Biały gołąbek z Kordoby, Dina Rubina

14:10


Mam same problemy z tą książką. Najpierw leżała długo na półce jako niemy wyrzut sumienia - bo powinnam przecież przeczytać, ale zupełnie nie mogłam się do tego zmusić. Niby już zaczynałam, przeczytałam kilka stron i znowu odkładałam. Kiedy już zaczęłam na dobre, nie mogłam skończyć, bo czytanie szło jak po grudzie. Teraz też mam problem. Bo mimo wszystko nie mam wątpliwości - to wcale nie jest zła książka. Powiem więcej - Biały gołąbek z Kordoby jest niezły i ma wiele zalet, o których trudno zapomnieć. Tylko dlaczego tak nudzi i zupełnie nie angażuje w losy bohatera?


Zachar Kordobin to profesor historii sztuki, wykładowca Uniwersytetu Jerozolimskiego, znawca malarstwa. Pod tą maską skrywa się jednak genialny fałszerz obrazów. Kordobin nie tylko ma ogromny talent malarski, co pozwala mu na mistrzowskie kopiowanie obrazów, ale też wiele sprytu. Nasz bohater zręcznie porusza się w świecie sztuki - lawiruje po całej Europie, sprzedając swoje obrazy, uwodząc kolejne kobiety i poszukując zemsty na zabójcy swojego najlepszego przyjaciela.

Dina Rubina zgrabnie porusza się między gatunkami - Biały gołąbek z Kordoby to połączenie sensacji, kryminału i powieści przygodowej z sagą rodzinną. Książka jest barwną mozaiką stworzoną z miejsc, opowieści, języków, wiadomości o sztuce oraz mniejszych i większych zagadek do rozwiązania. Aktualne wydarzenia z życia Kordobina są przerywane historią jego rodziny i jego samego w młodości. Kordobin natomiast podróżuje po Europie, zahaczając o Izrael, Włochy, Watykan, Toledo i Kordobę. Intryga kryminalna rozwija się stopniowo, a autorka przy okazji raczy nas opisami technik fałszerskich, romansami Zachara, jego wspomnieniami i przemyśleniami. Książka jest bardzo dopracowana językowo, naprawdę dobrze napisana, a Rubina wciąż wtrąca wyrażenia z różnych języków - głównie z hiszpańskiego. Biały gołąbek z Kordoby wprowadza nas w świat artystyczny, w środowisko malarzy, historyków sztuki, bogatych kolekcjonerów i muzealników. Przez całą książkę przewija się jak cień El Greco, ale nie brak też wspomnie o innych wielkich artystach. Sztuka stanowi barwne tło dla rozgrywającej się opowieści, a niekiedy wychodzi na pierwszy plan.

Całkiem intrygujący jest sam proces fałszowania obrazów. Kordobin nie jest jedynie zdolnym rzemieślnikiem, nie tylko sprawnie kopiuje dzieła mistrzów. Zdarza mu się sprzedawać własne obrazy, wzorując je na stylu danego malarza i samemu tworząc całą historię danego dzieła. Odpowiedni status - profesora historii sztuki i godnego zaufania znawcy malarstwa - umożliwia mu mniejsze i większe przekręty. Kordobin tworzy więc własne dzieła a razem z nimi ich własną historię - datę i miejsce powstania, okoliczności. To genialne mistyfikacje, ale posługując się nimi, Zachar igra z ogniem.

Nie jestem pewna, co w tej książce nie zagrało. Niby fabuła wypada zgrabnie, Rubina tworzy powieść wielowątkową i rozbudowaną. Pod koniec akcja nabiera rumieńców i otrzymujemy finał w iście sensacyjnym stylu. Teoretycznie dla każdego coś dobrego - i saga rodzinna, i sensacja, i trochę psychologii. A autorka się w tym nie gubi, Biały gołąbek z Kordoby jest różnorodny, ale spójny. Tylko, tylko... Nie było w tej książce nic, co mogłoby mnie przyciągnąć. Zdarzało się, że wciągałam się w poszczególne sceny, ale za chwilę byłam całkowicie znudzona. Ciężko było się zmusić do ponownego sięgnięcia po książkę, gdy ją na jakiś czas odłożyłam. Nie widzę w tej powieści żadnych konkretnych wad. Poza tym, że jest zwyczajnie nudna. Może akcja posuwa się do przodu zbyt wolno albo jest jednak trochę zbyt mętna. A może zabrakło polotu, iskry bożej?

Myślę, że Biały gołąbek z Kordoby powinien znaleźć swoich czytelników. Ta książka ma swoje zalety, ale dla mnie ma jedną decydującą wadę - nie potrafi wywołać zainteresowania czytelnika. Może jednak znajdą się osoby, które z radością wyruszą w podróż z Kordobinem - w świat malarzy, fałszerzy, artystów i przestępców.

---------------------------
Książkę otrzymałam od Wydawnictwa MUZA.
Kup "Białego gołąbka z Kordoby" w Matrasie! Darmowa dostawa do najbliższej księgarni.

Polecane posty

6 komentarze

  1. No nie powiem, ogólnie fabuła wydaje się intrygująca :) Ale, jakoś tak..ufam Twojej opinii ;) więc daruję sobie lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Opis rzeczywiście mnie zaciekawił. Dobrze, że książka mimo wielu wątków i bohaterów, jest spójna. Jednak skoro nie budzi ogólnego zainteresowania to chyba spasuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Temat bardzo intrygujący, muszę zobaczyć, ponieważ może właśnie mnie zaciekawi

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za książkami sensacyjnymi, a już tym bardziej kryminalnymi, więc wątpię, abym kiedykolwiek przeczytała tę książkę ;3

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie też "Biały gołąbek" rozczarował, mimo że nie jest źle napisany. Po prostu spodziewałam się książki podobnej do "Pisma Leonarda".

    OdpowiedzUsuń

Blogi

Obserwatorzy