Droga, Cormac McCarthy

18:54

Ojciec i syn w drodze. W drodze bez nadziei, bez szans, bez przyszłości. W drodze jutra, w postapokaliptycznym świecie, który przeraża niebezpieczeństwami i... pustką. Jak żyć, gdy właściwie nie ma już nic?

„Nie ma żadnego później. Później jest teraz.”

Wydarzył się nieokreślony kataklizm. Cywilizacja uległa zniszczeniu – nie ma żadnej infrastruktury, żadnych rządów, handlu, komunikacji. Zniknęły rośliny, wyginęły zwierzęta. Przetrwali tylko nieliczni ludzie. Żyją z tego, co uda im się splądrować w ruinach dawnych ludzkich siedzib, ukraść, zabrać zabitym. Są tacy, którzy próbują przetrwać zabijając napotkanych podróżnych, uprawiając rozbój, zjadając martwych. Przez ten ponury, niebezpieczny, przysłonięty pyłem świat wędrują ojciec i syn. Próbują dotrzeć na południe.


Jak żyć w świecie, który się skończył? Jak wędrować przez pustkowia, ruiny i wciąż mieć poczucie celu? Jak zachować człowieczeństwo, gdy jedyną prawdziwą wartością pozostało przetrwanie? I jak przetrwać, jeśli nadzieja już właściwie wygasła? Droga przedstawia rzeczywistość z naszych koszmarów. Rzeczywistość, której może lepiej nie dożyć. To świat rozkładu, rozpaczy, spóźnionych rozmyślań nad minionym już światem, nad minionym życiem. Nie ma tu dobrych rozwiązań, droga prawdopodobnie prowadzi donikąd, a wędrówka najeżona jest niebezpieczeństwami. To świat zła. Upadek wartości jest właściwie nieunikniony, kanibalizm staje się sposobem na przetrwanie. Dla ojca podróżującego z dzieckiem, sensem może być ochrona chłopca. Ale jak długo? To powieść o odwadze, poświęceniu, rozpaczliwych próbach przetrwania w świecie, w którym prawdopodobnie nie ma żadnej przyszłości, jest tylko zagłada.

Ten przerażający, zniszczony, konający świat robi wrażenie. Cormac McCarthy umiejętnie tworzy mroczną atmosferę. Powieść ma dużą siłę rażenia, opisy postapokaliptycznej rzeczywistości są bardzo sugestywne. Nie wszystko się tu wyjaśnia, nie znamy przyczyn katastrofy, ale mroczny klimat robi swoje. Droga po części jest oczywiście ostrzeżeniem, bo wizja wymarłego, zdegenerowanego świata skłania do zastanowienia i wywołuje silny niepokój. Cormac McCarthy zadaje przy tym pytania o człowieczeństwo, sens i nasz własny świat. Silna, wzruszająca relacja między ojcem i synkiem sprawia, że do lektury podchodzi się bardziej emocjonalnie. Trudno pozostać obojętnym, gdy widzimy przerażone dziecko i ojca, którego najważniejszym celem jest chronienie synka.

Audiobooki mają to do siebie, że można ich słuchać wszędzie (to naprawdę wspaniałe!), ale niestety myśli dużo łatwiej uciekają od akcji. Krzysztof Gosztyła czyta bardzo dobrze, jego głos komponuje się z książką i świetnie oddaje jej klimat. Jednak w powieści dzieje się tak niewiele, że często czułam się po prostu znudzona i uciekałam gdzieś myślami. Droga jest zapisem podróży. Ojciec i syn wędrują, jedzą, jest im zimno... I zazwyczaj niewiele z tego wynika. Czasem akcja się rozpędza - zwykle przy spotkaniach z innymi ludźmi, gdy albo nawiązuje się jakaś rozmowa, albo trzeba szybko uciekać. Droga ma niewątpliwe zalety, ale dla mnie była zazwyczaj mało absorbująca. Może poza leniwą akcją, wina leży w tym, że to już nie pierwsza książka o tematyce postapokaliptycznej, którą czytam. Może świat po katastrofie, nawet tak sugestywny i klimatyczny, nie robi już na mnie takiego wrażenia? Może dlatego te w końcu tragicznie losy ojca i syna czasem mnie nużyły? Cormac McCarthy w gruncie rzeczy nie sili się na oryginalność. Z drugiej strony może nie o to chodzi. Droga jest książką, która niekoniecznie musi wciągnąć. Ma raczej zmusić do zastanowienia, przerazić, wzruszyć.

Droga może jest czasami nudnawa i monotonna, nie wychyla się poza schematy postapokalipsy. Mimo wszystko to kawałek porządnej literatury, napisanej dobrym, oszczędnym językiem, który świetnie wpasowuje się w klimat końca świata. A sugestywnie i mądrze stworzona wizja zagłady niemal zawsze wzbudzi niepokój i wywoła refleksję.

----------------------------
Audiobook otrzymałam od portalu Audioteka.
Kup "Drogę" w Matrasie! Darmowa przesyłka do najbliższej księgarni.

Polecane posty

9 komentarze

  1. Coz... Moze kiedys, aktualnie nie mam czasu na ksiazki, ktore sa momentami nudnawe i nie odbiegaja od ogółu...

    OdpowiedzUsuń
  2. To jak na razie jedyna książka McCarthy'ego, którą czytałam. Opisy, atmosfera, a właściwie całokształt nieźle przenicowały moją psychikę. Póki czytałam, w nocy miałam koszmary, bardzo realistyczne. Skończyły się wraz z ostatnim zdaniem. Nie pamiętam, kiedy powieść tak podziałała na moją podświadomość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak napisałam, na mnie nie zrobiła aż takiego wrażenia, ale rozumiem, że ta książka może do tego stopnia oddziaływać na czytelnika. Jest sugestywna, plastyczna i porusza temat, który naprawdę może przerażać.

      Usuń
  3. Raczej kiedyś sięgnę, tylko nie po audiobooka. Lubię takie tematy w książkach

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba sobie daruję, odstrasza mnie monotonność akcji w tej powieści.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie mam ochoty chwilowo....

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam film i miałam łzy w oczach od drugiej minuty. Jeśli książka starą zasadą będzie lepsza od filmu, to musi być jakieś arcydzieło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja serialu "PPL" jeszcze nie oglądałam, ale skuszę się choć na jeden odcinek, ponieważ tak samo jak ty nawet z moją ulubioną "Plotkarą" jestem mocno do tyłu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam zupełnie odmienne wrażenia :) Mnie "Droga" wciągnęła totalnie, nie mogłam się oderwać, a z niemowlakiem tuż obok naprawdę ciężko się tak wciągnąć. Pochłaniałam każde zdanie, w życiu bym nie powiedziała, że w którymkolwiek momencie może wydać się nudnawa czy monotonna. Za to do przerażenia zabrakło mi mocnego zakończenia - dla mnie to wyglądało trochę tak, jakby autor sam się przestraszył tego stworzonego przez siebie świata i wolał zostawić promyczek nadziei. No i dla mnie to przede wszystkim opowieść o człowieku oraz o relacji ojciec-syn, wizja postapokaliptyczna ma znaczenie drugorzędne i nie musi być nowatorska.
    No ale wiadomo, ilu czytelników, tyle wrażeń :)

    OdpowiedzUsuń

Blogi

Obserwatorzy