"Podmorska wyspa" Isabel Allende

20:12

Nie pierwszy raz przekonuję się, że Allende ma niezwykły dar opowiadania, przekazywania w interesujący i piękny sposób barwnych historii. Znowu dałam się ponieść z prądem jej opowieści, znowu pozwoliłam, by słowa niosły mnie coraz dalej, aż do końca książki.

„Podmorska wyspa” to niezwykła historia, której akcja toczy się w egzotycznym klimacie Saint-Domingue, a potem w Nowym Orleanie. Dziewięcioletnia mulatka, Zarite, częściej zwana Tete, zostaje kupiona przez pana Valmoraina, bogatego plantatora trzciny cukrowej. Dziewczynka ma być służącą jego nowo poślubionej żony. Wciąż jednak pragnie wolności, a życie jej jest nadzwyczaj trudne– nie tylko ciężko pracuje, ale jest też regularnie gwałcona przez swojego pana.


Allende pisze naprawdę pięknie i tworzy powieść pełną, bogatą, wywołującą wiele emocji, a do tego wciągającą. Z rozmachem i znawstwem tworzy obraz plantacji z końca XVIII wieku, przedstawia z bolesną szczerością sytuację niewolników. Autorka pisze pięknym, trochę poetyckim stylem, ale nie unika przy tym tematów trudnych, wstydliwych, przykrych. Opowieść swą zaludnia ciekawymi, barwnymi postaciami z różnych warstw społecznych – oprócz wspomnianych Zarite i Toulouse’a Valmoraina, znajdzie się też miejsce dla pięknej i popularnej kurtyzany imieniem Violette, nieśmiałego syna Valmoraina Maurice’a, czy Gambo – kochanka Tete i uczestnika buntów niewolników.

A czymże jest sama podmorska wyspa? Tam według wyznawców vodou mieszkają bóstwa. I tam podobno trafia dusza człowieka pod postacią morskiego stworzenia lub owada. Piękne i ciekawe w powieści Allende są właśnie elementy egzotycznej kultury, w tym wierzenia i liczne obrzędy wyznawców vodou – nocne tańce przy bębnach, czyli calenda, „dosiadanie”, czyli opętanie przez bóstwo. Główna bohaterka natomiast bardzo często wzywa na pomoc Erzulie – bóstwo miłości i piękna. To wszystko tworzy egzotykę i klimat książki, dodaje jej wiarygodności i jeszcze bardziej zaciekawia.

Każdy z nas chce być wolny, każdy chce być (w miarę możliwości) panem swojego losu. „Podmorska wyspa” mówi o tym, gdy jeden człowiek jest własnością drugiego. O tym, jak wielkim jest to złem. I o wiecznym, naturalnym pragnieniu wolności – które dla niektórych spełnia się tylko w tańcu. To bardzo dobra książka, na tyle dobra, że niemożliwym wydaje mi się wytknięcie jakiejkolwiek, choćby drobnej wady. Można tylko podziwiać dokładność w przedstawieniu tamtejszej rzeczywistości, świetne zarysowanie tła historycznego, stworzenie żywych, prawdziwych postaci. Allende po raz kolejny pokazuje swoje zdolności pisarskie, znów tworzy książkę piękną i pełną emocji. Serdecznie wszystkim polecam nie tylko „Podmorską wyspę”, ale też inne powieści tej chilijskiej pisarki.

----------------------------
Książkę otrzymałam od wydawnictwa MUZA.
Kup "Podmorską wyspę" w Matrasie! Darmowa dostawa do najbliższej księgarni.

Polecane posty

14 komentarze

  1. Bardzo ciekawa tematyka. każdy z nas chce być wolnym i ja chętnie o tym więcej poczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niedawno przeczytałam "Dom duchów" tej autorki, który tak bardzo mi się spodobał, że chętnie sięgnę też po inne książki Allende. Po tą z pewnością też :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam i mam identyczne odczucia :) Po moim zdaniem dość kiepskim pierwszym spotkaniu - "Córka fortuny" - "Podmorska wyspa" naprawdę zachwyca, koniecznie chcę przeczytać teraz "Dom duchów". Świetna, klimatyczna proza.Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. the_book,
    nie czytałam "Córki fortuny". Ale "Dom duchów" i "Portret w sepii" naprawdę bardzo mi się podobały. Wszystkie powieści Allende, które czytałam, utrzymują wysoki poziom. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest duża szansa, że przypadnie mi do gustu - lubię oparte na faktach "autobiografie", choć rzadko mam okazję po nie sięgać

    OdpowiedzUsuń
  6. "Podmorska wyspa" to dla mnie pozycja obowiązkowa. Mam zamiar stopniowo poznawać wszystkie dzieła Allende.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niecierpliwie czekam, aż ta pozycja wpadnie w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z pozycji tej autorki czytałam tylko Miasto Bestii, byłam zachwycona więc i po tą sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się tematyka - każdy z nas potrzebuje wolności. Z chęcią przeczytam ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam!
    Świetny blog.
    Zapraszam do mnie www.stephenking-polska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Interesowałam się Allende od jakiegoś czasu, ale dopóki na półkach nie pojawiła się "Podmorska wyspa" na żadną nie mogłam się zdecydować. Niezwykły klimat - za to bardzo ją lubię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo bym chciała sięgnąć po tę książkę oraz po "Dom duchów". Na razie mam za sobą tylko lekturę "Córki fortuny"...

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny blog, jesteś rewelacyjnym krytykiem.

    PS Też piszę bloga, zapraszam:

    araratbykora.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. twojego bloga obserwuję od dawna i jest naprawdę świetny. poproszę o kilka rad. http://zaczarowany-swiat-ksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Blogi

Obserwatorzy