"Awantury na tle powszechnego ciążenia" Tomasz Lem

21:50


Sporo można rzec o Lemie. Wszak to najczęściej tłumaczony na języki obce polski pisarz. Genialny twórca science-fiction, znany i ceniony również za granicą. Autor takich książek jak „Cyberiada” (Lem uważał ją za swoje największe dzieło), „Solaris”, „Dzienniki gwiazdowe”, czy „Opowieści o pilocie Pirxie”. Człowiek niezwykle inteligentny, który treścią swoich książek potrafił zadziwić naukowców. A jaki był Lem na co dzień? Jakim Lem był człowiekiem, mężem, ojcem?

„Awantury na tle powszechnego ciążenia” to wspomnienia o Lemie spisane przez jego syna. Znajdziemy tu pełno interesujących i zabawnych anegdot. Nie jest to raczej biografia w pełnym tego słowa znaczeniu. Książka nie została obciążona żadnymi datami, brak tu raczej suchych faktów, brak chronologii. I chyba to nawet dobrze, bo informacje w niej zawarte są zupełnie wystarczające, a takie wspomnienia czyta się naprawdę znakomicie.

Stanisław Lem to także w życiu prywatnym osoba nietuzinkowa. Miał swoje liczne słabości i dziwactwa. Chociażby kochał słodycze, był od nich wręcz uzależniony i chował je przed rodziną. Eksperymentował z jazdą samochodem, przy czym był niezłym ryzykantem. Siostrzeniec jego żony był zmuszany do pisania wyjątkowo interesujących dyktand jego autorstwa. Bywał naiwny – święcie wierzył, że Amerykanie zrzucają samolotami stonkę nad Polską, jak podawały komunistyczne media. Przykłady można mnożyć, ciekawych i zabawnych historii o Lemie w tej książce jest mnóstwo.


A do tego Tomasz Lem pisze o ojcu ciepło, z lekkim humorem i bardzo interesująco. Bez oceniania, bez rozliczeń. Po prostu, szczerze, tak jak było. Trochę z przymrużeniem oka. Dzięki temu utworzony portret pisarza jest interesujący, prawdziwy, wielobarwny i niezwykły. A przy tym cudownie się te wspomnienia czyta – jest to lektura bardzo lekka, przyjemna i szybka. Dla mnie, dla osoby, która Lema jako pisarza lubi i bardzo ceni, to prawdziwa gratka, lektura obowiązkowa. W dodatku książka została bardzo ładnie wydana, a w środku zamieszczono mnóstwo ciekawych zdjęć.

Nie tylko dla fanów naszego największego pisarza fantastyki. Książka, jako opowieść o niezwykłym i znanym człowieku, może zainteresować nawet tych, którzy od SF trzymają się z daleka. Bo z Lemem nie można się nudzić. A wiecie, że wybitny amerykański pisarz SF Philip K. Dick uważał, że Lem jest w istocie tajną organizacją i pisał na niego donosy do FBI? ;)

I jeszcze fragment na zachętę.

"Z dzieciństwa, a zatem z czasów, kiedy matka już co najmniej od kilkunastu lat wdrażała zasady savoir-vivre’u, zapamiętałem uroczystą kolację, na której pojawił się kwiat literatury polskiej, między innymi Wisława Szymborska i Ewa Lipska. W pewnej chwili ojciec, wskazując na talerz z ciastkami z Cracovii, jednej z niewielu krakowskich cukierni, której wyroby w tamtych czasach można było podać bez niepokoju o los gości, rzekł:
- Uważam, że do tych ciastek należałoby powtykać karteczki z cenami, żebyście panie wiedziały, jak bardzo się dla was wykosztowaliśmy! – Po czym zwracając się do żony, dodał tym samym uprzejmym tonem, niewinnie, choć z lekkim wyrzutem: - Basiu, dlaczego mnie kopiesz pod stołem?"


-------------------------------------
Książka dostępna TUTAJ.

Polecane posty

11 komentarze

  1. Czyżby nowy szablon, czy ja mam opóźniony zapłon? Nieważne, i tak mi się podoba.
    Lema mam na swoim stosiku w dwóch egzemplarzach. Ale wiedza, że był bardzo interesującym człowiekiem? Nie, tego niestety na nim nie mam. A może powinnam to zmienić?

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie czytałam książek tego autora. Może warto by było spróbować. Wejdź i skomentuj na: http://i-love-reading-books.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od jakiegoś czasu mam zapisane w notatniku, bo Lem to postać nietuzinkowa, a o takich ludziach lubię czytać. Szczególnie, jeśli są prawdziwi. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może, gdy przeczytam więcej książek tego autora i go polubię-przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  5. Nowa/ostatnia notka na wwww.ksiazkoland.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham Lema, wychowywałam się na jego prozie :)
    Na tę książkę wciąż czekam w kolejce w bibliotece. Na pewno przeczytam, bo warto poznać osobę Lema oczami jego syna :)

    pozdrawiam wakacyjnie :) Anhelli*

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam nic Lema, więc najpierw przeczytam jego książkę, a potem ewentualnie książkę o nim.

    OdpowiedzUsuń
  8. O nie, nie. Lem jest jednym z mych 'antyidoli' :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Z książek Lema znam tylko fragmenty "Dzienników gwiazdowych" czytanych na lekcji polskiego :)Podobały mi się, więc pewnie wkrótce sięgnę po całość. Biografia potem - gdy przeczytam więcej jego dzieł.

    OdpowiedzUsuń
  10. Alina,
    nie, nie, szablon wciąż ten sam ;)

    Vampire_Slayer,
    ja właściwie rzadko sięgam po biografie, wspomnienia itp. Ale czasem robię wyjątek. Zresztą akurat zakupiłam dwie ;)

    Anhelli,
    a mnie akurat udało się na nią trafić w bibliotece bez problemu.

    Dominika Anna,
    no tak, to z pewnością dobra kolejność :)

    Futbolowa,
    nie każdy lubi SF, nie każdy lubi Lema. Kiedyś też miałam do niego jakiś zupełnie nieuzasadniony uraz, ale się przemogłam i okazało się, że to świetny autor :)

    Aleksandra,
    o tak, "Dzienniki gwiazdowe" są świetne. To od nich zaczynałam czytanie Lema. Ze swojej strony serdecznie polecam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Fragment mnie rozbawił. Dużo słyszałam niezwykłego o Lemie.

    OdpowiedzUsuń

Blogi

Obserwatorzy