Google+ i ja

13:15

W Google kombinują i usuwają Google Readera, więc znikną obserwatorzy w Bloggerze. Zatem ja też przyłączyłam się do tego wielkiego exodusu blogerów na Google+ i jestem:

MÓJ PROFIL NA GOOGLE+

Nie podobało mi się bardzo, że posiadanie tam konta łączy się z występowaniem wszędzie pod imieniem i nazwiskiem. No, da się trochę pokombinować, ale ja życzę sobie tutaj być po prostu Ultramaryną. Na szczęście można założyć stronę bloga i wrócić do starego profilu bloggera.
Planowałam napisać to wszystko przy okazji notki z recenzją (ma być Zimna Góra Charlesa Fraziera), ale jak ja myślę, że skończę pisać dzisiaj, to to może potrwać jeszcze tydzień...

Ale zaczęły się wakacje! Mogę leniuchować. I czytać, czytać...!

Miłej niedzieli! :)

Polecane posty

7 komentarze

  1. Znikają? 0o Tak nie fajnie, że Goolge nas do siebie zmusza ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno znikają :( Chyba to całe Google+ nie zyskało zbyt wielu zwolenników i trzeba było niektórych tam "popchnąć". Czuję się trochę w to wrobiona.

      Usuń
  2. Sama się zastanawiałam, co tu zrobić, aby nie zmieniać nicka... Google+ nie mam właśnie z tego powodu... Ale skoro można to jakoś obejść, to muszę pokombinować, jak, bo to dla mnie czarna magia jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przez to właśnie długo zwlekałam. Na blogu chcę używać nicka, na gmailu imienia i nazwiska. Ale możesz zrobić faktycznie tak jak ja - najpierw załóż google+, potem utwórz stronę dla swojego bloga i wróć do profilu bloggera.

      Usuń
  3. Obserwatorzy nie znikają, przynajmniej na razie. Google likwiduje tylko swój czytnik rssów. Szersze wyjaśnienie na blogu Immory (musicie poszukać same, bo pisze z telefonu i nie mogę wkleić linka).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i faktycznie obserwatorzy dalej są. Czyli to moje Google+ było takie dmuchanie na zimne - ale może się przydać na przyszłość, bo usunięcie obserwatorów jednak może być następnym krokiem.
      Dzięki ;)

      Usuń

Blogi

Obserwatorzy