Stosik, czyli życie jest piękne. :)

15:55

Wiosna przyszła już chyba na dobre, słońce świeci, a ja zebrałam ostatnio całkiem sporo książek. Tak więc wesoło mi. ;)


Od góry:
"Mariola, moje krople..." Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk wygrałam u Engi.
"Opowieści z Ziemiomorza" Le Guin i "Neuromancer" Williama Gibsona dostałam do recenzji.
"Hańba" Coetzee i "Życie Pi" Martela to efekt wymiany.

A pozostałe książki zamówiłam przez Internet lub dostałam na urodziny:
"Chłopiec z latawcem" - Khaled Hosseini
"Dożywocie" - Marta Kisiel
"Trzech panów w łódce nie licząc psa" - Jerome K. Jerome
"Miasto cudów" - Eduardo Mendoza
"Zatrute ciasteczko" - Alan Bradley
"Zimowy monarcha" - Bernard Cornwell
"Kwietniowa czarownica" - Majgull Axelsson
"Jak zmieniałam zdanie" - Zadie Smith
"Balladyny i romanse" - Ignacy Karpowicz

Polecane posty

42 komentarze

  1. Gratulacje! Świetny stosik, aż miło popatrzeć. Widzę, że większość z tych książek miałaś w poszukiwanych, które migają po prawej.
    Miłego czytania i czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj, piękny widok. Nie będę pisać czego zazdroszczę, bo musiałabym wymienić większość tytułów :D Czekam na recenzje teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To się nazywa stosisko:D Piękny, wprost cudny widok:)). Gratuluję książek i życzę przyjemnego czytania!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny :)
    Mnie jednak wpadł w oko obraz do góry - cudowny!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale cudo! Nie mogę się doczekać recenzji!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kaprowicza sama mam w planach, "Miasto cudów" teraz czytam i nie powiem, nawet ciekawa książka, a "Jak zmieniałam zdanie" już przeczytane i warte tego czasu spędzonego z tą książką:) Poza tym znalazłoby się jeszcze kilka ksiażek, które sama chcę przeczytać:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kilka z nich sama mam, ale np. bardzo zazdroszczę "Życia Pi" :))


    Przyjemnej lektury!

    OdpowiedzUsuń
  8. "jAK ZMIENIŁAM ZDANIE" TEŻ JUŻ MAM, CIEKAWI MNIE RÓWNIEŻ to co na końcu Twojego stosu - "Balladyny i romanse" - Ignacego Karpowicza. Miłego czytania! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. W takich momentach żałuję, że mi nikt nie kupuje książek na prezent :D. Chyba, że mój M., ale to też tylko gdy ładnie poproszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo chciałabym przeczytać Hańbę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę lektury "Kwietniowej czarownicy" - sama chętnie sięgnęłabym drugi raz po tę powieść, choć nie należy do łatwych i przyjemnych (a może właśnie dlatego!;) ). "Opowieści z Ziemiomorza" też są zachęcające - na podstawie tego Studio Ghibli zrobiło ładną anime. Jestem ciekawa recenzji! "Jak zmieniałam zdanie" - Zadie Smith ostatnio miałam w łapkach, ale musiałam odłożyć, bo moja karta w bibliotece jest już pełna...

    Jednym słowem - czekam na wrażenia.
    Fajnie, że odkryłam tego bloga.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie, ten blog jest dużo wart . wogule wszystko fajne.
    Zapraszam na mojego :http://wejdziemy.blogspot.com/
    ,, Live"

    OdpowiedzUsuń
  13. "Życie Pi" i "Trzech panów..." czekają na mojej półce na swoją kolej.:) "Opowieści z Ziemiomorza" czytałam i szczerze polecam. Ciekawam, czy spodobają Ci się tak samo, jak mi.:) W ogóle połowę stosiku chętnie bym przygarnęła.;)

    OdpowiedzUsuń
  14. O! Od dawna mam ochotę na "Chłopca w latawcu", bo oglądałam film, ale niestety na książke nie mogę się nigdzie natknąć. Czeka też na mnie "Życie Pi".

    Czytałam "Zatrute ciasteczko". Miła lektura : )

    OdpowiedzUsuń
  15. Polecam Hosseiniego, "Zatrute ciasteczko" i "Dożywocie" Marty Kisiel! "Balladyny i romanse" mnie ciekawią, tyle interesujących opinii w sieci...

    OdpowiedzUsuń
  16. @Moreni - mówisz, że ciekawe? Oj, zaostrza się mi apetyt na tą książkę...
    Też oglądałam "Chłopca z latawcem" - był świetny, więc książka też jest gdzieś tam w kolejce do zdobycia.

    :)

    OdpowiedzUsuń
  17. PS. Pisząc o apetycie mam na myśli "Opowieści z Ziemiomorza" ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oleńko,
    nie czytałam jeszcze "Opowieści z Ziemiomorza", ale ten film Gore Miyazakiego mieszał chyba całe "Ziemiomorze". :) A najwięcej tam było "Najdalszego brzegu" i "Tehanu". Animacja ładna, w porządku, ale jakoś nie powala. Jednak wolę Hayao Miyazakiego. ;)

    Moreni,
    "Opowieści z Ziemiomorza" na pewno mi się spodobają, bo ja w ogóle darzę wielką miłością Le Guin. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Takie zdjęcia mogą wywoływać tylko uśmiech na twarzy :)
    Cudowny stos!

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie też nie powaliło, ale nie było to najgorsze. I też wolę Hayao Miyazakiego. Ale lubię czytać książki, które widziałam już jako filmy czy animacje.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten Twój stosik to taki akurat do przygarnięcia - cudny:)
    Zapewne zaległe, ale serdeczne życzenia urodzinowe - wymarzonych książek i świętego spokoju, żeby móc się nimi delektować:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oleńko,
    tak, ja też tak lubię. :) Filmy ze Studia Ghibli odkryłam zupełnie niedawno (przy okazji cyklu w TVP Kultura) i bardzo chcę dorwać "Ruchomy zamek Hauru" Diany Wynne Jones! A czytałaś w ogóle coś z "Ziemiomorza"? Bo jeśli nie, to chyba najlepiej zacząć od "Czarnoksiężnika z Archipelagu". :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie, nie czytałam - właśnie uświadomiłaś mnie, jak się w tym nie orientuję ;) Dzięki. To chyba cztery części.
    Na temat "Ruchomego zamku Hauru" Diany Wynne Jones słyszałam różne opinie, póki co też go poszukuję. Niestety w mojej bibliotece nie znalazłam książek tej autorki, a w księgarniach internetowych jest niedostępny.

    TVP Kultura bardzo mnie uszczęśliwiła Studiem Ghibli. Niektóre z tych anime wcześniej widziałam, inne miałam przyjemność zobaczyć pierwszy raz. Nie było "Księżniczki Mononoke", nie było "W krainie bogów", nie było "Szeptu serca", ani "Grobowca świetlików". Jeśli ich nie widziałaś, a spodobało Ci się to, co emitowała TVP Kultura - bardzo Ci polecam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Czy będzie coś w tym dziwnego, gdy napiszę, że wręcz psychotycznie skręca mnie z zazdrości?

    Pewnie nie, bo przecież tyle u Ciebie tego. A zdecydowanie wszystko bym podkradła!

    Martel'a, Coetzee'a, Majgull Axelsson, Zadie Smith oraz Alana Bradley'a - bo od dawna na nich poluję.
    Mendozę - bo uwielbiam.
    "Mariolę", "Chłopca z latawcem" - bo pożądam!
    Ignacego Karpowicza - bo za mną chodzi.

    Aż mi się smutno zrobiło z zazdrości ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. świetny stosik;)
    z tego co czytałam to najbardziej podobało mi się 'Życie Pi' Martela, polecam!;)

    OdpowiedzUsuń
  26. "Zatrute Ciasteczko" czytałam i bardzo mi się podobało. Liczę, że Tobie też przypadnie do gustu. Miłej lektury:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękny stos!

    Ja miałam okazję przeczytać już "Życie Pi", "Chłopca z latawcem" i "Kwietniową Czarownicę" - wszystkie trzy godne polecenia. W niedługim czasie planuję przeczytać też "Trzech panów w łódce nie licząc psa" więc czekam na Twoje opinie dotyczące tych książek - bardzo jestem ciekawa jakie wrażenie pozostawią :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Oleńko,
    Wiem, tej książki nigdzie nie ma. Od czasu do czasu zaglądam na allegro i jeszcze się z nią nie zetknęłam. "Spirited away" oglądałam w Internecie - świetny, świetny, kocham ten film! :) A na resztę mam ochotę.

    Claudette,
    doskonale znam to uczucie. Też mnie zazdrość zżera, gdy oglądam cudze stosiki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Noo, stos cudny, zazdroszczę Ci, jeśli masz czas to wszystko szybko przeczytać :). U mnie pewnie by leżało i leżało, bo zawsze coś pilniejszego jest do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  30. Życzę miłej lektury zatem :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Obserwuję cię na pewnym portalu i przyznać muszę, że z przyjemnością się zagląda na Twój profil. Zawsze można znaleźć jakąś czytelniczą inspirację...
    Stosik godny pozazdroszczenia; z Axelsson czytałam tylko "Lód i woda, woda i lód"... Cóż, będę polować w bibliotece miejskiej na inne pozycje autorki. Ale wielu wartych uwagi autorów na stosiku u Ciebie widzę... Właśnie - co poleciłabyś na początek komuś niezaznajomionemu z Le Guin? : )
    "Życie Pi" czytałam, posiadam nawet (opłaca się niekiedy zaglądać na Lato z Książką). Podobał mi się nastrój tej powieści; taki nieco baśniowy, choć realistyczny... Może to przez tego głównego bohatera? A może to jakaś gra skojarzeń?
    I przy okazji - wszystkiego najlepszego z okazji urodzin!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Książki to najcudowniejsze prezenty urodzinowe :) Ciekawy stosik, też właśnie się zabieram do zrobienia takiego bo nie mam co czytać, a to straszne! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Też mam pełnoo książek, choć moją ulubioną jest raczej miasto kości ;) Zapraszam na bloga, który niedawno zaczęłam pisać WWW.innywymiarforteensmyworld.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Boski stos. Najbardziej podobają mi się efekty wymiany, a Axelsson, Smith i Hosseiniego chętnie sama bym widziała u siebie :) Ciekawe, jak Ci się spodoba "Miasto cudów", mnie czytało się dobrze, ale słyszałam też mniej pochlebne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  35. ja oczywiście na złamanie karku przyleciałam oglądać stosik, człowiek to się nigdy nie nauczy spokojnie w stronę książek, nawet cudzych, podążać. Fajnie książki. Opowiści Ziemiomorza widziałam film, właściwie miniserial, świetna historia

    OdpowiedzUsuń
  36. Aaaaa cudowny stosik!!! Najchętniej ukradłabym ci kilka pozycji ;P

    OdpowiedzUsuń
  37. Gratuluję stosiku :)

    Chętnie podkradłabym Coetzee, Mendozę, Bradley'a i Smith'a. "Chłopcem z latawcem" zostałam zauroczona, choć to nie jest łatwa i przyjemna książka, teraz poluję na swój egzemplarz :) Natomiast zawiodłam się bardzo na "Kwietniowej czarownicy" - gdyby to było moje pierwsze spotkanie z twórczością Axelsson to podejrzewam, że mogłoby być ostatnie. Mam nadzieję, że Twoja lektura okaże przyjemniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  38. wielki ten 'stosik'
    miłego czytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. "Neuromancer" Williama Gibsona?? Zazdroszczę :))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. NIgdy nie spotkałam żadnej z tych pozycji. No ciekawe, co to będzie.

    OdpowiedzUsuń

Blogi

Obserwatorzy