"Opętanie" A.S.Byatt

22:12


Jeśli fabuła opiera się na tym, że obcy sobie mężczyzna i kobieta są nagle zmuszeni współpracować, by rozwiązać zagadkę z przeszłości, to oczywiście każdy od razu zgadnie, że między parą nawiąże się romans. I bez obaw można by się po tym spodziewać banalnej historyjki. Ale nie, tym razem każdy, kto tak myśli, srogo się myli! Bo Byatt napisała książkę nie tylko bardzo dobrą, ale zdradzającą dużo ambicji. A od banałów, wierzcie mi, trzyma się z daleka.


Roland Mitchell, biedny i niedoceniany badacz twórczości XIX-wiecznego poety Randolpha Henry’ego Asha, przypadkowo znajduje rękopisy dwóch listów pisanych do pewnej kobiety. Dość szybko odkrywa, że ich adresatką była Christabel LaMotte, mało znana poetka. Zaintrygowany całą sprawą, nie mówi o tym nikomu, ale wybiera się do Maud Bailey, znawczyni LaMotte, chcąc dowiedzieć się czegoś więcej na temat kontaktów, łączących dwójkę pisarzy. Niedługo potem odkrywają cały zbiór listów miłosnych.

Największa siła tkwi w języku Byatt – pięknym, wysmakowanym, różnorodnym. Autorka pokazuje w „Opętaniu” prawdziwy kunszt. To nie jest zwykła powieść, bo otrzymujemy w niej niewiarygodną różnorodność formy. Składa się z listów, dzienników, współczesnych prac naukowych, a także wierszy, poematów, bajek. Jestem pełna podziwu dla autorki za takie wielkie przedsięwzięcie, za taki ogrom pracy. Dzięki temu zabiegowi, czytelnikowi trudniej jest uwierzyć, że Randolph Henry Ash i Christabel LaMotte to jedynie bohaterowie tej książki, fikcyjne postaci, żyjące jedynie na kartach „Opętania”. W końcu tutaj jest wszystko – ich listy, ich twórczość. I oczywiście każde z nich ma swój własny styl. Antonii Susan Byatt należą się oklaski i głębokie ukłony za jej ogromną erudycję, bogate słownictwo, głęboką wiedzę i piękny język.

Fakt, to oczywiście romans, więcej, to romans podwójny. Mamy bowiem dwie pary i dwie historie miłosne, jedną rozgrywającą się współcześnie, a drugą w XIX w. Rolanda i Maud wiele łączy z Randolphem i Christabel, ale chyba jeszcze więcej dzieli. Żyją w zupełnie różnych czasach, ich zachowania są kształtowane przez współczesne im obyczaje. I tak zupełnie inaczej będzie rozwijał się wątek dwójki badaczy literatury, a inaczej ten rodem z wiktoriańskiej Anglii, w której panowały sztywne obyczaje, konwenanse i ściśle określone normy obyczajowości. Byatt udaje się umiejętnie łączyć gatunki - oprócz romansu, jest to także powieść detektywistyczna. Maud i Roland chcą odkryć tajemnicę poetów, co przecież już samo w sobie jest bardzo zajmujące, a po drodze ich tropem zaczną podążać inni, równie zainteresowani tajemniczą korespondencją. Pod koniec robi się więc naprawdę gorąco, bo przecież bezcenne listy nie mogą wpaść w niepowołane ręce... Jest to też łagodna satyra na środowisko akademickie. W tle mamy kilka związanych z nim ciekawych postaci, może troszkę przerysowanych i schematycznych, ale na pewno barwnych i znamiennych.

„Opętanie” jest piękne i subtelne. Autorka z wdziękiem prowadzi czytelnika od Anglii współczesnej do wiktoriańskiej, opisując wszystko cudownym, barwnym językiem. Dla każdego, kto dobrze czuje się w takich klimatach, ta powieść powinna się okazać prawdziwą ucztą. Tytuł oznacza przede wszystkim opętanie literaturą, chęć odkrycia prawdy, zgłębienia tajemnic przeszłości. I tak właśnie opętała mnie ta powieść. Gdy musiałam przerwać, miałam ochotę krzyczeć „jeszcze!”, a podczas czytania jak zaklęta chłonęłam kolejne słowa. Zostałam opętana, zaczarowana, wciągnięta w wiry przeszłości, omotana przez słowa.

---------------------------------------
Kup "Opętanie" w Matrasie! Darmowa dostawa do najbliższej księgarni.

Polecane posty

19 komentarze

  1. Przyznam się szczerze, że spodziewałam się raczej banalnej historii, a z Twojego opisu wynika, że to naprawdę dobra literatura. Lubię prozę angielską, ma w sobie coś znakomitego.

    OdpowiedzUsuń
  2. I co biedny książkoholik ma zrobić po przeczytaniu takiej recenzji ? Nic tylko pędzić na poszukiwanie "Opętania" ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. To zdaje się jest ta książka, o której na zlocie ogólnopolskim biblionetki usłyszałam, że to absolutne must read, najlepsza książka jaką wiele osób czytało itd. A ja jej nie znałam ;) Patrzyli na mnie jakbym miała wielka dziurę w głowię. Dowiedziałam się też wtedy, że mają tę książkę wreszcie wznowić. Widzę, że zapowiada się ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zupełnie zaskoczyłaś mnie tą recenzją. Okładka jakoś nie zapowiadała tak barwnej historii w środku. Chyba w końcu oduczę się oceniania po okładkach. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdy zobaczyłam, że czytasz "Opętanie" pomyślałam sobie "eee taaam" chyba się myliłam i chyba jednak jest to książka warta uwagi. Dopisuję do swojej listy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi całkiem niebanalnie. Z pewnością warte uwagi.
    Szczerze nie słyszałam o tej książce wcześniej, ale widzę, że szkoda :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podoba mi się okładka. Twoja recenzja zachęca (jakże by inaczej ;)). Ale niestety czas nie pozwala. A szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  8. Z ciekawości pozwoliłam sobie na przeczytanie tylko ostatniego zdania Twojej recenzji, co by nie sugerować się Twoim tekstem przy pisaniu własnego :)
    Byatt zasługuje na pochwały i większy rozgłos na polskim rynku - zdecydowanie tak.

    OdpowiedzUsuń
  9. MUSZĘ przeczytać, koniecznie! Chociaż sama okładka nie sugeruje, że opisana historia jest tak ciekawa, jak Ty ją przedstawiłaś w recenzji. Dopisuję "Opętanie" do swojej kolejki. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękną recenzję napisałaś, a co do książki to myślę, że by mi się spodobała

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że się skuszę, zwłaszcza, że recenzja wyszła Ci znakomita :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Recenzja bardzo zachęcająca. I chyba się zdecyduję ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ją w czytaniu. Język rzeczywiście jest nieziemski. Czasem zatrzymuję się po jakimś akapicie i zastanawiam jak to możliwe, że autorka kilkoma zdaniami potrafiła uzyskać taki niezwykły efekt.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapraszam na nową recenzję:)
    www.recenzje-ciekawych-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Recenzja znakomita, a ja chętnie się skuszę jak skończę czytać książki do konkursu ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cieszę się, że "Opętanie" i ciebie opętało :) Czekałam na twoją recenzję od momentu kiedy napisałaś u mnie, że zaczynasz czytać ;) A wszystkim, którzy jeszcze nie czytali, polecam!!! Ta książka naprawdę jest czymś o wiele więcej niż romansem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Okładka jest taka delikatna i subtelna, że aż się chce po tę książkę sięgnąć i czytać.
    Z chęcią i nieukrywaną ciekawością po nią sięgnę ;).

    OdpowiedzUsuń
  19. Sądząc po okładce spodziewałam się jakiejś banalnej historii, ale dzięki Twojej recenzji zmieniłam zdanie. Dopisuję na listę ;)

    OdpowiedzUsuń

Blogi

Obserwatorzy