"Wbrew naturze"

20:42

Są tematy, których wolimy unikać. Które odkładamy na później, póki jesteśmy młodzi i mniej lub bardziej piękni. Są pewnie tacy, którzy starością się brzydzą. Są tacy, którzy myślą, że nigdy się nie zestarzeją jak bohaterka opowiadania Natalii Bobrowskiej. Póki się da, odwlekamy myślenie o starości. O starości, która jest przecież niechybną zapowiedzią śmierci, stanem często oznaczającym nie tylko zmarszczki, choroby, zmęczenie, bóle w kręgosłupie, ale też niewidzialność, samotność, zapomnienie.


„Wbrew naturze” to zbiór opowiadań różnych autorów. Każde opowiadanie mówi o starości, przemijaniu. Autorów i tekstów mamy siedemnaście – więc siedemnaście różnych spojrzeń na starość. Każde z trochę innej strony, w innym świetle, bo też temat jest szeroki, rozległy i ważny. Jak to zbiór opowiadań – książka jest dość nierówna, są w niej teksty lepsze i gorsze. Niektóre naprawdę dają do myślenia, wchodzą w temat głęboko, pozwalają zauważyć coś nowego. Są też gorsze, prostsze, mniej wnikliwe, zbyt moralizatorskie. Ale ogólny poziom jest wysoki, a pomysł na temat antologii bardzo udany.

Bohaterowie opowiadań są różni. Niektórzy cierpią samotność, inni wspominają, żyją dawnymi czasami lub czekają na śmierć. Niektórzy odpychają od siebie starość, chcą o niej zapomnieć, marzą o przedłużeniu młodości. To trochę dziwne – zapewne wszyscy chcemy dożyć sędziwego wieku, ale wszyscy też trochę (może na razie podświadomie, może to wypieramy) siętego boimy. „Wbrew naturze” to świetny projekt – pozwala nam na ten stan, na starość popatrzeć z bardzo różnych stron. A nasze refleksje po przeczytaniu książki mogą być różnorakie – każdy autor, każde opowiadanie kieruje nas w trochę inną stronę. Bardzo podoba mi się przeplecenie opowiadań zdjęciami, których autorem jest Roman Lipczyński. Zdjęcia są naprawdę dobre – pomysłowe i genialnie wpisujące się w klimat i treść opowiadań.

Polecam. „Wbrew naturze” to kawałek porządnej, polskiej literatury.

---------------------------
Książkę otrzymałam od Wydawnictwa AMEA.
Kup "Wbrew naturze" w Matrasie! Darmowa dostawa do najbliższej księgarni.

Polecane posty

14 komentarze

  1. Rzadko czytam opowiadania, ale skoro mówisz, że to kawał porządnej literatury to może z czystej ciekawości sięgnę i przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię antologii właśnie z powodu ich "nierówności". Raczej się wstrzymam z lekturą (chyba że rzuci mi się w oczy w bibliotece)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie lubię opowiadań. Podziwiam, naprawdę podziwiam ludzi, którzy nie boją się czytać o starości. Ja - nie wiedzieć czemu - nie lubię myśleć ani o starości, ani o śmierci. Są to dla mnie zdecydowanie zbyt ciężkie tematy, choć powoli się z nimi oswajam. Było nie było, nie mam już dwudziestu lat... ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Tylko nie opowiadania! Chyba nigdy nie przekonam się do tego gatunku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że ostatnio czytasz same takie mądre i trudne książki. Ja też lubię takie tematy i być może kiedyś przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam. Widzę, że dalej recenzujesz, tylko na innym portalu. Chyba Cię pamiętam sprzed dwóch lat, pisałaś wtedy na Onecie. :))

    Co do recenzji. Osobiście bardzo boję się starości. Czasem nawet myślę, że chciałabym umrzeć przed 60-tką. Jeśli sięgnę po tę książkę, to albo zmienię mój stosunek do wieku podeszłego albo... jeszcze bardziej się pognębię ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Może kiedyś znajdę czas na przeczytanie! ;)
    Może pamiętasz mnie z LC (insetto), od dziś obserwuję! Sama opuściłam się znacznie w czytaniu, ale mam nadzieję że w następne wakacje, już po maturze, nadrobię zaległości. Ściskam! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. hmmm... uwielbiam czytać, jednakże z powodu matury mam coraz mniej czasu... jednakże dodaje do obserwowanych, bo możliwe, że jak znajdę chwilę to coś podpatrzę ;]

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się, ze nawet o tym wspomina się w książkach ;) Bo zazwyczaj wszyscy wierzą, że oni są jeszcze nie tacy starzy, a w rzeczywistości prawda jest inna. Mam wielką ochotę na tą pozycję ^^ PS. Przepraszam za tak długą moją nieobecność u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj, trafiłam przypadkiem i akurat na tę recenzję.. Temat starości to temat wypierany, nie lubimy myśleć o nieuniknionym. Ale trzeba dużej wrazliwosci i dobrego pióra, by o tym prawdziwie pisac.
    Ujełas mnie też czytaną teraz Majgull Axelsson. Ciekawa jestem, co o niej myślisz. Dodaję więc do obserwowanych:))Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta książka jest dla mnie - ja wiem że nie dożyję starości, u mnie w linii damskiej kobiety 55 roku życia nie dożywają, takie kruche życia mamy w rodzinie. A kiedy ta starość się w sumie zaczyna? Tylko... ten zbiór opowiadań. Zawsze mam wrażenie, że opowiadanie to za mało by wyrazić wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje się ciekawe, jak już się obrobię z lekturami, to na pewno przeczytam. Póki co zapraszam do czytania mojego opowiadania na blogu: http://niemysleotobie.blogspot.com/.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zbiór opowiadań, a więc kilka różnych spojrzeń na problem, tak więc myślę, że na pewno znalazłabym coś dla siebie ;) To jest wielki plus antologii.
    Pozdrawiam i zapraszam też do mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety nie przepadam za opowiadaniami. Ilekroć próbowałąm przeczytać jakieś, to zazwyczaj kończyło się, gdy zaczęło mnie interesować :(

    Pozdrawiam Lena

    OdpowiedzUsuń

Blogi

Obserwatorzy