Wyzwania, wyzwania...

20:07

Ostatnio pojawiło się tyle wyzwań literackich, że biedny bloger może się poczuć zagubiony. Które wybrać, żeby nie przesadzić i móc wszystkim podołać? Zgłosiłam się do trzech. Odpuściłam sobie "Od zmierzchu do świtu" i "Papierowy zwierzyniec" (bo ani na półce, ani na liście nie mam zbyt wielu pasujących książek), a także jeszcze bardziej kuszące "Reporterskim okiem". O ile chętnie czytałabym więcej reportaży, to wiem, że gorzej byłoby z recenzjami. Po prostu wolę pisać o literaturze pięknej. Natomiast przystąpiłam do:

1. Haruki Murakami
Może to mnie zmobilizuje i wreszcie przeczytam "Kronikę ptaka nakręcacza"?

2. Bracie, siostro, rodzino...
Czytamy rodzinnie. Temat ciekawy, w dodatku popularny.
Moja wstępna wyzwaniowa lista:
"Bracia Karamazow" Fiodor Dostojewski
"Na wschód od Edenu" John Steinbeck
"Dziewczęta z Szanghaju" Lisa See
"Kwietniowa czarownica" Majgull Axelsson
"Małe kobietki" Louisa May Allcot
"Buddenbrockowie" Thomas Mann
"Moje drzewko pomarańczowe" Jose M. de Vasconcelos
"Wojna i pokój" Lew Tołstoj

3. Literatura japońska
O, to wyzwanie szalenie mi się spodobało. Bo kultura japońska bardzo mnie intryguje, a, wręcz wstyd powiedzieć, z literatury tego kraju czytałam tylko Murakamiego (wyzwania mi się połączą!). Rozpoczynamy 1 lutego. Należy przeczytać po jednej książce z trzech przedziałów czasowych: do 1868, 1868-1980 i od 1980. Wyzwaniem będzie już zdobycie jakiejś książki z czasów feudalnych. ;)

Polecane posty

12 komentarze

  1. Nad dwoma pierwszymi wyzwaniami też się zastanawiam (kilka książek Murakamiego mam na półce, podobnie z drugim wyzwaniem), ale dopiero w lutym na spokojnie przemyślę czy dam radę :) Gratuluję wyzwań i ... powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Plan "wyzwaniowy" godny podziwu. Życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No, no, ambitnie. :) Sama również zastanawiałam się nad wyzwaniem numer 1, ale doszłam do wniosku, że lepiej dać sobie spokój - za dużo mam innych książek "na teraz", za mało wolnego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  4. do wyzwania Haruki Murakami też się przyłączyłam, właśnie wypożyczyłam jedną książkę :) zobaczymy jak będzie !

    OdpowiedzUsuń
  5. Do mnie jakoś nie przemawiają te wszystkie wyzwania. Czytam to, co lubię i to co chcę przeczytać i tyle ;) ale cenię ludzi, którzy sobie stawiają jakieś wymaganie i dążą do ich spełnienia ;)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. I tak dużo tych wyzwań. Ja podjełam się tylko Możesz Więcej

    OdpowiedzUsuń
  7. Sporo sobie tego wzięłaś, powodzenia;).
    Ja rezygnuję z wyzwań, chyba nie dałabym rady czytać z góry określonych książek. Może kiedyś z czymś spróbuję (choć Murakami jest kuszący).

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia w realizacji planów:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę podziwiam... sporo tego.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam "Dziewczęta z Szanghaju" i podobały mi się, naprawdę warto do nich zajrzeć :).
    Trzymam kciuki za wytrwałość :).

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja i tak cały czas mam wyrzuty sumienia, że za dużo kupuje i wypożyczam, a za mało czytam. Teraz by doszło jeszcze , że nie czytam tego, do czego się zobowiązałam. Zdecydowanie obowiązek czytania lektur mi wystarczy..;)

    Pozdrawiam ciepło życząc wielu miły chwil na czytaniu "wyzwalniowym"

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie przystępuję do wyzwań, bo sama założyłam sobie cel jakim jest przeczytanie wybranej ilości książek i tego będę się trzymała.
    Powiem Ci,że wybrałaś ciekawe, nietuzinkowe wyzwania. Szczególnie zainteresował mnie Murakami, lubię jego książki, więc może coś mi polecisz :)

    OdpowiedzUsuń

Blogi

Obserwatorzy