Nieśmiertelny, Catherynne M. Valente

20:20


Miałam w dzieciństwie książkę z baśniami rosyjskimi, ale nie było w niej opowieści o Kościeju Nieśmiertelnym, Marii Moriewnie i Iwanie. A szkoda. Pod piórem Catherynne M. Valente ta historia staje się żywa, prawdziwa i świeża. Autorka chwyta czytelnika za rękę i prowadzi go przez rosyjski folklor, pokazując świat baśni – piękny, ale czasem zaskakująco bolesny i rzeczywisty. 

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami w dalekiej Rosji żyła sobie dziewczynka. Nazywała się Maria Moriewna. Mieszkała w długim, wąskim domu w mieście, które raz było Piotrogrodem, raz Leningradem, a czasem Petersburgiem. Lubiła czytać Puszkina, spacerować boso i przesiadywać przy długim wąskim oknie, z którego udało jej się zobaczyć kolejno trzy ptaki, które upadając na ziemię zamieniały się w pięknych młodzieńców. Każdy z tych ptaków ożenił się z jedną z jej sióstr. Teraz Maria Moriewna czeka na swojego ptaka. Tymczasem spotyka między innymi domowiki i Licho. W końcu zjawia się jej przyszły mąż, a jest nim sam Kościej Nieśmiertelny, Car Życia. Zabiera ją do swojego królestwa, które właśnie znajduje się w stanie wojny z państwem Cara Śmierci. 


Catherynne M. Valente jest dla mnie mistrzynią w opowiadaniu baśni głęboko zakorzenionych w folklorze i mitologii, udowodniła mi to już zjawiskowymi Opowieściami sieroty. Niezwykły jest język – piękny, po prostu piękny. Baśniowy, ozdobny, utkany z bardzo wielu misternie dobranych słów.  Valente językiem zachwyca, mnie przynajmniej i chyba każdego, kto baśnie lubi i kto da się unieść temu lirycznemu, dbałemu stylowi i niespiesznej narracji. 

Nieśmiertelny jest nie tylko opowiedzianą ponownie historią Kościeja, Marii i Iwana. Geniusz tej książki polega w dużej mierze na zgrabnym łączeniu folkloru i baśni z rosyjską historią.  Akcja rozgrywa się przecież w czasie jak najbardziej rzeczywistym – w pierwszej połowie XX w., ukazując kraj targany wieloma przemianami. Na początku (raczej gdzieś w tle) widać przecież rewolucję bolszewicką, a książka kończy się podczas II wojny światowej. To, zdawałoby się, zaskakujące połączenie historii i baśni wychodzi znakomicie, te dwie rzeczywistości współgrają ze sobą w niezwykły, piękny sposób. Świat magiczny i rzeczywisty koegzystują ze sobą, istnieją będąc od siebie jakby zależne i nierozerwalne, przenikają się, dopiero razem tworząc całość układanki. Świat rosyjskiego folkloru także poddaje się nieuchronnym przemianom. I jest tu na przykład wspomniany już komitet domowików, którego członkowie doszli do wniosku, że donoszenie jest efektywniejszym szkodzeniem niż tłuczenie filiżanek. Rusałka postanawia żyć normalnie i uczy się na pielęgniarkę w Leningradzie, który wkrótce zostanie oblężony... A razem z II wojną światową, w której przecież ginie tyle ludzi, w świecie baśni toczy się równie straszna wojna między Carem Życia i Carem Śmierci. Baśń staje się przykrywką , piękną, bogatą i ważną, ale jednak przykrywką -  dla najprawdziwszego życia, dla bólu, głodu, okrucieństwa, wojny, miłości. Dla tych „prawdziwych” uczuć i problemów, tych naszych, z naszego świata. 

Catherynne M. Valente gra z baśniowymi schematami, bawi się motywami, pozostając jednak wierna rosyjskiej tradycji i słowiańskiemu folklorowi. Pełno tu metafor i odniesień do najróżniejszych elementów rosyjskiej kultury. Valente należą się oklaski, bo czyniąc sobie za punkt wyjściowy prostą baśń, opowiadaną pewnie milionom rosyjskich dzieci, kiedyś i teraz, stworzyła powieść uniwersalną, bogatą w symbole, z której wyłania się wspaniały, dogłębny portret Rosji. W tej książce jest rosyjski duch. 

Jeśli macie ochotę na spotkanie z Babą Jagą, Lichem, leszym, rusałką, Żar-Ptakiem czy Żmijem-Gorynczem, jeśli chcecie wędrować przez Rosję carską, bolszewicką i baśniową, jeśli nie boicie się przekroczyć granicy rzeczywistości i pragniecie poznać losy Marii Moriewny, Kościeja oraz Iwana, to Nieśmiertelny jest dla was. I życzę wam, żeby ta historia porwała was tak jak mnie, zaczarowała, zachwyciła. Valente poprowadzi was w świat piękny oraz straszny i zapewniam, że będzie dobrym przewodnikiem. Rozsnuje przed wami niezwykłe wizje i piękne cuda, pokaże też rzeczy jak najbardziej prawdziwe. I zaczaruje swoim wspaniałym językiem. 

---------------------------
Kup "Nieśmiertelnego" w Matrasie! Darmowa dostawa do najbliższej księgarni!

Polecane posty

9 komentarze

  1. A ja miałam taką książkę z baśniami i była w niej ta o Marii Moriewnie i Kościeju. :) A Nieśmiertelny super.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdybym miała okazję, a mam nadzieję, że taka się nadarzy, to po tą książkę sięgnę bez zastanawiania się nawet. Już sama Rosja w niej mnie do niej ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepsza na świecie książka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też właśnie miałam książkę z baśniami rosyjskimi, ale tej historii nie pamiętam/nie było. :) chętnie sięgnę, bardzo podobały mi się te baśnie (bardziej nawet niż niektóre Grimm :D)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiałam rosyskie baśnie i bajki, Puszkina i innych nieznanych autorów, taki trochę inny świat...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham styl Valente i cieszę się, że inni też go doceniają. "Nieśmiertelny" dopiero przede mną, ale to stan tylko przejściowy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam baśni rosyjskich, ale dzięki temu jestem jeszcze bardziej zaciekawiona

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaintrygowała mnie ta baśniowość. No i to już druga w ostatnich dniach pozytywna opinia o autorce. W dodatku ty nie zachwycasz się wszystkim jak leci. Nie mam wyjścia: muszę zanotować nazwisko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja znam inną wersje, pochodzę z ukrainy, więc ją znam.

    OdpowiedzUsuń

Blogi

Obserwatorzy