"Ostatnia noc w Twisted River" John Irving

23:01



John Irving zabiera nas w wieloletnią podróż razem z bohaterami książki, ojcem i synem, którzy nigdzie nie mogą zagrzać miejsca w obawie o własne życie - zostali skazani na ciągłą tułaczkę.

W jakim stopniu jedna niefortunna pomyłka może wpłynąć na całe życie? Dominic Baciagalupo wraz ze swoim synem Danny’m mieszka w Twisted River, niewielkiej osadzie, w której ludzie trudnią się pracą w tartaku. Jest kucharzem w tamtejszej stołówce. Syna wychowuje samotnie, odkąd jego żona Rosie zmarła tragicznie. Najbliższym przyjacielem obydwojga jest Ketchum. Doświadczony flisak do końca będzie ich podporą. Pewnej nocy ma miejsce tragiczny wypadek, który na zawsze zaważy na życiu bohaterów i uczyni z nich wiecznych uciekinierów.

„Wypadki rządzą światem” stwierdza Dominic Baciagalupo. I faktycznie – jeden wypadek zarządzi światem kucharza i jego syna. To on spowoduje, że będą musieli opuścić Twisted River i uciekać przez całe życie. Jedno niesamowite i przerażające wydarzenie, spowodowane wyobraźnią dziecka, całkowicie odmieni losy bohaterów. Odbierze im dom i spokój. Będą wciąż się tułać, wielokrotnie się przeprowadzając i zmieniając nazwiska.

Przyznam, że nie czytałam dotąd nic Irvinga. Nie mam więc możliwości porównania „Ostatniej nocy w Twisted River” do wcześniejszych powieści autora. Wielka szkoda, bo znalazłam informacje, iż amerykański pisarz w swej najnowszej książce wielokrotnie powtarza wykorzystane wcześniej motywy. A może to mieć zasadniczy wpływ na odbiór powieści – bo Irving pisze o pisaniu. W związku z tym powtórki z wcześniejszych powieści można uznać za swoistą zabawę z własną twórczością, za umiejętne nawiązywanie do pracy pisarza. To właśnie pisarzem jest główny bohater książki, Danny, może i w pewnym sensie, głównie pod kątem pisarskim, alter ego samego Irvinga. Proces twórczy – pisanie powieści – jest jednym z najważniejszych elementów książki. Autor na przykładzie Danny’ego pokazuje, jak to wygląda „od kuchni”. Danny’emu towarzyszymy przy pisaniu książek, szczególnie tej ostatniej. Wiemy, że zaczyna je od końca (podobnie jak Irving). Czytamy o jego pracy, o tym jak pisze, o tym jak myśli nad rozpoczęciem. A przy tym zastanawiamy się, jaki wpływ ma literatura na życie i przede wszystkim odwrotnie – życie na literaturę.

Tułaczka bohaterów będzie trwać jakieś pięćdziesiąt lat – przez ten czas obydwoje będą żyli w poczuciu wciąż wiszącego nad nimi zagrożenia, kilkakrotnie będą zmuszeni zmieniać miejsce zamieszkania. To daje nam doskonałą okazję do obserwacji licznych społeczności – pracowników tartaku w New Hampshire, mieszkańców włoskiej dzielnicy North End w Bostonie, studentów lub Azjatów. Irving opisuje Stany Zjednoczone przez ponad pół wieku i, jak łatwo przypuścić, w tym czasie zachodzą liczne przemiany, a my obserwujemy je z bardzo różnych perspektyw.

„Ostatnia noc w Twisted River” to powieść wręcz epicka. Długa, rozwinięta, bogata w smakowite szczegóły i wnikliwa. Istotny jest tu fakt, że przy tym czyta się ją znakomicie. Irving coraz to rozwija kolejne wątki i wszystkie udaje mu się zakończyć. To książka dokładnie przemyślana i po prostu dobrze napisana. Miejscami dramatyczna i przerażająca, ale także wzruszająca. Czasem nieco niepokojąca i melancholijna. A przy tym trafiają się w niej momenty niemal sensacyjne, które mocno przykuwają uwagę czytelnika. I jest w tym wszystkim też jakiś absurd, humor, autor pisze z pewnym przymrużeniem oka.

Dla mnie to przede wszystkim powieść o pisaniu. Ale przecież „Ostatnia noc w Twisted River” zahacza też o wiele innych tematów. Znajdziemy w niej ucieczkę, miłość ojca i syna, przyjaźń, związki z kobietami... Krótko mówiąc, dla każdego coś dobrego.

-------------------------------------
Kup "Ostatnią noc w Twisted River" w Matrasie. Darmowa dostawa do najbliższej księgarni.

Polecane posty

25 komentarze

  1. Muszę się przyznać, że miałam w rękach książki tego pana nie raz i zawsze je odkładałam "na później". Chyba najbardziej znaną jest "Świat według Garpa" i chciałabym ją w końcu przeczytać. Mam nadzieję, że znajdę w końcu czas na to wszystko. Im więcej czytam wasze blogi tym moja lista się wydłuża... Czy starczy mi życia?:) A może czas zapisać się na kurs szybkiego czytania?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja sobie właśnie "Noc..." czytam, poznaję Irvinga od końca, gdyż to moje pierwsze z nim spotkanie....i bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam jeszcze Irvinga, ale bardzo chętnie go poznam :). "Książka o pisaniu" - te słowa brzmią wystarczająco zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  4. A pierwsze strony nie sprawiały Ci kłopotu? Bo mi szło bardzo ciężko, na szczęście znałam Irvinga wcześniej i wiedziałam, że musi się rozkręcić :) Teraz już kończę i jest przyjemnie - Irvingowo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na razie nie miałam styczności z tym autorem i myślę, że na razie tego nie zmienię. Jakoś nie jestem przekonana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo zachęcasz do tej książki oraz do samego autora, ale ja jakoś się nie przekonałam. Nie ciągnie mnie ani do książki ani do autora. Ale bywa. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tego pisarza czytałam też tylko jedną książkę, "Świat według Garpa", i dość dobrze ją wspominam (jej głównym bohaterem również był pisarz;)). Twoja recenzja zachęcająca, więc "Ostatnią noc" też chciałabym poznać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tusienka,
    też chciałabym przeczytać "Świat według Garpa". Ja również zastanawiam się, czy starczy mi życia na przeczytanie tych wszystkich książek... :) Kurs szybkiego czytania z jednej strony jest bardzo pociągający, ale boję się, że mogłoby mi to odebrać nieco radości czytania ;)

    Skarletka,
    ja też właśnie zaczęłam od końca i teraz chyba muszę się nieco cofnąć ;)

    Alina,
    mnie, jako mola książkowego, zawsze ciągnęło do książek o książkach, literaturze, pisaniu. Do takich "książek w książkach".

    Tucha,
    wiesz, racja, że im dalej tym lepiej. Ale początek też nie sprawił mi kłopotu i całość czytało się bardzo dobrze.

    Dominika Anna,
    ja o Irvingu słyszałam już wcześniej, ale pewnie jeszcze długo nie nabrałabym wystarczającej ochoty, by wreszcie się za coś zabrać. Ale trafiła mi się okazja ;)

    Vampire_Slayer,
    wiadomo do jednych książek człowieka od razu ciągnie, a do innych w ogóle, jakichkolwiek recenzji by się nie czytało.

    Esencja,
    czytałam wywiad z Irvingiem. Pisarze są głównymi bohaterami chyba trzech jego książek ;) "Świat według Garpa" bardzo chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam "Świat według Garpa" i muszę powiedzieć, że bardzo fajna powieść, chociaż nie zawsze byłam w stanie zrozumieć motywy postępowania niektórych bohaterów. "Ostatniej nocy..." nie czytałam jeszcze, ale myślę, że to nadrobię. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie spotkałam się jeszcze z twórczością tego pana, ale po twojej recenzji z wielką przyjemnością i ciekawością po nią sięgnę ;).

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chętnie przeczytam tę książkę, zwłaszcza, że uwielbiam książki o podróżach kulturowych i psychologicznych. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wydaje mi się, żeby całym życiem rządził przypadek... Owszem, pewne jego aspekty. Jak na przykład to, czy będziemy walczyć o szczęście czy nie, ale i tak najczęściej decyduje za nas pewien nieznany pierwiastek. Najlepiej wiem o tym mój pape ;)

    pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. "Świat według Garpa" dość dziwny, ale wielowątkowy i rozbudowany - zdecydowanie polecam;).
    W zasadzie to chyba dobrze, że pisze o pisarzach - na tym w końcu świetnie się zna;).

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam żadnej książki tego autora i raczej nie przeczytam. Jakoś mnie ta recenzja nie zachęciła.

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę przyznać, że dzięki Twojej recenzji (w szczególności stwierdzeniu, że to książka o pisaniu), bardzo mnie ta powieść zainteresowała. Nie czytałam nic Irvinga, ale myślę, że czas to zmienić ;)
    *
    Wróciłam do recenzowania, ale na innym blogu: melodia-nocy.blog.onet.pl kiedyś pisałam tu: ksiazkowa-kraina.blog.onet.pl Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja na pewno sięgnę, bo wiele osób chwali sobie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Niby nie moja ulubiona tematyka, ale poważnie zastanawiam się nad przeczytaniem. Wstępnie jestem na tak ;d

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam o tej książce, nie pamiętam gdzie. Może nawet przeczytałabym.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam do czynieni a z tym autorem i to chyba błąd.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie czytałam jeszcze nic tego autora, ale mam zamiar. Może zacznę od tej książki. [ paiting-books ]

    OdpowiedzUsuń
  21. Też nie czytałam żadnej książki tego autora. Jednak twoja recenzja bardzo mnie do tego zachęca. Może w wakacje ;D Zapraszam do mnie ;D [www.ksiazki-meme.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  22. Już szukam w katalogu biblioteki

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie czytałam żadnej książki tego autora, jednak uważam, że warto byłoby spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja również nie czytałam żadnej książki tego autora, ale jakoś nie mam ochoty. Może jeszcze nie dorosłam;) U mnie nowa notka. Zapraszam.
    [ksiazkoland]

    OdpowiedzUsuń
  25. Witaj :) przeniosłam się na swiat-ksiazek.blogspot.com :)
    [dawna szara przystań]

    OdpowiedzUsuń

Blogi

Obserwatorzy