Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa, Haruki Murakami



Z Murakamim trudno się nudzić. Książka prawie "czyta się sama", kartki przewracają się w zawrotnym tempie, 350 stron i buch... najnowsza powieść japońskiego pisarza przeczytana.

Tsukuru Tazaki wydaje się samemu sobie do bólu zwyczajny. Jest po trzydziestce, ma dobrą pracę zgodną ze swoimi zainteresowaniami (buduje dworce), mieszka samotnie w Tokio. Jednak za sprawą nowo poznanej Sary zrozumie, że jest coś, co go trapi i rzuca zły cień na całe jego życie. W czasach liceum miał czworo wspaniałych przyjaciół - Niebieskiego, Czerwonego, Białą i Czarną. Razem tworzyli zwartą grupę, w której każdy członek był tak samo ważny. Pewnego dnia jednak przyjaciele oznajmili Tsukuru, że nie chcą go więcej znać. Bez słów wyjaśnienia. Dla Tsukuru był to szok, ale nie starał się dociekać przyczyn. Przyjął fakt do wiadomości, ale odrzucenie przez przyjaciół sprawiło, że pogrążył się w depresji. Po kilkunastu latach okazuje się, że nie wszystkie rany związane z tym wydarzeniem zostały zaleczone. Dlatego Tsukuru wybiera się w podróż, by spotkać dawnych przyjaciół. W tym celu dotrze nie tylko do rodzinnej Nagoi, ale i znacznie dalej - do Finlandii.



Murakami pisze zazwyczaj o prostych rzeczach w bardzo prostych słowach - ale magiczna cecha jego prozy jest taka, że i tak ma się wrażenie, jakby odkrywał przed nami coś zupełnie nowego. I chyba to jest dla mnie tajemnica Murakamiego - on o tych samych rzeczach mówi zupełnie inaczej niż inni, nawet banały przestają być banałami, nabierają jakichś nowych sensów. To już kwestia osobistego odczytania, czy damy się przekonać tej niezwykłości Murakamiego, czy może zdenerwują nas wypowiadane przez bohaterów truizmy. Czytając Bezbarwnego Tsukuru Tazaki sama zastanawiałam się nad tą prostotą myśli Murakamiego. Pisze banały? A może to jest jego genialność, jego siła? Umie dostrzec coś nowego, zmienić perspektywę, wyostrzyć obraz i nagle prosta myśl zdaje się kryć jakieś inne znaczenia, być głębsza, niż mogłoby się zdawać na pierwszy rzut oka.

Ja po prostu lubię Murakamiego. Może to ta specyficzna atmosfera jego książek sprawia, że wydają się one niepowtarzalne, inne, na swój sposób wyjątkowe. Bo tu jest magia - zwykłe, codzienne wydarzenia zdają się przesiąknięte czymś niezwykłym. Nawet, gdy Murakami pisze o zupełnie zwyczajnych rzeczach - jak w Bezbarwnym Tsukuru Tazakim - to wkrada się, niby mimochodem, do jego prozy jakaś niesamowitość. U Murakamiego to najzupełniej naturalne - rzeczywistość jest choćby delikatnie przesiąknięta tajemnicą, magią. I nie chodzi koniecznie o konkrety (jak w 1Q84 - dwa księżyce to bardzo wyraźny przykład nadprzyrodzoności), często wystarcza, jak w Bezbarwnym Tsukuru Tazaki, wrażenie niezwykłości, które unosi się nad bohaterami. To świat Murakamiego, który rządzi się troszkę innymi prawami. To jego własny świat nie do końca rzeczywisty, ale taki, w który chce się wierzyć.

Podróż Tsukuru okaże się wprawdzie dosłownie bardzo daleka (Finlandia musi być dla Japończyka gdzieś na drugim końcu świata...), ale tak naprawdę chyba chodzi o podróż w głąb siebie i w swoją przeszłość. Tsukuru musi rozgrzebać stare rany, by je zaleczyć, musi wyrwać się ze swojej kryjówki, przejść przez mur, który budował wokół siebie przez kilkanaście lat. I chociaż wyrzucenie go z grupy kryje w sobie mroczne tajemnice o kłamstwach, szaleństwie i złu, to okazuje się, że przeszkoda w odkryciu prawdy tkwiła w samym Tsukuru, któremu strach przed prawdą kazał zamknąć się na rzeczywistość. Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa to zatem dość prosta historia o samotności, radzeniu sobie z przeszłością, przyjaźni, odkrywaniu własnej tożsamości. Bo Tsukuru, odbywając swoją swoistą pielgrzymkę, chyba przede wszystkim musi się przekonać, że nie jest aż tak bezbarwny, jak mu się zawsze zdawało.

Bezbarwny Tsukuru Tazaki może nie powala na kolana, ale na pewno też nie zawodzi. Po "1Q84" Murakami znacznie przybliża się do rzeczywistości, wciąż jednak czarując drobnymi elementami nadprzyrodzonymi i lekkim uczuciem absurdu.

------------------------
Kup "Bezbarwny Tsukuru Tazaki i lata jego pielgrzymstwa" w Matrasie! Darmowa dostawa do najbliższej księgarni.

Popularne posty z tego bloga

Saro J. Maas, właśnie tak pisze się finał serii! Kingdom of Ash

Na skróty. Październik 2018

Nędznicy, Victor Hugo