowane ruchom gwiazd i planet muszę uwierzyć autorce na słowo. I wierzę. Bo konstrukcja stworzona przez Eleanor Catton już na poziomie "ziemskim" jest tak misterna i tak dopracowana, że przestaję się czemukolwiek dziwić. Autorka odwzorowała mapę nieba nad Nową Zelandią w 1866 i akcja rozwija się w zgodzie z ruchami ciał niebieskich? Dlaczego nie, w końcu tu wszystko w tej powieści chodzi jak w szwajcarskim zegarku. Catton z niezwykłą precyzją tworzy swoją powieść - tak jakby układała bardzo skomplikowaną konstrukcję z maleńkich klocków. I każdy klocek jest ważny, każdy ma znaczenie, prawdopodobnie wyciągnięcie chociaż jednego mogłoby tę konstrukcję zburzyć.

Czytaj więcej

Konkurs! Wygraj fotokalendarz do samodzielnego zaprojektowania

Obraz
Hej ho!

A może raczej:
Ho, ho, ho!

Bo dzisiaj jestem jak prawdziwy św. Mikołaj. I mam dla Was prezenty. A konkretnie kody dla dwóch osób na fotokalendarz z oferty www.empikfoto.pl. Możecie go samodzielnie zaprojektować, wybierając własne zdjęcia.

Czytaj więcej

Modlitwa o lepsze dni, Jennifer Clement

Obraz
Tak naprawdę, wbrew tytułowi, ani główna bohaterka, ani jej matka nigdy nie odważyłyby się modlić "o lepsze dni". To niebezpieczne, to jak kuszenie losu. Chcesz przetrwać, przeżyć, uchronić się przed handlarzami narkotyków? Módl się o deszcz, o piżamę, o łyżki, w każdym razie o nic ważnego. To filozofia matki głównej bohaterki.

Czytaj więcej

Kuchnia osadników. O miłości, wędrówkach i jedzeniu, Yasmin Alibhai-Brown

Obraz
Yasmin Alibhai-Brown urodziła się w Kampali, w Ugandzie, w rodzinie induskiej. Jest muzułmanką, absolwentką Osfordu, brytyjską dziennikarką. Od lat mieszka w Anglii, gdzie trafiła, gdy w Ugandzie Azjaci przestali być mile widziani... Historia rodziny autorki to historia ludzi bez korzeni. A może raczej ludzi, którzy mają ich zbyt dużo? Jak bowiem budować swoją tożsamość, jeśli korzeni można się doszukiwać na trzech kontynentach, ale właściwie na żadnym z nich nie jest się u siebie? Alibhai-Brown ze swoim dziedzictwem mierzy się od lat i chyba właśnie z tego powodu powstała ta książka.

Czytaj więcej

Targowisko próżności, William Makepeace Thackeray

Obraz
Powieść bez bohatera - tak brzmi podtytuł. Czy jednak chodzi tylko o to, że spośród tak wielu postaci trudno wybrać tę najważniejszą? Chyba nie, tym bardziej, że jednak dwie bohaterki wyraźnie się wyróżniają. Może więc rzecz raczej w samej specyfice targowiska próżności, na którym o bohaterów raczej trudno - są szubrawcy, oszuści, manipulanci, uwodziciele, kłamcy, próżniacy, egoiści, ewentualnie ci naiwni, głupi lub zaślepieni. W Targowisku próżności takich postaci znajdziemy mnóstwo - a czy ktokolwiek z nich zasługuje na miano bohatera?
Czytaj więcej

Kiedy nie chce się czytać

Obraz
Wiem, że nie czytam na wyścigi. Nie czytam, żeby dobić do jakiegoś konkretnego wyniku. Nie czytam, żeby komuś coś udowodnić. Wiem, że liczby nie są tak ważne. Musiałam się tego nauczyć - jeszcze parę lat temu zawsze miałam plan do zrealizowania (mniej więcej 10 książek miesięcznie), sama narzuciłam sobie swego rodzaju rygor. Tylko po co? Wydaje mi się, że teraz podchodzę do tego normalniej, bardziej na luzie. Bo przecież czytam dla siebie - dla własnej przyjemności i satysfakcji. Czytam nie dlatego, że muszę, czytam, bo tak mi się podoba, bo po prostu chcę.

Ale może wtedy było lepiej? Wtedy, gdy miałam cel, skrupulatnie spisywałam wszystkie przeczytane książki, liczyłam każdą lekturę i spinałam się, żeby nie spaść poniżej pewnego minimum?

Czytaj więcej

7 baśniowych książek

Obraz
Baśnie rządzą naszą wyobraźni. Nawet jeśli przekroczyliście już dwudziestkę, trzydziestkę, pięćdziesiątkę, dziewięćdziesiątkę, to z baśni nie musicie wcale wyrastać. Bo zresztą one są wciąż obok nas, baśniowe motywy na stałe wtopiły się w kulturę. I wciąż Kopciuszek gubi pantofelek, Śnieżka upada po ugryzieniu jabłka, Jaś i Małgosia natrafiają na chatkę Baby Jagi, a Czerwony Kapturek idzie przez ciemny las... I te opowieści zawsze się sprawdzają, nawet powtarzane po raz enty. A zresztą nie trzeba tej samej historii opowiadać wciąż tak samo. Można pobawić się schematami i sztywny czarno-biały świat baśni wywrócić do góry nogami. A to czasem może rzucić zupełnie nowe światło na dobrze nam znaną baśniową rzeczywistość i sprawić, że usłyszymy całkiem nową opowieść...

Zatem... Za siedmioma górami, za siedmioma rzekami... było sobie siedem baśniowych książek :)

Czytaj więcej

Jaskiniowiec, Jørn Lier Horst

Obraz
Epitet "skandynawski" przed słowem "kryminał" ma być już chyba takim swoistym wyznacznikiem jakości. Zatem nauczyliśmy się oczekiwać mrocznego klimatu, pełnokrwistych bohaterów, wciągającej fabuły i intrygującej, skomplikowanej zagadki. Trochę już trudno się połapać w tym zalewie skandynawskich kryminałów. Jørn Lier Horst to Norweg, zatem jest promowany jako nowy Jo Nesbø (gdyby pochodził ze Szwecji pewnie zostałby obwołany drugim albo trzecim Mankellem...). Alezostawmy marketingowe chwyty, Jaskiniowiec i bez nichdaje radę.

Czytaj więcej

Londyn NW, Zadie Smith

Obraz
           - Po prostu nie rozumiem, dlaczego mam to życie - powiedziała cicho.
- Co?
- Ty, ja, my wszyscy. Dlaczego tamta dziewczyna, nie my. Dlaczego ten biedak na Albert Road. W tym nie ma żadnego sensu*.

Wszyscy pochodzą z tego samego miejsca, z północno-zachodniego Londynu, Londynu NW. Wszyscy wychowywali się w tej właśnie dzielnicy, w tym wielokulturowym tyglu. W końcu wszyscy chodzili do tej samej szkoły. I dalej tutaj są, mieszkają w tym samym miejscu, ale każde z nich jest równocześnie zupełnie gdzie indziej. Bo chociaż mieli ten sam start, to każde z nich wybrało inną drogę. I wszyscy w tym swoim życiu utknęli, bez możliwości powrotu, bez szansy na rozpoczęcie od nowa.

Czytaj więcej

Nauka języków: English Matters, ¿Español? Sí, gracias i Deutsch Aktuell

Obraz
Właściwie co roku obiecuję sobie, że w wakacje wezmę się za naukę języków. I co roku nie wychodzi, tym bardziej jestem zaskoczona, że tym razem faktycznie coś w tym kierunku robię. I udaje się! Regularnie uczę się z fiszek (skończyłam zestaw angielski, teraz zabrałam się za słówka po hiszpańsku), prawie codziennie odrabiam też lekcję hiszpańskiego na Duolingo (polecam, ale po polsku dostępny jest tylko angielski, dlatego ja uczę się hiszpańskiego po angielsku ;)). Czasopisma do nauki języków są kolejną ciekawą i przyjemną formą nauki.

Czytaj więcej

Zapach miasta po burzy, Olgierd Świerzewski

Obraz
Blurb na czwartej stronie okładki głosi: Wielka historia rodem z Tołstoja, ciemna strona rosyjskiej natury rodem z Dostojewskiego. Pełna pasji i szaleństwa powieść jakiej dawno nie było. Powiedzmy sobie szczerze - porównywanie powieści debiutanta do dzieł jednego z tych rosyjskich pisarzy to odwaga, do obu naraz - to już brawura. Po przeczytaniu opinii przytoczonych na okładce i recenzji w Internecie wnioski są dość jednoznaczne - wszyscy jakby się zgadzali, że Zapach miasta po burzy to genialna powieść, a Świerzewski wyrasta na objawienie polskiej literatury. Paradoksalnie w moim odczuciu te porównania i zachwyty czynią książce krzywdę, bo znacznie podnoszą jej poprzeczkę, w dodatku starając się z niej robić coś, czym nie jest. Bo Zapach miasta po burzy ma wiele zalet, ale spójrzmy prawdzie w oczy - do wielkiej literatury mu jeszcze daleko.

Czytaj więcej

Krótki przewodnik po schematach młodzieżowej antyutopii
(a głównie o Rywalkach Kiery Cass)

Obraz
Najwyraźniej wśród współczesnej literatury dla młodzieży, antyutopie są czymś, co mi jakoś wyjątkowo pasuje. W każdym razie sięgam po jakąś od czasu do czasu, szczególnie gdy szukam książki wciągającej, niewymagającej, takiej, którą przeczytam w ekspresowym tempie, a która przyniesie mi przy okazji mnóstwo frajdy. Tylko że wychodzi różnie. Każda kolejna próba okazuje się właściwie daleka od zachwytu Igrzyskami śmierci. Może być naprawdę fajnie (Delirium), może być przyzwoicie (Niezgodna), jakoś tak nijako i nieciekawie (Dobrani) albo... albo jak przy Rywalkach Kiery Cass.

Czytaj więcej

Przekleństwa niewinności, Jeffrey Eugenides

Obraz
Nie wiadomo, dlaczego siostry Lisbon popełniły samobójstwo. Nie wiedzą tego ich rodzice, nauczyciele, sąsiedzi. Nie wiedzą tego chłopcy, którzy obserwowali je zza płotu, próbując odkryć zagadkę ich życia, a potem śmierci. A w końcu sam czytelnik pozostaje po lekturze Przekleństw niewinności z poczuciem niepewności, dojmującej wręcz niewiedzy, wrażeniem, że pewne rzeczy zawsze pozostaną niezgłębione, w ukryciu.

Tajemnica.

Czytaj więcej

Kolor jej serca, Barbara Mutch

Obraz
Barbarze Mutch nie do końca udaje się uciec przed schematami, malowaniem świata na czarno-biało, psychologiczną płycizną postaci. I chociaż są w tej powieści rzeczy może nie tyle niedopracowane, co raczej niewystarczająco pogłębione, to jednak jest tu też jakaś bolesna, prosta prawda. A rzeczywistość nabiera barw dzięki narracji - to w końcu jest opowieść Ady, co sprawia, że prostota przedstawionego świata nabiera pewnego uzasadnienia.

Czytaj więcej

5 książek o książkach

Obraz
Świat chyba oszalał, skoro publikuję posta tylko dzień po poprzednim. Najwyraźniej bardzo się staram, żeby robić wszystko, tylko nie to, co powinnam. Matura poczeka...

No ale dzisiaj właśnie jest Światowy Dzień Książki. I z tej okazji przedstawiam Wam 5 powieści, które powinny przypaść do gustu każdemu zapalonemu czytelnikowi i bibliofilowi. Też tak macie, że czujecie automatyczny przypływ sympatii do kogoś, kto obok Was czyta książkę w autobusie/tramwaju i od razu staracie się dyskretnie podejrzeć tytuł? No właśnie. I też na pewno znacznie łatwiej się utożsamić z postacią książkową, która sama kocha czytać. Panie i Panowie, powieści, w których książki to bohaterowie pierwszoplanowi.

Czytaj więcej

Szepty lasu, Charles Frazier

Obraz
Szepty lasu to prosta historia - prosta jak śpiewane przez starą Maddie piosenki. Uwiedzione dziewczęta padały zadźgane, zastrzelone albo uderzone w głowę, a potem były grzebane w zimnej ziemi albo wrzucane do ciemnej toni rzek. (...) W balladach miłość, śmierć i żądza posiadania były nierozłączne jak przyciasna obrączka i spuchnięty palec[1]. Uderzają związki tej powieści z balladą - szeroko opisywana surowa przyroda staje się tłem dla zbrodni, morderstwa, niepowstrzymanej żądzy zysku i miłości. Dość ciekawa fabuła nabiera smaku, dzięki mrocznemu klimatowi książki. Świat Szeptów lasu jest bowiem bezwzględnie okrutny i straszny, a to sprawia, że czytelnik czyta powieść z nutką niepokoju.

Czytaj więcej

Palmy na śniegu, Luz Gabás

Obraz
Chyba nikt nie pogardzi wciągającą, świetnie opowiedzianą historią. Palmy na śniegu kuszą egzotycznym klimatem Gwinei Równikowej, gorącym słońcem i smakiem kakao, ale poza tym mają też wszystko, czego potrzeba porządnej sadze rodzinnej.

Czytaj więcej

Chustka, Joanna Sałyga

Obraz
O niektórych sprawach powinno się pisać prosto. Prosto z mostu.

Nie znałam Chustki, nie znałam bloga Joanny Sałygi. Usłyszałam o niej dopiero po ukazaniu się książki. Chyba, może trochę podświadomie, unikam takich blogów, takich książek... I nie jest to do końca uciekanie przed trudnym tematem. Prawda jest jednak taka, że im temat trudniejszy, tym bardziej kłopotliwe staje się jego przedstawienie. Nie każdy potrafi wartościowo przekazać swoje trudne doświadczenia, opisać je tak, żeby autentycznie trafiły do serca, żeby coś nas zabolało, coś kazało pomyśleć.

Ale Joanna Sałyga potrafiła.

Czytaj więcej

5 najlepszych książek na poprawę humoru

Obraz
Są takie dni, kiedy po prostu potrzebujemy zastrzyku pozytywnej energii. Książki mogą też być świetnym lekarstwem - na smutki i smuteczki, stres, zimową chandrę, zmęczenie i zniechęcenie. Szczerze mówiąc, gdy mam zły dzień, jednak najczęściej wybieram film. Tak jest po prostu zazwyczaj szybciej i łatwiej, jeśli potrzebuję nagłego wzrostu endorfin. W takim zestawieniu filmowym królowałyby chyba "Rzymskie wakacje" i dlatego właśnie temu postowi patronują Audrey i Gregory Peck na vespie. :) Te książki jednak na pewno równie dobrze poradzą sobie z uleczeniem smuteczków.

Dzisiaj Walentynki, zatem wszędzie królują motywy miłości. Ja jednak ledwie pamiętam o tym święcie, więc jestem trochę nie w temacie. Ale opcjonalnie można potraktować tę listę, jako propozycje książek, które warto przeczytać, gdy ktoś w Walentynki jest sam i jest mu z tego powodu smutno. Trochę miłości (całkiem sporo...) też tu znajdziecie, a jak! :)

Czytaj więcej

Czas motyli, Julia Alvarez

Obraz
¡Vivan las Mariposas!

System zawsze miażdży niepokornych, tych, którzy ośmielą się sprzeciwić i walczyć o swoje ideały. Każda dyktatura ma swoje ofiary. Swoje żniwo zebrały też rządy Rafaela Leónidasa Trujillo, który sprawował władzę na Dominikanie w latach 1930-1961. Najwyższą cenę za opór zapłaciły trzy siostry Mirabal - Patria, Minerva i María Teresa. Julia Alvarez w swojej książce opowiada piękną historię trzech kobiet, które miały odwagę przeciwstawić się strasznemu reżimowi. 

Czytaj więcej

Inne zasady lata, Benjamin Alire Saenz

Obraz
Mam problem z literaturą młodzieżową. Kiedyś tak było z dziecięcą - gdy tylko z niej wyrosłam i zaczęłam czytać "dojrzalsze" i trudniejsze książki, zaczęła wydawać mi się zbyt prosta, zbyt dziecinna, niewarta czytania po prostu. Ale zdążyłam nabrać dystansu i teraz mogę z przyjemnością sięgać po książki dla dzieci. W końcu dziecinność i prostota przekazu są ich istotą, stanowią ich urok, prawda? Teraz jestem w takim wieku, że metrykalnie jeszcze powinnam łapać się na młodzieżówki (choć w sumie już ledwo, ledwo...), ale prawda jest taka, że unikam ich od dobrych paru lat. Właśnie tak - z młodzieżówek już wyrosłam i jeszcze nie nabrałam dystansu. Może to jest mój kłopot z Innymi zasadami lata - jestem na nie o parę lat za stara i może (choć w sumie tego nie jestem pewna) o parę lat za młoda.

Czytaj więcej

Umiłowana, Toni Morrison

Obraz
Jakiś biały może bez żadnego powodu odebrać czarnemu jego całe ja. Nie tylko może go zaprząc do roboty, zabić lub okaleczyć, ale również splugawić. Tak bardzo splugawić, że człowiek traci szacunek do siebie. Tak strasznie splugawić, że człowiek zapomina, kim był, i już nie może sobie tego przypomnieć[1].

"Sześćdziesięciu, i więcej, milionom" - tak Umiłowaną dedykuje Toni Morrison. Cała powieść stanowi jedno wielkie upamiętnienie ofiar niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych. I chociaż książka może być traktowana jako swego rodzaju traktat przeciwko niewolnictwu, to Umiłowana z całą pewnością nie jest tylko suchym moralitetem. Losy bohaterów są tak wstrząsające i opisane z tak bolesną szczerością, że zdają się przerażająco autentyczne i prawdziwie poruszają. Lektura tej książki niemal dosłownie boli.

Czytaj więcej

5 najlepszych książek 2013 roku

Obraz
Nie udawało mi się za bardzo z książkami w 2013 roku. Raz, że przeczytałam najmniej od dawna, dwa, że wyjątkowo mało było takich prawdziwych zachwytów. Jasne, przeczytałam sporo dobrych książek, ale w takim zestawieniu chciałabym widzieć te, które zamykam i myślę: "wow, to była świetna książka", potem biorę głęboki wdech i myślę: "wow, to była NAPRAWDĘ świetna książka", a po pół roku wciąż nie zmieniam zdania (bo czasem najlepiej widać z perspektywy czasu).

Dobra to jest pięć tych wybranych. Najlepszych w tym roku. Niestety co do niektórych się wahałam, niektóre pewnie w zeszłym nie byłyby najlepsze. Ale jest posucha i teraz są. Moje książki minionego roku (przeczytane, ale niekoniecznie wydane w 2013):

Kolejność nie do końca przypadkowa.

Czytaj więcej