"Oczyszczenie" Sofi Oksanen

18:40



Dwie kobiety. I dwie splecione ze sobą, dramatyczne historie, które czytelnik odkrywa krok po kroku. Może być niemal pewien, że na długo nie dadzą mu spokoju.

Stara Estonka Aliide znajduje pod domem młodą dziewczynę. Zara, bo tak jej na imię, jest ogromnie przerażona i wyczerpana, w dodatku obdarta i brudna. Twierdzi, że pobił ją mąż. Aliide jej nie ufa, ale udziela pomocy. Tak się zaczyna. I więcej zdradzać nawet nie należy, bo historia odkrywa się przed czytelnikiem stopniowo, a poznawanie przerażających tajemnic obu kobiet jest pasjonujące i intrygujące, i sprawia najwięcej przyjemności. Chociaż nie, w tym przypadku przyjemność to zdecydowanie złe słowo.

Nic tu nie jest proste. Nic nie jest takie, jakie się może wydawać. Właściwie wiadomo od początku, że za przerażeniem Zary stoi coś więcej niż tylko pobicie przez męża. Jej historia jest naprawdę przerażająca, straszna, okropna, ale młoda Rosjanka jest bohaterką o wiele mniej interesującą niż Aliide. Ponieważ za nią kryje się znacznie więcej, niż tylko zwykła, dobra staruszka, która, choć niechętnie, pomaga nieznanej dziewczynie. To postać wyjątkowo wielowymiarowa, która stopniowo, bardzo powoli odkrywa przed nami kolejne karty. A te za każdym razem zaskakują. O Aliide można myśleć warstwami, bo tak się jawi w oczach czytelnika – w pewnym momencie zrzuca poprzednią i ukazuje się kolejna.

Za tragediami w „Oczyszczeniu” w dużej mierze stoi nienawiść, czy zawiść. Ale nie tylko, bo równie dużą rolę odgrywa tu historia. Gdy Aliide znajduje Zarę jest rok 1992, więc wkrótce po rozpadzie ZSRR. Widać w książce zachodzące wtedy przemiany. Zara, mieszkająca we Władywostoku, daje się skusić możliwością wyjazdu na zachód. Daje się złapać jak na przynętę. Historia Aliide rozgrywa się podczas II wojny światowej i w czasach komunizmu. Do czynów, które wtedy popełniła skłoniła ją przede wszystkim ogromna zawiść, ale też strach. Pomógł jej, pchnął ją ustrój.

Oksanen nie tylko bardzo dobrze pisze – prosto, ale tak, że potrafi z wielką łatwością powieść czytelnika przez trudną historię. Umie zaciekawić, wciągnąć i zachwycić możliwościami jej prozy. Od początku do końca buduje spore napięcie. Autorka dźwiga ciężki temat z lekkością i zgrabnością. Udaje jej się na dobre umieścić tę historię w głowie czytelnika. Bo nawet po przeczytaniu ostatniego zdania książka nie pozwala łatwo o sobie zapomnieć. Nie pozostawia w spokoju, wierci w umyśle czytelnika. To powieść wielowymiarowa, poruszająca wiele, bardzo wiele tematów. Co ważne, przykrych i nieprzyjemnych tematów. Książka przerażająca i odstręczająca, ale też wciągająca, bo czytelnik tylko czeka na odkrycie następnych tajemnic.

Zdrada, chora miłość, zawiść. To wszystko jest w tej książce. Ale czy nadejdzie też oczyszczenie?

--------------------------------------
Kup "Oczyszczenie" w Matrasie! Darmowa dostawa do najbliższej księgarni.

Polecane posty

13 komentarze

  1. Mam na półce, wkrótce doczeka się się przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poważna lektura - a ja właśnie przeczytałam "Podróż Enrique" Soni Nazario i muszę teraz przełknąć coś lżejszego, złapać wiatr w żagle. Ciężko mi się czyta dużo poważnych tematów w takie upały.
    A za jakiś czas z miłą chęcią, uwielbiam zagadki i warstwy w książkach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi naprawdę interesująco. Mimo że wspomniałaś, iż historia Aliide dzieje się również w trakcie wojny, nie odepchnęło mnie to. A może tylko jestem ciekawa tych tajemnic :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczyszczenie nadchodzi w ... najmniej oczekiwanych momentach. Ale co tam. :) Brzmi fajnie, aż się zastanawiam czy nie dodać do stosiku. (czy ta weryfikacja słowna przy dodawaniu komentarzy jest konieczna ? :( )

    OdpowiedzUsuń
  5. Edith,
    myślę, że warto ;)

    Esencja,
    temat jest poważny, ale samej książki nie nazwałabym ciężką. Bardzo dobrze mi się czytało.

    Alina,
    a mnie nawet ciekawią czasy wojny.

    Patrycja Antonina,
    nie jest konieczna. Zmieniłam to przed chwilą. Nawet sobie nie zdawałam sprawy z tego, że jest włączona, bo przecież ja nie muszę weryfikować, a jeszcze nie wiem wszystkiego o blogspocie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem, czy na wakacje będzie dla mnie odpowiednia. Mam nadzieję, że tak, bo zachęcona twoją recenzją właśnie zamówiłam ją w księgarni. Lubię ksiażki owiane tajemnicą, takie nad którymi trzeba się dłużej zastanowić. Poza tym wspominałaś, że historia Aliide dzieje się również w trakcie wojny, a ja lubię tą tematykę. Zaczęłam prowadzić blog i miło by było gdyby ktoś tak doświadczony jak ty odwiedził czasem moje skromne progi. Jeśli zechcesz spotkasz mnie na
    www.ogrod-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. O proszę, nie miałam jeszcze kontaktu z fińską literaturą, ale po Twojej recenzji jestem jak najbardziej zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zapowiada sie na bardzo artystyczną lekturę. Pozdrawiam i zapraszam na MILCZENIE OWIEC. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka zapowiada si.ę ciekawie. Może jak znajdę odrobinę czasu to po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym ją przeczytać, ale chyba póki nie kupię to mi się to nie uda...

    OdpowiedzUsuń
  11. LadyBlue,
    więc mam nadzieję, że Ci się spodoba. Eee tam, doświadczona. Na blogspocie na pewno nie :)

    Futbolowa,
    to też mój pierwszy kontakt z fińską literaturą ;)

    Samash,
    myślę, że warto.

    Dominika Anna,
    pewnie nie. To niedawno wydana książka, w bibliotece może jej jeszcze nie być.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm...ta książka jest na liście tych, które chcę przeczytać.
    Mam nadzieję, że uda mi się ją gdzieś dopaść. Tymczasem zostawiłam Ci komentarz jeszcze pod poprzednią notką
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Jedna z najlepszych książek czytanych przeze mnie w tym roku.:)

    OdpowiedzUsuń

Blogi

Obserwatorzy