"Dom duchów" Isabel Allende

16:47


Czy macie ochotę wstąpić do domu z książki Isabel Allende? Takiego, w którym czuć unoszącą się w powietrzu magię? Gdzie pani domu przywołuje duchy za pomocą trójnożnego stolika i przepowiada przyszłość, a przedmioty lewitują w powietrzu? Gdzie każdy ma jakieś swoje dziwactwa, a to z kolei powoduje napływ rozmaitych i interesujących gości? Drzwi otwarte, zapraszamy. Wystarczy otworzyć książkę.

Młody Esteban Trueba pracuje dniami i nocami w zarządzanej przez niego kopalni, by zarobić pieniądze, pozwalające mu ożenić się ze swoją ukochaną, piękną i zielonowłosą Rosą del Valle. Niestety ta umiera przez przypadkowe wypicie trucizny. Jej dziesięcioletnia siostra Clara wstrząśnięta śmiercią Rosy, zaniemówi na dziewięć lat. Tymczasem zrozpaczony Esteban postanawia poświęcić się odbudowie rodzinnej posiadłości. Tak można pokrótce opisać początek tej historii, która będzie się jeszcze ciągnąć przez długie lata, opisując dole i niedole bohaterów.

Lubię czytać takie książki. O tak! Takie które po prostu wchłaniają, mają w sobie coś pięknego i nieuchwytnego. Bardzo odpowiadają mi historie rodzinne, w dodatku tak dobrze napisane. To opowieść ciepła i serdeczna. Czasem smutna, czasem dramatyczna, ale w zasadzie nastawiająca optymistycznie i pozostawiająca po sobie bardzo miłe wspomnienia. Notabene zrealizowano na jej podstawie film z iście gwiazdorską obsadą (Jeremy Irons, Meryl Streep, Winona Ryder, Antonio Banderas, Glenn Close). Jest dobry, ale książkę mocno upraszcza. Choć w sumie trudno się spodziewać czegoś innego, przecież film ma ograniczony czas trwania. Trudno byłoby zmieścić w nim wszystko, co wydarzy się przez ponad pięćset stron.

W środku tej książki niewątpliwie jest mężczyzna – Esteban Trueba. To chyba jedyny bohater, z którym praktycznie nie rozstajemy się przez całą powieść. Daje nam się poznać jako człowiek gwałtowny i impulsywny. Ale otaczają go kobiety i, jakby nie było, to one są trzonem „Domu duchów”. Na nich przede wszystkim skupia się akcja, to one są najważniejsze - Clara, Blanca, Alba. A w szczególności ta pierwsza, Clara, która niejako łączy dom ze światem nadprzyrodzonym. Wrażliwa i nietuzinkowa, ktoś mógłby stwierdzić dziwaczna. Ale nade wszystko to po prostu dusza domu, centrum rodziny.

Ani razu nie pada w książce nazwa kraju, w którym toczy się akcja „Domu duchów”. A jednak to musi być Chile, ojczyzna Allende. Trudno już sobie nawet wyobrazić inną wersję, wskazują na to nawet wydarzenia historyczne, opisane w powieści. A znajdziemy ich wiele, bowiem losy bohaterów ściśle wiążą się z historią państwa. Oczywiście dzięki temu książka staje się bardziej realistyczna. Z drugiej jednak strony Allende wplata w „Dom duchów” sporo elementów magicznych. Clara ma wiele zdolności nadprzyrodzonych. Posiada dar jasnowidzenia, z powodzeniem przewiduje przyszłość. Dwie bohaterki zostały obdarzone naturalnymi zielonymi włosami, zjawią się też duchy, na co zresztą wskazuje tytuł. Ta magia wchodzi w książkę wyjątkowo gładko i cały czas jest jakby w tle. Przyzwyczajamy się do niej szybko i łatwo, aż w końcu nawet przestajemy zwracać na nią większą uwagę. Jest naturalna i po prostu integralna z rodziną Trueba.

Nie mogę się tu oprzeć przed porównaniem „Domu duchów” do innej znakomitej książki z kręgu literatury iberoamerykańskiej. Mam na myśli „Sto lat samotności” Marqueza. Bardzo wiele łączy te powieści. Są to w końcu historie rodzinne, opowiadające o kilku pokoleniach jednego rodu. W obu znajdziemy realizm magiczny i nawiązania do historii kraju, w którym toczy się akcja. Zwracają tu moją uwagę nawet drobne zabiegi stylistyczne, jak notoryczne wspominanie przyszłych wydarzeń. Uspokoję tych, którzy podczas czytania dzieła Marqueza gubili się w gąszczu Aurelianów i Jose Arcadiów. Sama Clara bowiem stwierdza, że „powtarzające się imiona wywołują zamieszanie w pamiętnikach”. Trudno mi jednak ocenić, która z tych książek jest lepsza. Po prostu nie wiem. Obie podobały mi się ogromnie.

Więc? Może ktoś skusi się na wizytę, podczas której pozna piękną, wzruszającą i magiczną historię?

--------------------------------------
Kup "Dom duchów" w Matrasie! Darmowa dostawa do najbliższej księgarni.

Polecane posty

24 komentarze

  1. ja na pewno skusze się na niejedną książkę opisaną przez Ciebie. od jakiegoś czasu tu (kiedyś tam) zaglądam, patrząc co polecasz, zapisuję tytuły, żeby kiedyś przeczytać. ostatnio czytałam świetną książkę - khaled hosseini tysiąc wspaniałych słońc. ten sam autor, który napisał chłopca z latawcem. nie czytałam, oglądałam film i na pewno książka jest super! słońca są pełne dramatu, ciekawe, poruszające, może kiedyś wpadnie Ci ta książka w ręce ;) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też się skuszę!
    Wpisuję na listę, bardzo ciekawa recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  3. Z pewnością sięgnę po "Dom duchów". Ostatnio chętniej, niż kiedyś sięgam po tego typu książki.

    I jak Ci się podoba na tym portalu?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nela,
    szczerze mówiąc, nie słyszałam nigdy o polecanej przez Ciebie książce, ale teraz poszperałam w Internecie i bardzo możliwe, że się skuszę.

    Magiczna Książka,
    ogromnie mi się podoba. Bardzo wygodnie i jest o wiele więcej możliwości. No cóż, to Ty zachęciłaś mnie do ponownego zastanowienia się nad przeprowadzką i chyba mogę powiedzieć, że jestem Ci wdzięczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pewno przeczytam - już sama okładka mnie nieźle przyciąga i do tego twoja recenzja. Mam ochotę się w niej zatracić:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj na blogerze. :) Im więcej tu książkożerców, tym lepiej. :) A książka zapowiada się ciekawie. Dziękuję za rekomendację.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tę książkę... Allende jest jedyną przedstawicielką realizmu magicznego, którą toleruję :) Ja również witam cię na Blogosferze :) Rozgość się, zdejmij łapcie, czuj się jak u siebie :)

    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie tu jest, ale ja wolę onet. Świetna recenzja. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. zachęciłaś mnie, jak zmieszczę w kolejce, to może przeczytam ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem dlaczego, ale żywię jakąś awersję od realizmu magicznego. I sag rodzinnych. Jednak może warto ją przełamać. Choć z tego co kojarzę, to powieści Allende są grube, a ja nie przepadam za grubymi książkami; jakkolwiek by nie były ciekawe, to mnie męczą. Poza tym, odrzuca mnie też to, że "Dom duchów" jak to napisałaś - nastawia optymistycznie. Wiem, mam dziwne uprzedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie też zachęciłaś, z przyjemnością przeczytam! A w ogóle witam na nowym miejscu! Będę musiała zmienić Twój adres u siebie w linkach:)
    Pozdrawiam Damroka (dobreksiazki.blog.onet.pl)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten tytuł mówi sam za siebie. Po prostu muszę przeczytać ;P Zapraszam do mnie ;D [ ksiazki-meme.blog.onet.pl ]

    OdpowiedzUsuń
  13. zauroczyłaś mnie tą recenzją. przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Książka raczej nie dla mnie ;).

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję,dziękuję za tę recenzję! Brzmi tak marquezowsko, że muszę przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widzę, że wszyscy przerzucają się na blogspot :). Ja będę póki co wierna Onetowi, ale zobaczymy, czy i mi kiedyś coś do głowy nie strzeli w tym temacie ;)).

    Książka zapowiada się ciekawie, choć zazwyczaj nie czytam niczego tego typu. Zastanowię się. Prędzej chyba przeczytam Marqueza... A później się zobaczy.

    OdpowiedzUsuń
  17. Adaptacja filmowa, o której wspominasz, zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Mimo upływających lat wcale się nie starzeje.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zachęciłaś mnie. Myślę, że niedługo przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  19. czytałam!!! genialna książka!!!! polecam!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Na pewno przeczytam, a mam na tyle łatwo, że siedzi na półce w domu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Widziałam film-chętnie sięgnę po książkę

    OdpowiedzUsuń
  22. Jeśli mowa o duchach to temat książki wydaje się być bardzo interesujący i zapewne książka taka jest. "Dom duchów" na pewno warto będzie przeczytać, bo sama recenzja jest bardzo zachęcająca ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. I was pretty pleased to uncover this great site.

    I wanted to thank you for your time due to this wonderful read!
    ! I definitely enjoyed every part of it and I have you book marked
    to see new things on your web site.

    Here is my web-site - rekuperacja

    OdpowiedzUsuń
  24. Wiele dobrego słyszałam o tej autorce, choć w blogosferze chyba jeszcze nie trafiłam na żadną recenzję jej książki. Mam autorkę w planach, ale jakoś przemóc mi się ciężko. Twoja recenzja mnie jednak trochę zbliżyła do podjęcia decyzji. ;)

    OdpowiedzUsuń

Blogi

Obserwatorzy