"Trawa śpiewa" Doris Lessing

21:24



Chociaż debiutancka powieść Lessing rozpoczyna się morderstwem, nie jest to w żadnym stopniu kryminał. Od początku znamy sprawcę. Ale dlaczego zabił? By dostać odpowiedź na to pytanie, będziemy musieli się wgłębić w psychologiczne portrety bohaterów i poznać cichy dramat, rozgrywający się pod gorącym słońcem Afryki.

Żona farmera z Afryki Południowej, Mary Turner, zostaje zamordowana na werandzie swojego domu przez Murzyna Mosesa, który służył w gospodarstwie. Sprawa jest od razu rozwiązana – Moses zostanie powieszony. Prawdziwe powody zabójstwa dla śledczych nie są właściwie ważne. „Nie lubimy, kiedy czarnuchy mordują białe kobiety” stwierdza sąsiad Turnerów. Człowieka, który chciałby rzucić na wydarzenie nowe światło, nikt nie słucha. Ale przecież tej sprawy nie da się określić czarno-biało.

Bo powodów tragedii można się dopatrywać w psychice i życiu Mary, w tym nawet w jej dzieciństwie. Od najmłodszych lat obserwowała nieszczęśliwy związek jej rodziców. Ojciec przepijał wszystkie pieniądze, a matka uczyniła sobie z córki powiernicę i przelewała na nią swoje żale. Później dziewczyna zaczęła pracować w biurze w mieście. Prowadziła wesołe życie, pełne zabawy i licznych przyjaciół. I była zadowolona. Gdy jednak przekroczyła trzydziestkę usłyszała przypadkiem, że jest „nie taka”. Te proste słowa sprawiły, że wszystko się odmieniło. Mary zaczęło doskwierać to, że wszystkie jej przyjaciółki założyły już rodziny, a tylko jej nie ciągnie do małżeństwa. Nie chcąc być inną, niż wszyscy, wykorzystuje właściwie pierwszą lepszą okazję – wkrótce wychodzi za mąż za farmera Dicka Turnera.

Można się od początku spodziewać, że to małżeństwo nie będzie szczęśliwe. Mary przez to, że usłyszała nieprzyjemne słowa koleżanek, podejmuje bardzo nieodpowiednią decyzję. Nie wie czego chce i popełnia ogromne głupstwo. Wychodzi za mąż, bo tak „powinna”, bo nie chce, żeby inni uważali, że „czegoś jej brakuje”. Przez większą część książki obserwujemy właśnie to małżeństwo, które jest nieporozumieniem od początku do końca. Problemem był już dom, bo Mary wolała miasto, a musiała zamieszkać na niewygodnej farmie. Problemem było nieudolne prowadzenie gospodarstwa przez Dicka, które sprawiało, że zamiast się bogacić, Turnerowie pogłębiali się w coraz większej ruinie. Problemem były różne charaktery i poglądy, także na sprawę traktowania rdzennych mieszkańców Afryki.

Czytając powieść Lessing cały czas widzimy przerażające oznaki ogromnej nienawiści i pogardy żywionej przez białych do tubylców. Murzyn był dla kolonistów podgatunkiem, kimś gorszym, godnym jedynie pogardy. Po prostu bydłem, siłą roboczą, niczym więcej. Jakiekolwiek spoufalanie się z tubylcami wydawało się uwłaczające i zupełnie nie do przyjęcia. „Jak przychodzi co do czego, nie miewa się żadnych kontaktów z tubylcami poza relacją pan – sługa. Na co dzień nie zna się ich jako istot ludzkich.” Choć przecież rasizm to temat szeroko rozpowszechniany i omawiany, to w tej książce przeraża na nowo. Przeraża wstręt Mary do Murzynów. Przeraża traktowanie ich jak zwierzęta lub, jeszcze gorzej, jak przedmioty.

W książce na pierwszy plan wysuwa się warstwa psychologiczna. Lessing świetnie konstruuje postaci bohaterów – są złożone, wielowymiarowe, prawdziwe. Autorka dociera do ciemnych głębin ludzkiego charakteru. Dotykamy dna tajemnicy życia na farmie Turnerów. W powieści „Trawa śpiewa” właśnie o to chodzi. O psychikę bohaterów, o skryte powody ich zachowań, o uczucia. O zgłębienie prawdziwej, skomplikowanej przyczyny morderstwa. Lessing stosuje interesującą kompozycję klamrową. Książka zaczyna się morderstwem, po czym cofamy się do dzieciństwa Mary i stopniowo dochodzimy znów do początkowego punktu. Pisze przy tym bardzo prostym, zwyczajnym, wręcz suchym stylem i to mi się podoba w jej prozie.

Afryka z książki noblistki jest światem strasznym, bezwzględnym, w którym nie da się uniknąć podziału na białych i czarnych. A takie myślenie wywołuje przerażające skażenie w ludzkiej psychice...

-----------------------------------
Kup "Trawa śpiewa" w Matrasie! Darmowa dostawa do najbliższej księgarni.

Polecane posty

13 komentarze

  1. Jak nagrodzona Noblem to może przeczytam, choć przyznam się, że nie lubię tego typu książek. Fajna recenzja. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram, świetna recenzja. I strasznie mnie zainteresowałaś. Zresztą - sam tytuł jest intrygujący i przyciągający. Postaram się złapać w bibliotece. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lessing jak dla mnie w ogóle świetnie konstruuje bohaterów swoich książek. Często też pisze o tej naprawdę czarnej Afryce [mam za sobą "Złoty notes", to się wymądrzam;)]. Mimo wszystko, w najbliższym czasie na pewno tego nie przeczytam - jestem jakaś zniechęcona i faszeruję się pogodnymi książkami żeby to zmienić. Tytuł swoją drogą niezwykle ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja średnio lubię Lessing. Teraz czytam "O kotach" i podobnie jak poprzednie jej książki średnio na jeża mi się podoba, więc nie wiem czy sięgnę po "Trawę.."

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam na liście jej inną książkę - "Złoty notes", ale zainteresowałaś mnie również tą - w końcu to noblistka:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Swietna, swietna ksiazka. Swoja droga ciekawe, jak wielkie znaczenie ma dla czlowieka to, co mysla inni. Gdyby Mary zignorowala opinie kolezanek, na pewno bylaby szczesliwsza.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa recenzja, nie czytałam jeszcze tej książki, ale wydaje się interesująca. Nobla chyba też nie dają "tak po prostu", myślę, że warto sprawdzić, dlaczego akurat Lessing go dostała... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wstyd się przyznać, ale nie miałam jeszcze do czynienia z Lessing.
    Ale jestem bardzo ciekawa jej książek. Może zacznę właśnie od "Trawa śpiewa", zwłaszcza, że bardzo lubię podróże do Afryki ;)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym Cię zaprosić do mojej nowo rozpoczętej akcji, w której postaram się połączyć wielu fanów kina. Jeśli chciałabyś mi pomóc, zapisz się na www.zyj-filmem.blog.onet.pl
    Dziękuję i pozdrawiam, [szczere-recenzje]

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba poszukam jakąś książkę tej autorki w bibliotece

    OdpowiedzUsuń
  11. Zaciekawiłaś mnie. Myślę, że przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Znajomość z Lessing zacznę od tej książki. Dość cienka, a tematyka wydaje się interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie najlepsza powieść Lessing. Jest czysta jak łza, nie ma w niej nic zbędnego.
    Ale z całego serca polecam też "Lato przed zmierzchem".

    OdpowiedzUsuń

Blogi

Obserwatorzy