"Naga" Izabela Szolc

17:49


W tym zbiorze opowiadań kobieta zostaje obnażona, obdarta z pozorów i złudzeń. Tak, niekiedy obdarta też z ubrania, ale przede wszystkim chodzi tu jednak o nagość duchową. Izabela Szolc stawiła sobie za zadanie dotarcie do ciemnej strony kobiecej psychiki, odkrycie wszelkich bolączek, lęków, obsesji. Autorka pokazując je, zdaje się mówić: oto kobieta.


Naga, Kochanka, Mama, Wdowa, Zgwałcona, Samotna. Te słowa to tytuły opowiadań. Szolc definiuje je na nowo, do każdego z nich dopisuje, nierzadko zaskakującą, historię kobiety. Jest więc zdradzona żona, lesbijka, zgwałcona studentka, narkomanka czy kobieta w ciele mężczyzny. „Pępek” to bolesna opowieść o toksycznych stosunkach matki i córki, z kolei „Wdowa” jest tekstem pisanym z perspektywy Marii Skłodowskiej-Curie tuż po stracie męża. Autorka zresztą bardzo chętnie sięga do znanych postaci, często cytuje przeróżne książki, odwołuje się do Sylvii Plath, Marilyn Monroe „Alicji w Krainie Czarów”.

Szolc podgląda swoje bohaterki w momentach najbardziej intymnych, nierzadko wstydliwych. W tych opowiadaniach nie ma tematów tabu, jest za to wprost brutalny naturalizm. Znajdą się tu nie tylko sceny seksu, ale też wizyta u ginekologa czy poród. Wszystko to opisane bez pardonu, bez owijania w bawełnę. W „Nagiej” cielesność miesza się z duchowością. Z jednej strony bezpośrednie opisy fizjologii, wyciąganie na wierzch tego, co zazwyczaj chowa się w ukryciu, o czym woli się nie mówić głośno. Z drugiej wejrzenie w najpoważniejsze kobiece problemy, grzebanie w depresjach, obawach, bólu. Izabela Szolc odważnie mówi o ciele, ale tak naprawdę chodzi jej o dotarcie do kobiecego wnętrza. Z bolesną szczerością opowiada o obawie przed śmiercią ukochanej osoby i o cierpieniu po stracie męża, o bezdzietności i o niechęci do noszonego w brzuchu dziecka, o trudnych uczuciach do matki i o gwałcie.

To różne aspekty kobiecości, obraz kobiety ukazany z wielu stron. Trudno jest jednak mówić o ciekawych kreacjach bohaterek a nawet o psychologicznej głębi. Chociaż każde opowiadanie traktuje o innej postaci, chociaż każda z bohaterek boryka się z innymi problemami, to jednak trudno mi je rozróżnić, jakiś czas po przeczytaniu właściwie zlewają się w jedno. Ciężko wykazać ich cechy charakteru, podać coś co je wyróżnia. One wszystkie są do siebie podobne, nawet myślą podobnie, chociaż w jednym opowiadaniu Izabela Szolc potrafi pisać brutalnie i chaotycznie, by w następnym zmienić styl na spokojny i niemal poetycki. Mogę się tu pokusić o stwierdzenie, że ten zbiór opowiadań ma tylko jedną bohaterkę: kobietę. Nie konkretną osobę, ale kobietę ogółem. „Naga” to próba dotarcia do kobiecej natury i ukazania jej bez zakłamań, bez zahamowań.

„Naga” zrobiła na mnie dość mocne wrażenie – to książka odważna, szczera do bólu, naładowana emocjami. Izabela Szolc została obdarzona wrażliwością i zmysłem obserwacji. Chciałabym przeczytać jej powieść, nabrałam na to apetytu, bo opowiadania, choćby dobre, mają to do siebie, że bardzo szybko wylatują mi z głowy.

-------------------------------
Książkę otrzymałam od Wydawnictwa AMEA.
Kup "Nagą" w Matrasie! Darmowa dostawa do najbliższej księgarni.

Polecane posty

18 komentarze

  1. Ja jednak jestem nieco mniej entuzjastyczna. Dostrzegam bardzo duży potencjał i zmysł obserwacyjny autorki. Ale trochę brakuje mi szerszej perspektywy. Również chciałabym przeczytać jej powieść - tu na pewno twój punkt widzenia pokrywa się z moim :) Na pewno będę Izabelę Szolc "obserwować".

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama nie wiem. Zainteresowałaś mnie tą książką, ale na wakacje się chyba nie nadaje. Wolę weselsze lektury. ;) Później się jeszcze zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja bardzo mam wielką ochotę na tę książkę, po przeczytaniu twej opinii. Muszę koniecznie ją nabyć.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za takimi książkami (szczególnie że to zbiór opowiadań), więc nie przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadza się, pani Szolc tnie materię rzeczywistości ostrą żyletką, to jedno się zgadza ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ni jestem pewna czy spodobałaby mi się ta książka. Jednak podziwiam autorkę, że udało jej się napisać tak "mocną", nasyconą emocjami pozycję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba nie dla mnie, ale recenzja bardzo fajna. Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdzie ty wynajdujesz takie perełki?!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ultramaryno droga, gdzieś Ty się podziewała przez taki długi czas? Przecież wiesz, że bardzo cenię Twoje recenzje i czytam je z wielką przyjemnością. Masz talent, nie zapominaj o tym :).

    Cieszę się bardzo, że się tak rozpisałaś pod recenzją "Rozważnej i romantycznej". Miło mi było poznać Twoją historię poznania uwtorów pani Austen. Wczoraj oglądnęłam film z Thomson i Grantem - bardzo pozytywne odczucia. Według mnie jest lepszy od książki (aż dziwne to!), bez zbędnych dłużyzn, a klimat to on ma...
    Cóż, "Dumę i uprzedzenie" z całą pewnością w odpowiednim momencie przeczytam. Może akurat...

    I jeszcze słówko do "Nagiej" - nie wiem doprawdy, czy jest to książka dla mnie. Pomyślę.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz jakichś ulubionych pisarzy?

    OdpowiedzUsuń
  11. Cóż, opowiadania wydają się ciekawe i chętnie przeczytałabym tę książkę. Mam nadzieję, że gdzieś ją znajdę. ; ) Pozdrawiam. {posrod-stronic.blog.onet.pl}

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie tylko niektóre opowiadania przypadły do gustu, za to w niektórych czegoś mi brakowało, ale ogólnie warto było przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi interesująco , być może przecytam..

    -----
    zapraszam do mnie
    http://yellowmuffina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. nominowałam cię do Only Lovely Blog Award. szczegóły u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cześć! Nominowałam Cię do nagrody "One Lovely Blog Award"... Nie wiem, czy lubisz takie zabawy - jeśli nie, to nie chowaj urazy :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Brzmi ciekawie. Jeszcze przemyślę to czy przeczytam ;).

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubię opowiadań. Nie lubię też obnażania kobiecych sekretów pod postacią opisów stanów fizjologicznych. A oba te elementy "Naga" niestety posiada.
    Dlatego powstrzymam się, przynajmniej na razie, od sięgnięcia po tę powieść, chociaż Twoja recenzja bardzo mi się spodobała.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nominowałam Twojego bloga do One Lovely Blog Award. http://winchester-bros.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń

Blogi

Obserwatorzy